`

Zabójstwo Czesława Kukuczki w Berlinie. Niemiecki funkcjonariusz odpowie po 50 latach

2 min. czytania
07.10.2024 15:01
Obserwuj nas na Google

Niemiecka prokuratura zażądała w poniedziałek wyroku 12 lat więzienia dla byłego oficera Stasi (wschodnioniemieckiej służby bezpieczeństwa) oskarżonego o zamordowanie Polaka na przejściu granicznym w Berlinie z 1974 roku. Czesław Kukuczka zginął postrzelony w plecy z bliskiej odległości, próbując dostać się na Zachód. Wiadomo, kiedy ma zapaść wyrok w tej sprawie.

Czesław Kukuczka
fot. JERZY UNDRO/REPORTER, Miejsce Pamieci Muru Berlinskiego przy Bernauer Strasse, na zdj. Czesław Kukuczka

Zabójstwo Czesława Kukuczki. Niemiecka prokuratura chce 12 lat więzienia

Prokuratura oskarża 80-letniego obecnie Manfreda Naumanna, b. funkcjonariusza wschodnioniemieckiej bezpieki, o zabójstwo Czesława Kukuczki, którego dopuścił się w marcu 1974 roku. Jak donosi Spiegel.de, "ówczesny podporucznik zastrzelił 38-letniego Polaka od tyłu na najbardziej ruchliwym przejściu granicznym w Friedrichstrasse". Czytamy, że zlecono mu "unieszkodliwienie Kukuczki".

AFP przypomina, że Czesław Kukuczka udał się w dniu zabójstwa do polskiej ambasady w Berlinie Wschodnim, żądając zgody na dostanie się do Niemiec Zachodnich. Miał zagrozić, że "zdetonuje atrapę bomby, jeśli jego żądania nie zostaną spełnione". Dyplomaci zezwolili mu na przejście granicy, zawiadamiając jednocześnie wschodnioniemieckie służby.

Redakcja poleca

Proces Manfreda Naumanna ruszył w marcu br., po ponad 50 latach od zdarzenia. Niemiec za pośrednictwem swoich obrońców zaprzeczył oskarżeniom. Odmówił zabierania głosu podczas którejkolwiek z przesłuchań. Obrońca 80-latka referował, że nie ma dowodów na to, że to Naumann strzelał do Polaka, ani że doszło do morderstwa Kukuczki. Prokurator argumentował, że postrzelenie było jednak "przypadkiem morderstwa"  i że Naumann mógł skierować broń w ręce lub nogi mężczyzny. Wyrok ws. zabójstwa Kukuczki ma zapaść 14 października.

AFP przypomina, że przy próbie przekroczenia tzw. muru berlińskiego (1961-1989) zginęło co najmniej 140 osób. Funkcjonariuszom z NRD, którzy strzelali do uciekinierów na Zachód, najczęściej zarzucano nieumyślne spowodowanie śmierci. W sprawie Naumanna taki zarzut uległby już przedawnieniu.

Źródło: Radio ZET/AFP/Spiegel.de

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET