`

Zaskakujące doniesienia z USA. Netanjahu interweniował u Trumpa ws. ataku na Iran

2 min. czytania
15.01.2026 20:47
Obserwuj nas na Google

Premier Izraela Benjamin Netanjahu miał zwrócić się do prezydenta USA Donalda Trumpa z prośbą o to, by ten odłożył w czasie amerykański atak zbrojny na Iran - taką informację przekazał w czwartek "New York Times”, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela amerykańskich władz.

Benjamin Netanjahu Donald Trump
fot. IMAGO/CNP / MediaPunch/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Donald Trump i Benjamin Netanjahu rozmawiali o sytuacji w Iranie, a niedługo później przygotowania do potencjalnego ataku miały zostać wstrzymane.
  • Trump poinformował, że Iran wstrzymał egzekucje demonstrantów, co mogło wpłynąć na decyzję o niepodejmowaniu działań militarnych.
  • O wstrzymanie ataku na Iran apelowały również m.in. Katar i Arabia Saudyjska.

USA planują atak na Iran? Netanjahu miał prosić o odłożenie tego planu

Rozmowa Donalda Trumpa z Benjaminem Netanjahu została potwierdzona przez rzeczniczkę Białego Domu Karoline Leavitt w czwartek. Nie przedstawiła jednak jej szczegółów poza tym, że miała ona odbyć się w środę. Trump powiedział tego dnia, że został poinformowany, iż w Iranie przestano zabijać demonstrantów i że odwołano planowane egzekucje aresztowanych. "NYT" ocenił, że po tych słowach prezydenta przygotowania do uderzenia na Iran zostały wstrzymane. 

Według Leavitt władze Iranu wstrzymały w środę 800 egzekucji antyrządowych demonstrantów. Dodała jednak, że Iran wciąż spotkają dotkliwe konsekwencje, jeśli będzie nadal zabijać uczestników protestów. Ostrzegła, że "wszystkie opcje pozostają na stole”.

Redakcja poleca

Trump mógł zmienić zdanie. Tymczasem protesty trwają

Przedstawiciel władz jednego z krajów Zatoki poinformował, że z podobnym apelem o wstrzymanie się z atakiem zwróciły się również Katar, Arabia Saudyjska, Oman i Egipt. Władze tych krajów w ciągu dwóch dni kontaktowały się z Amerykanami i ostrzegały, że uderzenie w Iran mogłoby przerodzić się w szerzej zakrojony konflikt regionalny. Jak twierdzi źródło, jednocześnie kraje te zwróciły się do Iranu, by nie atakował państw w regionie, jeśli Stany Zjednoczone zdecydują się na interwencję. 

Zamiast sugerowanych wcześniej działań zbrojnych, w czwartek resort finansów nałożył sankcje na osoby odpowiedzialne za tłumienie protestów oraz na "równoległy system bankowy, który umożliwia irańskim elitom kradzież i pranie pieniędzy, uzyskanych dzięki zasobom naturalnym tego kraju”.

Protesty w Iranie wybuchły 28 grudnia w reakcji na gwałtownie pogarszającą się sytuację ekonomiczną, po czym szybko ogarnęły cały kraj. Wkrótce potem przerodziły w jeden z największych od lat zrywów społecznych przeciwko irańskiemu reżimowi. Według najnowszych danych niezależnej Agencji Informacyjnej Aktywistów Praw Człowieka (HRANA) odnotowano co najmniej 617 protestów w 187 miastach, aresztowano ponad 18 470 osób i potwierdzono 2615 ofiar śmiertelnych, jednak ze względu na blokadę internetu występują trudności ze zweryfikowaniem tych informacji. 

Źródło: Radio ZET/PAP/Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska/Al Jazeera

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET