Sadysta bestialsko katował kunę, koledzy nagrywali. Zwierzę nie przeżyło
Do sieci trafiło drastyczne nagranie, na którym mężczyzna znęca się nad kuną. Widzimy na nim, jak zwierzę jest kopane i bite, ma przygniataną głowę. Mimo że przeżywa katusze, w tle słychać okrzyki kolegów sadysty, którzy zachęcają go do dalszego maltretowania. Do zdarzenia doszło najprawdopodobniej w Oleśnicy. Kuna nie przeżyła spotkania ze zwyrodnialcami. Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zapewniają: "Sprawcy nie pozostaną bezkarni".
Sadysta z Dolnego Śląska. Znęcał się nad zwierzęciem, a koledzy nagrywali
Drastyczne nagranie trafiło do sieci na początku czerwca. Przedstawia młodego mężczyznę, który maltretuje kunę - biję ją, przygniata jej głowę i kopie. Skatowane zwierzę na filmiku zostało zamazane, jednak gwałtowne piski nie pozostawiają złudzeń, jak bardzo musiało cierpieć. Oprócz tego słyszymy również okrzyki kolegów sadysty, którzy zachęcali go do dalszych działań. W poszukiwania sprawcy włączył się m.in. Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Sprawa została również zgłoszona na policję. Ze względu na drastyczność filmu portal RadioZET.pl nie zdecydował się na jego publikację.
Sadyście z Oleśnicy grozi kara pozbawienia wolności
Sprawa została już zgłoszona na policję. Oleśniccy policjanci bezpośrednio po ujawnieniu w sieci materiału obrazującego skandaliczne zachowanie nieznanych osób wobec bezbronnego zwierzęcia natychmiast zajęli się sprawą. "Już kilka godzin później ustalona została osoba, która zamieściła film w sieci i brała udział w tym zdarzeniu. Młody mężczyzna został przesłuchany w celu wyjaśnienia okoliczności tego karygodnego zajścia" - przekazała Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.
"Kolejne czynności doprowadziły m.in. do zabezpieczenia telefonu komórkowego, z którego zamieszczono nagranie oraz ustalenia personaliów innych uczestników. Dalsze czynności z tymi osobami będą wykonywane. Wszyscy muszą się liczyć z konsekwencjami w związku z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Nie może być przyzwolenia na tego typu zachowania i policjanci zawsze będą reagować natychmiast, a sprawcy nie pozostaną bezkarni" - przekazali policjanci.
Przypomnijmy, że ustawa o ochronie zwierząt wskazuje, iż osoba popełniająca przestępstwo znęcania się nad zwierzęciem podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli mężczyzna, który maltretował na nagraniu kunę, usłyszy zarzut znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem, wówczas będzie mu grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat. - Cały czas zbieramy materiał dotyczący tego zdarzenia, ale to, co udało się ustalić do tej pory, z pewnością wystarczy do postawienia zarzutów. Pytanie tylko, czy jednej osobie, czy kilku. To się okaże na dniach - przekazał "Faktowi" dyżurny biura prasowego dolnośląskiej policji.
Źródło: Radio ZET/Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET