„Lex K.” do kosza? Mieli wykluczać nieuczciwych lekarzy z systemu NFZ
Nawet dożywotni zakaz leczenia na NFZ miał grozić lekarzom za ponowne poświadczenie nieprawdy w dokumentacji lub rozliczeniach świadczeń. Senacka Komisja Zdrowia opowiedziała się jednak za wykreśleniem całego pakietu przepisów nazywanego „lex K.". Wątpliwości konstytucyjne zgłosiło Biuro Legislacyjne Senatu. Teraz sprawą zajmie się cała izba.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kary dla lekarzy przewidywało „lex K.”?
- Dlaczego senacka komisja chce wykreślenia surowych kar dla lekarzy.
- Co ma się zmienić w zasadach zatrudniania medyków.
Zakaz leczenia na NFZ do końca życia odrzucony
Senacka Komisja Zdrowia we wtorek rozpatrywała ustawę wprowadzającą limity wynagrodzeń i czasu pracy medyków. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych rozwiązań były przepisy umożliwiające wykluczanie lekarzy i lekarzy dentystów z udzielania świadczeń finansowanych ze środków publicznych.
Chodzi o pakiet autorstwa posła Janusza Cieszyńskiego z Rozwoju Plus, który Sejm przyjął w trzecim czytaniu. Przepisy określano jako „lex K.”, w nawiązaniu do sprawy lekarza Dawida K. z Warszawskiego Szpitala Południowego. Na początku października usłyszał on zarzut oszustwa dotyczącego ponad 583 tys. zł w związku z przedłożeniem nierzetelnych faktur.
Nowa sankcja miała dotyczyć lekarzy poświadczających nieprawdę co do rodzaju, zakresu lub czasu wykonywanych świadczeń. Zakaz wydawałby prezes NFZ w drodze decyzji administracyjnej. Przy pierwszym naruszeniu miał trwać od miesiąca do ośmiu lat. Ponowne naruszenie przez osobę już wcześniej ukaraną takim zakazem oznaczałoby dożywotnie wykluczenie z leczenia finansowanego publicznie.
Komisja chce usunąć cały pakiet. Powodem zastrzeżenia konstytucyjne
Wniosek o wykreślenie wszystkich przepisów dotyczących zasad i trybu orzekania zakazu zgłosił senator Wojciech Konieczny z Lewicy. Komisja go poparła. Wcześniej usunięcie tych rozwiązań rekomendowało Biuro Legislacyjne Senatu. Wskazało, że wykraczały poza pierwotny zakres projektu i nie zachowano przy ich wprowadzaniu konstytucyjnej zasady trzech czytań. Drugie zastrzeżenie dotyczyło zasady równości wobec prawa. Nowy zakaz miał bowiem obejmować tylko lekarzy i lekarzy dentystów.
Podczas posiedzenia Cieszyński zaproponował złagodzenie przepisów. Chciał m.in. usunięcia dożywotniego zakazu oraz uzależnienia zakazu leczenia na NFZ od prawomocnego orzeczenia sądu. Komisja opowiedziała się jednak za wykreśleniem całego pakietu.
Ćwierć etatu zamiast połowy
Komisja zaproponowała również złagodzenie wymogu dotyczącego minimalnego zatrudnienia medyków. Zgodnie z poprawką miałoby ono wynosić co najmniej jedną czwartą etatu zamiast połowy etatu. Poparcie uzyskała też propozycja, aby specjalizacje lekarskie objęte wyjątkami od wymogów dotyczących czasu pracy wskazywać w rozporządzeniu, a nie bezpośrednio w ustawie.
Sama regulacja przewiduje m.in. maksymalną stawkę 240 zł brutto za godzinę oraz ograniczenie łącznego wymiaru pracy do równowartości dwóch etatów. Senatorowie zgłosili także poprawki dotyczące przepisów przejściowych i zasad zmieniania umów.
Obawy o kolejki i odpływ lekarzy
Podczas posiedzenia komisji padały pytania o skutki zmian dla pacjentów. Dopytywano, czy nowe przepisy skrócą kolejki do lekarzy i dlaczego nie rozwiązują problemu nieprawidłowej wyceny świadczeń.
Ostrzegano, że ograniczenia mogą skłonić lekarzy do przechodzenia do sektora prywatnego i pogłębić braki kadrowe na SOR-ach. Obawy dotyczyły również pogorszenia dostępności leczenia, chaosu organizacyjnego i dodatkowej biurokracji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET