Wypłynęły dokumenty dot. gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Seria pytań z USA
Jak dowiedziała się agencja Reutera, Stany Zjednoczone zapytały europejskich sojuszników, czego potrzebują od Waszyngtonu, aby uczestniczyć w ustaleniach dotyczących gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. To gest, który zdaniem agencji, spotka się z zadowoleniem europejskich rządów.
- Jak dowiedziała się agencja Reutera, USA wysłały zapytanie do europejskich partnerów dot. gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy
- Reuters dotarł do dokumentu, który trafił do europejskich sojuszników USA
- Zdaniem agencji, kwestia pomocy od Waszyngtonu zostanie "przyjęta z zadowoleniem" przez europejskie rządy
USA pytają Europę o potrzeby dot. gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy
"Jakie, jeśli w ogóle, wymagania dotyczące wsparcia ze strony USA uznałby państwa rząd za niezbędne do udziału w ustaleniach dotyczących bezpieczeństwa? W szczególności, jakie krótko- i długoterminowe zasoby będą państwa zdaniem wymagane od USA?” – brzmi jedno z pytań amerykańskiego dokumentu, do którego dotarła agencja Reutera.
Kwestia pomocy od Waszyngtonu zostanie - zdaniem Reutersa - "z zadowoleniem przyjęta przez wiele europejskich rządów, które jasno stwierdziły, że mogą zapewnić gwarancje bezpieczeństwa tylko przy wsparciu USA”.
"Jeśli siły wojskowe krajów trzecich miałyby zostać rozmieszczone na Ukrainie w ramach porozumienia pokojowego, jaką wielkość takich sił dowodzonych przez Europejczyków uważaliby Państwo za niezbędną? Jak i gdzie siły te zostałyby rozmieszczone i na jak długo?” – cytuje kolejne z pytań Reuters.
Prócz tego w dokumencie poruszone zostały kwestie "dodatkowych zdolności i wyposażenia”, jakie Europa byłaby w stanie zapewnić Ukrainie w celu „poprawienia jej pozycji negocjacyjnej i zwiększenia presji na Rosję”. Stany Zjednoczone zapytały też sojuszników o możliwości zwiększenia przez UE sankcji wobec Rosji i bardziej rygorystyczne traktowanie tych, które już zostały przyjęte.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET