Alert za polską granicą. Nieoficjalnie mówi się o terroryzmie
Czeska policja poinformowała w niedzielę o ujęciu osoby podejrzanej o możliwość popełnienia "szczególnie poważnego przestępstwa". Nieoficjalnie mowa jest o terroryzmie, ewentualnie o przygotowywanym ataku na infrastrukturę. Według policji zatrzymanie było możliwe dzięki pomocy obywateli.
Czechy. Zaostrzono środki bezpieczeństwa
W nocy z soboty na niedzielę czeska policja zaostrzyła środki bezpieczeństwa. Jak podano, decyzja zaczyna obowiązywać ze skutkiem natychmiastowym.
Alert obejmuje miejsca publiczne, centra handlowe, środki transportu i dworce kolejowe. Minister spraw wewnętrznych Vit Rakuszan stwierdził, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców Czech.
Nie ma zwiększonego ryzyka dla mieszkańców
Zagraniczne media podają, że wszyscy funkcjonariusze przeszli w tryb alertu terrorystycznego na okres 24 godzin służby. Rakuszan opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował, że nie ma zwiększonego ryzyka dla mieszkańców.
Decyzja o wzmocnieniu środków bezpieczeństwa zapadła po tym, jak ujęto osobę podejrzaną o popełnienie "szczególnie poważnego przestępstwa".
Nieoficjalnie mówi się o terroryzmie
Nieoficjalnie mowa jest o terroryzmie, ewentualnie o przygotowywanym ataku na infrastrukturę. Według policji zatrzymanie było możliwe dzięki pomocy obywateli.
Mężczyzna miał być niebezpieczny. Informacje przekazano dopiero w sobotę wieczorem, gdy w kraju wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, które mimo zatrzymania podejrzanego pozostają w mocy.
Na poniedziałek zwołano Radę Bezpieczeństwa Państwa. Po jej posiedzeniu na konferencji prasowej mają zostać przedstawione okoliczności związane z zatrzymaniem i alertem.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET