`

Wielka mobilizacja na Marszowicach. "Tak wygląda efekt tytanicznej pracy mieszkańców"

2 min. czytania
17.09.2024 23:51
Obserwuj nas na Google

Mieszkańcy wrocławskich Marszowic, Stabłowic oraz Praczy Odrzańskich - przestraszeni perspektywą wylania Bystrzycy - wzięli sprawy w swoje ręce. Napełniali worki z piaskiem i układali je, aby chronić swój dobytek. W internecie już można oglądać wynik tytanicznej pracy wszystkich zaangażowanych osób.

Marszowice
fot. Wiktoria Szydło/RadioZET, Belu Fly/Facebook

Powódź 2024. Marszowice ostrzeżone przed wielką falą

Od nocy z poniedziałku na wtorek trwa umacnianie wałów na Bystrzycy we Wrocławiu. Magistrat poinformował o godz. 1:30, że Marszowice 1 i 2 są zagrożone zalaniem. Wszystko przez zrzuty wody ze zbiornika Mietkowskiego. Na lokalnych grupach w mediach społecznościowych wybuchła panika, a mieszkańcy wylegli na ulice, aby obserwować sytuację i zaangażować się w budowanie umocnień. To tym bardziej istotne, że od koryta Bystrzycy do niektórych bloków mieszkalnych jest tylko ok. 100 m.

- Już byliśmy poważnie zalani w 1997 roku. Teraz nie wiadomo, jak się to rozleje i gdzie pójdzie. Akcja umacniania wałów powinna ruszyć już co najmniej tydzień temu. Na pewno władze zdawały sobie sprawę, że z Mietkowa będzie zrzut. Ale o Marszowicach jak zawsze zapomniano, więc co pozostaje do roboty? Czekamy, bo woda przyjdzie na pewno. Jak nie dziś, to jutro - mówiła w nocy z poniedziałek na wtorek jedna z mieszkanek Marszowic w rozmowie z naszą dziennikarką Wiktorią Szydło.

Redakcja poleca

Część osób zdecydowała się już wcześniej na ewakuację swoich rodzin. - Powtarza się historia z 1997 roku, zrzuty wody z Mietkowa. Prezydent Jacek Sutryk albo coś przed nami ukrywa, albo sam nie wie, co się dzieje. W niedzielę był tutaj na moście i powiedział, że wszystko jest w porządku i nie ma zagrożenia. [...] To jest cyrk i paranoja - opowiadała inna mieszkanka osiedla przed godz. 4:00.

Mieszkańcy zaangażowali się w akcję wzmacniania wałów

Mieszkańcy przez całą noc i dzień pomagali wzmacniać wały przeciwpowodziowe. Setki osób poświęciły swój wolny czas, napełniając worki piaskiem i tworząc fortyfikację przed żywiołem. Pomagali im żołnierze. W porze obiadowej wszyscy zaangażowani mogli liczyć na darmowe jedzenie dostarczane przez kurierów, co wzbudziło wśród mieszkańców skojarzenia z wrocławskim Jagodnem, na które w październiku dowożono pizzę osobom stojącym w kolejce przed lokalem wyborczym.

W akcję na Marszowicach zaangażowani byli mieszkańcy niezależnie od wieku - zawiązywać worki pomagały nawet kilkuletnie dzieci. Kto mógł, udostępnił swoje pojazdy - nie tylko samochody terenowe, ale też quady. W internecie można znaleźć nagrania, które ukazują, jak ludzie przekazują sobie kolejne worki z piaskiem, aby usprawnić działanie.

W sieci pojawiło się w końcu nagranie ukazujące imponujący wynik działania mieszkańców Marszowic i okolic. "Tak wygląda efekt tytanicznej pracy mieszkańców!" - napisała osoba, która zamieściła film na facebookowej grupie Stabłowice.

Jak jednak przekazała naszej dziennikarce Wiktorii Szydło jedna z mieszkanek, żywioł pokazuje swoją siłę. - Jesteśmy na Lubomierskiej, koło Marszowic. Od 6 rano walczymy o osiedle. Żadnej pomocy znikąd. Z jednej strony osiedla już wdziera się woda - przekazała pani Anna.

Źródło: Radio ZET/Facebook - Stabłowice(Belu Fly)/TVP3 Wrocław

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET