Fatalne wieści dla Kościoła. Dane mówią same za siebie
Kryzys powołań kleryków spowodował, że w Świdnicy i Legnicy podjęto decyzję o likwidacji seminariów duchowych - w 2022 r. wyświęcono w nich odpowiednio zaledwie trzech i dwóch księży. Kandydaci na kapłanów z archidiecezji uczą się w seminarium we Wrocławiu. W tym roku do seminarium w archidiecezji wrocławskiej zgłosiło się tyle samo mężczyzn, co w 2023 r.
Kryzys w Kościele. Niebawem zacznie brakować księży?
Z danych wynika, że w wielu rejonach Polski z roku na rok spada liczba powołań kleryków. Od 2000 roku liczba święceń księży regularnie spada - tak przynajmniej wynika z raportu Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego z końca 2020 roku. Na początku XXI wieku było ich nawet 2,3 tys., obecnie - nie więcej niż 300. Spada również liczba kleryków w seminariach. W ciągu ostatnich 20 lat zmniejszyła się aż o 60 proc. Jak przekazała "Gazeta Wyborcza", seminaria w Świdnicy i Legnicy - decyzją metropolity wrocławskiego abp Józefa Kupnego - zostały zlikwidowane. W 2022 r. wyświęcono w nich odpowiednio zaledwie trzech i dwóch księży. Właśnie dlatego od dwóch lat kandydaci na kapłanów z całej archidiecezji uczą się w seminarium we Wrocławiu. Ponadto w tym roku do seminarium w tej archidiecezji zgłosiło się tyle samo mężczyzn, co w 2023 r. W grupie nowych alumnów pięciu pochodzi z archidiecezji wrocławskiej, czterech z diecezji legnickiej, a jeden z diecezji świdnickiej.
"Powołanie jest osobistą historią"
- Powołanie do kapłaństwa służebnego we wspólnocie Kościoła jest osobistą historią między tym, który powołuje, czyli panem Jezusem, a tym, kto jest powołany - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, rektor Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu. - Historie te są różne i oryginalne, jak różny i oryginalny jest każdy człowiek. Pan Jezus wybrał na początku tylko dwunastu, przy czym wiernych do końca pozostało jedenastu. Powołuje on tylu, ilu sam chce, a odpowiada na to powołanie też tylu, ilu chce. Jak wtedy, tak i dzisiaj nie obiecuje on światowego sukcesu, ale drogę bezinteresownej miłości do wszystkich i pokornej służby - drogę, którą on sam przeszedł aż po krzyż. Nie każdy to rozumie i przyjmuje - dodał.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET