Morderstwo Czesława Kukuczki. Po 50 latach rusza proces

2 min. czytania
14.03.2024 08:53
Obserwuj nas na Google

W Niemczech rusza proces byłego funkcjonariusza Stasi, 80-letniego Manfreda N. Jest on oskarżony o zamordowanie strzałem w plecy 38-letniego Polaka Czesława Kukuczki. Do zabójstwa doszło 50 lat temu w Berlinie Wschodnim.

Morderstwo Czesława Kukuczki. Po 50 latach rusza proces
fot. JERZY UNDRO/REPORTER, Bartosz Krupa/East News

- Ten proces jest na pewno pod wieloma względami wyjątkowy. Już choćby dlatego, że były funkcjonariusz Stasi zostaje oskarżony o morderstwo - podkreślił w rozmowie z PAP dr Filip Gańczak z Instytutu Pamięci Narodowej. - Sama próba przedostania się na Zachód, którą podjął Czesław Kukuczka, też była niezwykła. To, że zgłosił się do ambasady PRL w Berlinie Wschodnim, grożąc zdetonowaniem ładunku wybuchowego, to nie był typowy sposób ucieczki na zachód przez Mur Berliński - przypomniał historyk.

Przełom ws. morderstwa Czesława Kukuczki

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni IPN przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu podjęła śledztwo w sprawie Kukuczki w 2018 roku. Na wniosek prok. Artura Orłowskiego za Manfredem N. wystawiono list gończy, zaś Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał w lipcu 2021 roku Europejski Nakaz Aresztowania.

Redakcja poleca

W śledztwie przez wiele lat nie było postępów. Dopiero w 2016 roku pojawiła się istotna wskazówka z archiwum akt Stasi. Śledztwo początkowo zakładało zabójstwo, za które groziło od 5 do 15 lat więzienia. W takim przypadku uległoby przedawnieniu. W październiku 2023 roku niemiecka prokuratura postawiła byłemu funkcjonariuszowi Stasi zarzut morderstwa.

- Inne sprawy dotyczyły zwykle prób sforsowania muru lub przedostania się drogą wodną do Berlina Zachodniego. Tak było z inną polską ofiarą Muru Berlińskiego Franciszkiem Piesikiem. On z kolei najprawdopodobniej utonął - mówił. - Natomiast w sprawie Kukuczki mamy do czynienia ze strzałem oddanym z bardzo bliskiej odległości, w plecy. To też jest wyjątkowe. W innych przypadkach, kiedy do uciekinierów strzelano, to były strzały z dalszej odległości, kiedy ktoś próbował sforsować mur lub pokonać granicę wodną - tłumaczył w rozmowie z PAP dr Filip Gańczak.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET