Zmasowany atak dronów na Kijów. Pożary w kilku dzielnicach, strażacy znaleźli ciało
W atakach z powietrza na Kijów w nocy ze środy na czwartek zginęła co najmniej jedna osoba, a cztery są ranne. Wybuchy słychać było w kilku dzielnicach miasta, w których trwa obecnie poszukiwanie osób pod gruzami. Była to kolejna noc z rzędu rosyjskich ataków.
Kijów został zaatakowany w nocy rosyjskimi dronami. Rozmiary zniszczeń byłyby z pewnością większe, gdyby w porę nie zareagowała obrona powietrzna, która zestrzeliła nadlatujące nad miasto bezzałogowce. Ich szczątki spadły między innymi w dzielnicy Sołomianskij w samym centrum miasta. To tam rannych zostało dwoje cywilów.
W kilku dzielnicach miasta wybuchły pożary. Jak poinformował mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko, służby ratunkowe interweniowały w dzielnicach Sołomianskij, Szewczenkiwskij, Podilskij i Darnitskij.
Nocny atak na Kijów
W wyniku ataku uszkodzone zostało całe piętro w bloku mieszkalnym w dzielnicy Darnistkij na wschodzie miasta, a w sąsiedniej dzielnicy Szewczenkiwskij zapalił się balkon. "W dzielnicy Podilskij strażacy, walcząc z pożarem domu mieszkalnego, znaleźli zwłoki" - napisał Kliczko na Telegramie. Ranni to mieszkańcy dzielnicy Darnitskij i Szewczenkiwskij - dodał mer stolicy Ukrainy.
Łącznie w akcję ratunkową w kilku dzielnicach w Kijowie zaangażowano 95 ratowników oraz 19 jednostek podstawowego i specjalnego sprzętu pożarniczo-ratowniczego.
Ukraińskie siły powietrzne podały w czwartek, że zestrzeliły 20 rosyjskich dronów szturmowych i dwa pociski manewrujące podczas trzeciej nocy ataków na Kijów i inne miejsca w kraju. - Przeprowadziliśmy udaną operację obrony powietrznej - ocenił rzecznik sił powietrznych Jurij Ignat. - Dwadzieścia dronów Szahed zostało zniszczonych – wszystkie nadlatujące obiekty zostały zestrzelone. Zniszczono również dwa pociski manewrujące Kalibr - podsumował.
Napłynęły też doniesienia o wybuchach w innych obwodach Ukrainy, w tym w Chmielnickim na zachodzie, Mikołajewskim na południu i Zaporoskim na południowym wschodzie.
RadioZET.pl/PAP/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET