Zmasowany atak Rosji na Ukrainę. "Płonie gazociąg, są ranne dzieci"
Rosja rozpoczęła we wtorek rano zmasowany atak na Ukrainę. Bomby, drony i rakiety spadły m.in. w Charkowie, Pawłogradzie i w Kijowie. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, ostrzał na razie ustał, ale służby ostrzegają, że wkrótce może nadlecieć kolejna fala pocisków. Są ranni i zabici.
Atak rakietowy Rosji na Ukrainę rozpoczął się we wtorek rano. Wojsko Polskie opublikowało komunikat, w którym poinformowano, że aktywowano polskie i sojusznicze lotnictwo.
Rakiety spadły m.in. na Charków, Pawłogard i Kijów. Wysłannik Radia ZET w Kijowie Miłosz Gocłowski dowiedział się, że w stolicy Ukrainy ucierpiało kilka osób, po tym, jak rakiety uderzyły w dzielnicę Sołomjanka. - Choć to kilka kilometrów ode mnie, to eksplozja była na tyle silna, że nawet tu zatrzęsły się szyby - relacjonował Gocłowski.
Atak rakietowy Rosji na Charków, Kijów i inne ukraińskie miasta
“Według wstępnych informacji na chwilę obecną mamy pięć osób poszkodowanych w rejonie (dzielnicy) sołomiańskim. Wszyscy zostali hospitalizowani” – poinformowano na Telegramie Kijowskiej Miejskiej Administracji Państwowej z powołaniem na mera Kijowa Witalija Kliczkę.
Po ostrzale wybuchło kilka pożarów. Służby wciąż z nimi walczą. Na razie nie wiadomo, ile rakiet udało się zestrzelić, a ile doleciało do celu.
W dzielnicy Swiatoszyno, w zachodniej części Kijowa, odłamki strąconych przez obronę powietrzną rosyjskich rakiet spadły na blok i uszkodziły balkony od parteru na piątego piętra. W jednym z mieszkań podczas pożaru znaleziono ranną osobę. W tej samej dzielnicy straż pożarna gasi samochody, w które trafiły części zestrzeliwanych pocisków.
- Źle sytuacja wygląda też w Charkowie. Tam rakieta miała uderzyć w apartamentowiec, budynek jest częściowo zawalony. Są też ofiary śmiertelne - przekazał reporter Radia ZET.
Przedstawiciel policji w obwodzie charkowskim Serhij Bołwinow powiadomił o serii uderzeń w Charkowie i mniejszych miejscowościach obwodu. „Seria uderzeń w miasto i obwód. Płonie gazociąg, są ranne dzieci” – napisał na Facebooku.
Źródło: Radio ZET/AFP/PAP - Jarosław Junko