`

Zatrważające dane. Zdjęcia dzieci trafiają na strony pornograficzne nagminnie

2 min. czytania
05.08.2025 16:07
Obserwuj nas na Google

Publikowanie zdjęć dzieci w sieci to temat budzący wiele emocji i kontrowersji. Niektórzy rodzice wyjątkowo chętnie dzielą się w mediach społecznościowych wizerunkiem swoich pociech. Czy to bezpieczne? Francuskie organizacje pozarządowe ostrzegają opiekunów: połowa zdjęć dzieci, publikowanych w internecie, trafia na strony pornograficzne.

haker, komputer
fot. shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rodzice publikujący zdjęcia dzieci w mediach społecznościowych mogą nieświadomie narażać je na niebezpieczeństwo, w tym wykorzystanie w nieodpowiednich kontekstach.
  • Francuskie organizacje pozarządowe ostrzegają, że nawet połowa zdjęć dzieci udostępnianych online trafia na strony z pornografią dziecięcą.
  • Eksperci przewidują, że w przyszłości do 95% pornografii dziecięcej może być generowane przy użyciu sztucznej inteligencji. 

Publikujesz zdjęcia swoich dzieci w sieci: to może źle się skończyć

Wielu rodziców nie widzi nic złego w zamieszczaniu w mediach społecznościowych zdjęć swoich dzieci. To zazwyczaj niewinne fotografie przedstawiające roześmiane pociechy bawiące się na placach zabaw, plażach, basenach, ale także w domach, czy też ogrodach.

Opiekunowie powinni jednak mieć na uwadze to, że udostępnianie wizerunku dziecka, niesie za sobą konkretne zagrożenia. Tego typu zdjęcia niestety mogą zostać wykorzystane w niewłaściwy sposób. Mogą na przykład zostać przerobione i użyte w kontekście przemocowym, erotycznym lub marketingowym. Raz opublikowane zdjęcie może być pobrane i udostępnianie w innych przestrzeniach internetu bez zgody, a nawet wiedzy rodzica wielokrotnie. Właśnie dlatego coraz częściej eksperci ds. cyberbezpieczeństwa zalecają rodzicom dużą ostrożność i powstrzymanie się od takich działań.

Redakcja poleca

Szokujące dane. Skala zjawiska może rosnąć

Niestety dane francuskich organizacji pozarządowych nie pozostawiają złudzeń. Wskazują, że wykorzystywanie zdjęć dzieci udostępnionych przez rodziców na przykład w mediach społecznościowych, jest wyjątkowo niebezpieczne. Nawet 50 proc. fotografii przedstawiających dzieci, trafia na strony zawierające pornografię dziecięcą.

Redakcja poleca

Oczywiście dotyczy to zdjęć przedstawiających nagość, które często dla rodziców są po prostu słodkie (dziecko w wannie, na basenie), ale nie tylko. Laura Morin, dyrektorka francuskiej organizacji L'enfant bleu zwróciła uwagę na to, że przestępcy seksualni mogą wykorzystywać także z pozoru bardzo niewinne zdjęcia małoletnich. „Na przykład, zdjęcie dziecka bawiącego się na plaży może zostać zmanipulowane przy użyciu sztucznej inteligencji w taki sposób, że będzie ono pokazywać je w pozach seksualnych” – ostrzegła rodziców.

Niestety skala zjawiska w przyszłości może rosnąć. Francuski oddział policji sądowej L'office mineurs (L'OFMIN), który odpowiada za walkę z przemocą wobec dzieci, uważa, że w najbliższych latach 95 proc. pornografii dziecięcej może powstawać w taki sposób, a więc z udziałem sztucznej inteligencji.

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET