Zaginięcie 2,5-latka poruszyło cały świat. Po 8 miesiącach znaleziono szczątki chłopca
Odnaleziono szczątki 2,5-letniego Emile'a, który zaginął podczas pobytu u dziadków we francuskiej miejscowości Vernet w 2023 roku. Jak podkreśla "Le Figaro", 8 miesięcy po zaginięciu malca "okoliczności jego śmierci wciąż pozostają niejasne".
Prokuratura w Aix-en-Provence w południowej Francji ogłosiła, że szczątki 2,5-letniego Emile'a Soleila zostały znalezione w sobotę w pobliżu wioski Vernet, w której w lipcu 2023 roku po raz ostatni widziano malca. Dziennik "Le Figaro", powołując się na źródła w żandarmerii, przekazał, że tożsamość chłopca została potwierdzona badaniami genetycznymi. Obecnie trwa analiza kryminalistyczna.
Francja. Osiem miesięcy po zniknięciu 2,5-latka odnaleziono jego ciało
Jak informują francuskie media, jedna ze spacerowiczek znalazła w pobliżu Vernet ludzkie kości, m.in. czaszkę. W nocy z sobotę na niedzielę na miejscu, gdzie znaleziono szczątki dziecka, pracowało blisko 100 policjantów. Śledczy pracują nad ustaleniem, czy 2,5-latek zmarł w miejscu, w którym znaleziono jego kości, czy też ciało chłopca zostało tam przeniesione dopiero po jego śmierci.
Lokalne media odnotowały, że obszar, na którym znaleziono ciało, był w zeszłym roku dokładnie przeszukiwany przez służby. Jak podkreśla "Le Figaro", dziewięć miesięcy po zaginięciu Emile'a "okoliczności śmierci chłopczyka wciąż pozostają niejasne".
Rodzice chłopca przekazali, że "obawiali się tej rozdzierającej serce wiadomości", jednak "teraz wiedzą, że w tę niedzielę zmartwychwstania Emile czuwa nad nimi w świetle i czułości Boga". "Ale ból i smutek pozostają" - napisali, dodając, że "nadszedł czas żałoby, zadumy i modlitwy".
Zaginięcie małego Emile'a poruszyło Francuzów i cały świat
2,5-letni Emile Soleil zaginął 8 lipca 2023 roku podczas pobytu u dziadków w Vernet w południowej Francji. Zdali sobie oni sprawę, że dziecko zniknęło, gdy chcieli wsadzić je do samochodu. W ciągu kilku dni w poszukiwania chłopca zaangażowało się kilkaset osób, w tym żandarmeria, strażacy i ochotnicy.
Sprawę opisywały media na całym świecie. Francuska prasa krótko po zaginięciu malca informowała, że coraz bardziej prawdopodobna wydaje się teoria zakładająca udział osób trzecich. Śledczy mieli sprawdzać zwłaszcza hipotezę, zgodnie z którą chłopiec mógł ulec wypadkowi drogowemu z udziałem samochodu lub ciągnika. Dziennik "Le Figaro" pisał, że w Vernet panowała atmosfera podejrzliwości.
Źródło: Radio ZET/"Le Figaro"
- Wichura w Tatrach. Nie żyje 23-latka, drzewo przygniotło też 9-letnie dziecko
- Silny wiatr na południu Polski. IMGW podnosi stopień ostrzeżenia
- Zatrzymano pracownicę przedszkola. Koordynowała rosyjskie ataki na Charków
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET