`

Zapadła decyzja w sprawie wyborów w Rumunii. Ponownie przeliczono głosy

2 min. czytania
02.12.2024 20:29
Obserwuj nas na Google

Pierwsza tura wyborów prezydenckich w Rumunii została uznana za ważną, a druga tura odbędzie się 8 grudnia i wezmą w niej udział Calin Georgescu i Elena Lasconi – poinformował w poniedziałek przewodniczący Sądu Konstytucyjnego.

fot. PAP/ EPA

Rumunia: pierwsza tura wyborów jest ważna

Decyzja o uznaniu wyborów za ważne zapadła po powtórnym przeliczeniu głosów oddanych w pierwszej turze 24 listopada, zarządzonym przez Sąd Konstytucyjny w związku ze skargą wyborczą jednego z kandydatów Cristiana Terhesa. Niespodziewanie zwyciężył w niej Calin Georgescu, reprezentant skrajnej prawicy, startujący jako kandydat niezależny. Na drugim miejscu znalazła się Elena Lasconi, przywódczyni centroprawicowej partii Związek Ocalenia Rumunii (USR).

Zamieszanie wokół unieważnienia lub zatwierdzenia wyników pierwszej tury jest efektem złożenia w czwartek skargi przez kandydata radykalnej prawicy Cristiana Terhesa (uzyskał około 1 proc. poparcia), który zgłosił zastrzeżenia do podliczenia głosów oddanych w niektórych lokalach wyborczych, a także zarzucił członkom partii Lasconi prowadzenie agitacji w czasie, gdy była ona zakazana.

Redakcja poleca

Wybory w Rumunii. Calin Georgescu wygrywa I turę

Według dotychczasowego kalendarza wyborczego druga tura wyborów powinna odbyć się 8 grudnia. Szef Stałego Urzędu Wyborczego Toni Grebla poinformował jednak w piątek, że jeśli Sąd Konstytucyjny unieważni pierwszą turę, może ona zostać powtórzona 15 grudnia, a druga tura mogłaby odbyć się 29 grudnia.

Eksperci w Rumunii mówią o podważaniu zasad demokracji. Zwracają uwagę, że ponowne liczenie głosów nie jest przejrzyste (nie dopuszczono do niego obserwatorów), a kolejne turbulencje na scenie politycznej mogą doprowadzić do wzmocnienia antysystemowych nacjonalistów lub wywołać masowe protesty w kraju.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET