Zełenski: amerykańskie pociski przeznaczone dla Ukrainy trafiły na Bliski Wschód

3 min. czytania
08.06.2025 21:30
Obserwuj nas na Google

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa przekierowała na Bliski Wschód 20 tys. pocisków przeznaczonych dla Ukrainy do walki z rosyjskimi dronami - stwierdził ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski w opublikowanej w niedzielę rozmowie z amerykańską telewizją ABC News.

zełenski
fot. TETIANA DZHAFAROVA/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak decyzję Donalda Trumpa komentował prezydent Ukrainy. 
  • Co o postawie prezydenta USA powiedział Wołodymyr Zełenski. 
  • Jak media odnosiły się do decyzji o przekierowaniu przeznaczonych dla Ukrainy pocisków. 

Zełenski zawiedziony po decyzji Trumpa

Wołodymyr Zełenski poinformował, że podczas prezydentury Joe Bidena Ukraina i USA uzgodniły, iż do Kijowa trafi 20 tys. rakiet, potrzebnych do strącania dronów typu Shahed, którymi Rosja atakuje Ukrainę. - To nie było drogie, jednak chodziło o specjalną technologię - wyjaśniał.

Zaznaczył, że Ukraina liczyła na dostawę tych pocisków. W ostatnich dniach pojawiła się jednak informacja, że USA przekierowały je na Bliski Wschód. Amerykański "Wall Street Journal" napisał w środę, że administracja prezydenta USA przeznaczy kluczowe zapalniki do rakiet, wcześniej przewidziane dla Ukrainy, do sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie. "WSJ" ocenia to jako jasny znak malejącego zaangażowania Pentagonu w obronę Ukrainy.

Redakcja poleca

Co z wsparciem dla Ukrainy? Zełenski wprost o relacjach z Trumpem

Zwolennicy przekierowania pocisków z Ukrainy na Bliski Wschód twierdzą, że Pentagon ma możliwość podejmowania takich działań na mocy ustawy o nadzwyczajnych wydatkach wojskowych uchwalonej w zeszłym roku. Proukraińscy członkowie Kongresu zaznaczają natomiast, że Pentagon nie wytłumaczył, jaki skutek będzie miał ten krok dla ukraińskiej obrony ani czy zapotrzebowanie ze strony Sił Powietrznych ma pilny charakter.

Zełenski w niemal godzinnej rozmowie z ABC powiedział również, że "w obecnych warunkach to jest niemożliwe, by Putin wygrał tę wojnę", jednak może się to wydarzyć, jeśli Zachód wstrzyma wsparcie dla Kijowa. - Putin może wygrać tylko wtedy, jeśli będzie to bardzo długa, wieloletnia wojna i jeśli nie będzie sankcji - podkreślił. Dodał, że bez amerykańskiego wsparcia znacząco wzrosłyby straty po stronie ukraińskiej.

- Donald Trump uważa - o czym też mówił publicznie - że Rosja wygra wojnę z Ukrainą - powiedział Zełenski, oceniając, że "to nie jest zwycięstwo, gdy traci się milion (red. istnień) ludzkich, by zdobyć kilka tysięcy kilometrów terytorium".

Zełenski dodał, że "chciałby wierzyć w to", że jego stosunki z prezydentem USA poprawiły się po spotkaniu w cztery oczy w kwietniu w Watykanie. Ubolewał, że nie ma z nim jednak wystarczającego kontaktu. - Piętnaście minut w Watykanie, twarzą w twarz, zrobiło więcej (na rzecz budowy zaufania) niż spotkanie z wieloma osobami obecnymi w Gabinecie Owalnym - zauważył, odnosząc się do kłótni liderów w Białym Domu, do której doszło w lutym.

- Z całym szacunkiem dla prezydenta Trumpa, oczywiście myślę, że to jest jego osobiste zdanie. (...) Jestem przekonany, że Putin nie chce zakończyć tej wojny. W jego głowie to jest niemożliwe, by zakończyć tę wojnę bez klęski Ukrainy - mówił Zełenski. 

Prezydent Ukrainy odniósł się też do operacji ukraińskich sił specjalnych o kryptonimie "Pajęczyna", w ramach której drony zaatakowały rosyjskie lotniska wojskowe. - Musimy przygotowywać takie plany. I nie przestajemy (tego robić), bo nie wiemy, czego się spodziewać od Rosjan następnego dnia - podkreślił.

- Podeszliśmy bardzo blisko do momentu, w którym można zmusić Rosję do zakończenia albo przynajmniej do powstrzymania wojny. Czujemy to - zaznaczył prezydent Ukrainy, po czym podsumował: "Putin nie chce kończyć wojny, ale może to zrobić dzięki naciskom partnerów".

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET