`

Zełenski zdradził, na kim się zawiódł. "Dopiero wtedy zwrócili się w naszą stronę"

4 min. czytania
12.01.2023 21:33
Obserwuj nas na Google

Jeśli Ukraina nie odeprze agresji Rosji, to może się ona rozprzestrzenić dalej, uderzając w pozostałe kraje Trójkąta Lubelskiego - powiedział w wywiadzie dla TVP prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Dodał też, że nie można "zaprzepaścić tego poziomu relacji między Ukrainą a Polską". Mówił też o tym, kto najbardziej zadziwił Ukraińców pomocą, a kto "najbardziej zawiódł".

Zełenski
fot. TVP Info (Twitter screen)

Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu, który wyemitowano w TVP. Był w nim pytany, jakie są najważniejsze efekty środowych rozmów prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy, którzy spotkali się we Lwowie na szczycie prezydentów Trójkąta Lubelskiego.

Zełenski: jeśli nie odeprzemy agresji Rosji, ona się rozprzestrzeni

- W tym formacie nie chodzi o taktykę, tylko o strategię. Dotyczy ona tego, co łączy nasze państwa. Są kwestie, które łączą nas historycznie. Obecnie jest jednakowe, podkreślam jednakowe, rozumienie przez nas potężnych partnerów - stwierdził ukraiński prezydent. Potężni partnerzy - jak kontynuował - to nie są tylko liderzy. - Liderzy dają ważne przesłanie, a potęga polega na jedności i jednoczeniu się społeczeństw. Społeczeństw, które widzą i zdają sobie sprawę, dokąd podążamy pod względem strategicznym - dodał.

Akcentował, że "nasze społeczeństwa wspierają się nawzajem, idą zrozumiałą drogą geopolityczną, podążają tą drogą razem, w jednym kierunku". - Trzeba, aby ta sprawa była cały czas na porządku dziennym, na stole, dlatego, że jesteśmy przyjaciółmi i nie możemy zaprzepaścić tych relacji - powiedział Zełenski.

- Tak samo określamy wszystkie ryzyka. Jest wróg, obecnie jest to agresja Federacji Rosyjskiej, która uderzyła w Ukrainę. Ten atak jest przeciwko naszym wspólnym wartościom. Jeśli Ukraina nie odeprze tej agresji, to ta agresja może rozprzestrzenić się dalej, uderzając niestety w naszych przyjaciół z Trójkąta Lubelskiego - dodał.

Redakcja poleca

- Stanowią one atrakcyjny cel dla rosyjskiej agresji. Raz jeszcze podkreślam, zarówno pod względem historycznym, jak też z punktu widzenia aktualnych zakusów imperialnych Rosji. Bardzo ważne jest to, że utrzymujemy takie relacje strategiczne. Polska i Litwa to pierwsze państwa, które przyszły ze wsparciem, udzieliły pomocy, kontynuują działania - podkreślił ukraiński prezydent.

Trójkąt Lubelski. Co podpisali prezydenci?

Trójkąt Lubelski jest formatem współpracy trójstronnej między Polską, Litwą i Ukrainą. Powołany został w 2020 r., a jego celem jest pogłębianie współpracy politycznej, ekonomicznej i społecznej tych państw oraz wspieranie euroatlantyckich dążeń Ukrainy.

Przyjęta w środę w środę przez prezydentów: Andrzeja Dudę, Wołodymyra Zełenskiego i Gitanasa Nausedę wspólna deklaracja zawiera potwierdzenie gotowości do dalszego wzmacniania zdolności obronnych Ukrainy i wsparcia wysiłków na rzecz zapewnienia jej natychmiastowej stabilności finansowej.

Zełenski o Dudzie: mamy relację osobistą

Zełenski podkreślił też, że z prezydentem Andrzejem Dudą łączą go bardzo bliskie stosunki. - Mamy relację osobistą, jest także szczególna relacja, jeżeli idzie o nasze drugie połówki, to też jest bardzo ważne. Jest wiele kwestii, o których wiemy tylko ja i Andrzej, o których rozmawialiśmy nie korzystając ze specjalnych środków komunikacji rządowej, a przez WhatsApp w pierwszych dniach wojny i później - wyjawił.

Nie chcę używać jakiś górnolotnych słów, ale pod względem historycznym jest to bardzo wielka szansa dla Polski i Ukrainy, bo nigdy wcześniej […] nie było takiej sytuacji żebyśmy byli tak jednomyślni i zjednoczeni. To bardzo ważne, bo były różne sytuacje w życiu, w historii, ale teraz także społeczeństwa są razem i my z Andrzejem dajemy przykład bardzo ważnych, bardzo głębokich relacji - Wołodymyr Zełenski

Zapewnił, że wojna z Rosją zakończy się zwycięstwem Ukrainy. - Wojna się zakończy, jesteśmy pewni, że zakończy się zwycięstwem, inny wynik nie wchodzi w grę. Jestem przekonany, że to zostanie w pamięci, o tym trzeba pamiętać i nie zaprzepaścić tego poziomu relacji między Ukrainą a Polską, między narodem Ukraińskim i narodem Polskim - podsumował prezydent Ukrainy.

Zełenski o Polsce i o tym, kto go zawiódł

Zełenski powiedział też, kto najbardziej zaskoczył, jeżeli chodzi o wsparcie dla jego kraju, a kto nie. - Spodziewaliśmy się takiego wsparcia, jeżeli chodzi o naszych partnerów z Trójkąta Lubelskiego, tak samo ogromnego wsparcia od naszych bałtyckich przyjaciół z Estonii i Łotwy. - Oczekiwaliśmy pomocy od wszystkich, niestety nie od wszystkich tej pomocy się doczekaliśmy. Powiem państwu otwarcie, jako podsumowanie tych prawie 11 miesięcy nastąpiło też przewartościowanie wielu spraw i kwestii - powiedział. 

Zobaczyłem, że są kraje małostkowe, nawet nie małe, które niestety nie poparły nas od samego początku. Dopiero po tym jak zobaczyły, że obroniliśmy Kijów, obwód kijowski, mimo olbrzymich trudności i bardzo krwawych walk. Pamiętacie państwo Mariupol, Donbas i inne. Dopiero po tych postępach te kraje zaczęły się zwracać w naszą stronę. Zamiast balansowania między Ukrainą a Rosją wybrały w końcu walkę o wartości, które to wartości wspomniane kraje wszędzie deklarują - Wołodymyr Zełenski

Podkreślał ogromną rolę Stanów Zjednoczonych, które zrobiły "dużo dobrego". Tak samo pochlebnie wypowiadał się o Polsce, która "zdziwiła uściskiem". - Polska wzięła w ramiona, to był uścisk bez nacisku, jak to miało miejsce w przypadku liderów niektórych państw - coś tobie dam, ale w zamian ty musisz zrobić coś tam, czyli nie było tak zwanego barteru "coś za coś".

- Polska wzięła w swoje ramiona Ukrainę, przyjęła miliony Ukraińców, jestem bardzo wdzięczny. Jestem wdzięczny drużynie prezydenta, jestem wdzięczny rządowi, drużynie premiera, jestem wdzięczny ludziom, bo przede wszystkim to była reakcja ludzi, reakcja ludzi na przybywających Ukraińców. Było to miłe, wzruszające i bardzo ważne - zaakcentował prezydent Ukrainy.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET