`

Wzrosła liczba ofiar ataku pod Moskwą. Trwa akcja poszukiwawcza

2 min. czytania
24.03.2024 17:58
Obserwuj nas na Google

W piątek zaatakowano salę koncertową Crocus City Hall w podmoskiewskim Krasnogorsku. Do widzów otworzono ogień, eksplodowały ładunki wybuchowe. Wybuchł pożar, w wyniku którego zawalił się dach budynku. Rosyjskie władze poinformowały, że wzrósł bilans ofiar zdarzenia.

Wzrosła liczba ofiar zamachu pod Moskwą
fot. Vitaly Smolnikov/Associated Press/East News

Uzbrojeni napastnicy zaatakowali w piątek salę koncertową Crocus City Hall w Krasnogorsku pod Moskwą. Otworzono ogień, doszło też do eksplozji. Wybuchł pożar, w wyniku którego zawalił się dach budynku. Władzie Rosji poinformowały o zatrzymaniu 11 osób, "w tym czterech terrorystów, którzy bezpośrednio brali udział w ataku". Cała czwórka to obywatele Tadżykistanu.

Atak pod Moskwą. Wzrósł bilans ofiar

Komitet Śledczy Rosji powiadomił w niedzielę, że liczba zabitych w piątkowym ataku terrorystycznym w Krasnogorsku wzrosła do 137. Wcześniej informowano o 133 zabitych. Dotychczas zidentyfikowano 62 ciała. Nadal trwa akcja poszukiwawcza i odgruzowywanie Crocus City Hall.

Redakcja poleca

Rannych jest zaś 180 osób. Resort zdrowia obwodu moskiewskiego przekazał, że w szpitalach przebywa 142 poszkodowanych, wielu z nich jest w ciężkim stanie.

Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie organizacja Państwo Islamskie prowincji Chorasan, afgańskie skrzydło IS. Rosyjskie władze twierdzą, że schwytano czterech sprawców zamachu i nie są to obywatele Rosji. 

Trudno ocenić, czy terroryści z tzw. Państwa Islamskiego faktycznie odpowiadają za zamach, czy chcą jedynie podpisać się pod operacją przygotowaną przez kogoś innego. Według wielu ekspertów zamach został przygotowany przez Kreml, który zrobi wszystko, by przypisać go Ukraińcom i uzasadnić - przede wszystkim przed własnym społeczeństwem - kolejne ataki na to państwo oraz rozszerzenie poboru do wojska.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET