We Wrocławiu miało powstać metro? Mieszkańcy powiedzieli "nie"

2 min. czytania
13.06.2024 12:17
Obserwuj nas na Google

O budowie metra we Wrocławiu po raz pierwszy wspomniano jeszcze w latach 30. XX wieku. Pomysł wrócił w 2015 roku. Nakreślono nawet przebieg tras. Później odbyło się w tej sprawie referendum. Ostatecznie - mimo że metro w stolicy Dolnego Śląska, teoretycznie, można by wybudować - szanse na to są bliskie zera. Władze stolicy Dolnego Śląska wpadły jednak na inny pomysł. Chodzi o budowę podziemnych tuneli dla kolei. 

Metro - zdj. ilustracyjne
fot. Beata Zawadzka/East News

Metro we Wrocławiu? Mieszkańcy powiedzieli "nie"

O powstaniu metra we Wrocławiu mówi się od lat. Pierwszy raz wspomniano o tym w latach 30. ubiegłego wieku. Kilkadziesiąt lat później ustalono wstępny projekt. Metro w stolicy Dolnego Śląska miało mieć 36 km długości, 34 przystanki oraz być wydrążone m.in. pod Dworcem Głównym, Wyspą Słodową oraz tuż obok Rynku.

W kolejnych latach temat inwestycji wracał wielokrotnie; w 2011 roku zlecono nawet naukowcom z Polskiej Akademii Nauk przygotowanie ekspertyzy. Wówczas orzekli, że Wrocław ma wręcz świetne warunki do budowy metra. Sporządzono nawet wstępne kosztorysy. W końcu w 2015 roku zorganizowano specjalne referendum: "Czy jesteś za tym, aby w przyszłości we Wrocławiu powstało metro?" - pytano mieszkańców. "Tak" oznaczałoby, że władze miasta:

  • przeprowadzą analizy planistyczno-ekonomiczne przebiegu metra we Wrocławiu,
  • rozpoczną starania o pozyskanie pieniędzy z Unii Europejskiej i budżetu państwa na budowę metra,
  • zabezpieczą w miejskich planach tereny pod budowę głównych węzłów przesiadkowych.

Ostatecznie za jego powstaniem opowiedziało się wtedy 46,7 proc. głosujących. Przeciw było 53,3 proc. Ale formalnie referendum uznano za nieważne, bo wzięło w nim udział tylko 10,56 proc. wrocławian. 

Redakcja poleca

Co zamiast metra? Władze miasta mają pomysł

O metrze we Wrocławiu wspominał również Jacek Sutryk - obecny prezydent stolicy Dolnego Śląska - blisko 6 lat temu. Stwierdził wówczas, że ten projekt w mieście powinien ruszyć w ciągu najbliższych 50 lat, czyli do 2068 roku. Po latach urzędnicy twierdzą jednak, że miejscowości, które nadal metra nie mają, powinny szukać innych rozwiązań.

- Metro to inny sposób zasilania niż pociągi, szyna jest pod napięciem. Inne wagony niż pociągowe, oddzielna obsługa - zarówno jeśli chodzi o prowadzenie pociągów, jak i ich bieżący serwis. Drogie w budowie i potem drogie w użytkowaniu. Dlatego w miastach dziś rozwijane jest inne rozwiązanie. To budowa podziemnych tuneli dla kolei - stwierdził na początku roku Tomasz Sikora z Urzędu Miejskiego Wrocławia w rozmowie z "Gazetą Wrocławską". 

Szacuje się, że koszt takiej budowy to kilka, kilkanaście miliardów złotych. - Podkreślamy. Wrocław chętnie o takiej inwestycji rozmawia z kolejami i władzami ministerialnymi - ale dla wszystkich jest jasne, że byłaby to inwestycja centralna, a nie miejska. Tak, jak dzieje się w Łodzi czy Krakowie, gdzie przebudowywana jest naziemna część węzła kolejowego - mówił urzędnik. 

Źródło: Radio ZET/Wroclaw.pl/Gazeta Wrocławska

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET