Lex szarlatan trafia do prezydenta. Sejm poparł surowe kary za pseudoterapie
Milionowe kary za pseudomedycynę i możliwość blokowania stron internetowych promujących niebezpieczne terapie - takie narzędzia ma zyskać Rzecznik Praw Pacjenta po wejściu w życie tzw. lex szarlatan. Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Teraz przepisy trafią do podpisu prezydenta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zakłada ustawa lex szarlatan w kwestii praktyk pseudomedycznych.
- Jakie nowe uprawnienia zyska Rzecznik Praw Pacjenta na mocy lex szarlatan.
- Jakie kary finansowe za pseudomedycynę przewiduje lex szarlatan.
- Czym są praktyki pseudomedyczne według nowych przepisów.
Ustawa lex szarlatan wędruje do podpisu prezydenta
Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, nazywanej potocznie lex szarlatan. Zmiany nie zmieniły głównych założeń ustawy, a jedynie miały charakter legislacyjny i redakcyjny. Teraz przepisy trafią na biurko prezydenta. Jeśli ustawa zostanie podpisana, Rzecznik Praw Pacjenta zyska nowe narzędzia do walki z praktykami, które mogą zagrażać zdrowiu chorych. Wśród nich znajdą się m.in. wysokie kary finansowe, możliwość wydawania ostrzeżeń publicznych oraz decyzji nakazujących natychmiastowe zaprzestanie określonych działań. Co konkretnie się zmieni?.
RPP będzie mógł szybciej reagować
Nowelizacja przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta ma zwiększyć ochronę pacjentów przed pseudomedycyną i dezinformacją. Po wejściu przepisów w życie Rzecznik będzie mógł wydawać publiczne ostrzeżenia, jeżeli strona prowadząca postępowanie dopuści się praktyki mogącej zagrażać pacjentom. Otrzyma także możliwość wydawania decyzji tymczasowych. Oznacza to, że jeszcze przed zakończeniem całego postępowania będzie mógł zobowiązać podmiot do natychmiastowego zaprzestania określonych działań.
Kary nawet do miliona złotych
Ustawa przewiduje wysokie sankcje finansowe. Za naruszanie zbiorowych praw pacjentów będzie grozić kara do 1 mln zł. Z kolei za brak współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta, np. niewydanie wymaganych informacji lub dokumentów, kara może wynieść do 100 tys. zł. Sankcje będą mogły być zastosowane także wtedy, gdy podmiot zakończy działalność tuż przed wydaniem decyzji.
Czym będą praktyki pseudomedyczne?
Nowe przepisy wprowadzają zakaz stosowania praktyk pseudomedycznych. Chodzi m.in. o sytuacje, gdy ktoś bez odpowiednich uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych, narażając pacjenta na uszczerbek na zdrowiu lub ryzyko śmierci.
Za niedozwolone mają być również działania polegające na oferowaniu metod diagnostycznych lub leczniczych, które nie są świadczeniami zdrowotnymi, ale są przedstawiane pacjentom tak, jakby miały potwierdzone właściwości medyczne. Szczególna ochrona ma dotyczyć m.in. dzieci, osób z chorobami onkologicznymi, ciężkimi i nieuleczalnymi schorzeniami oraz zaburzeniami psychicznymi.
Zioła i fitoterapia pozostaną legalne
Wokół projektu pojawiały się pytania, czy nowe przepisy obejmą np. ziołolecznictwo. Resort zdrowia podkreślał, że celem ustawy nie jest zakaz stosowania ziół czy metod wspierających zdrowie, ale oddzielenie legalnej fitoterapii od praktyk, które mogą wprowadzać pacjentów w błąd lub odciągać ich od skutecznego leczenia. Po wejściu ustawy w życie działalność lecznicza będzie mogła być prowadzona wyłącznie przez podmioty wpisane do oficjalnego rejestru.
Po przyjęciu poprawek Senatu ustawa trafi teraz do prezydenta. Jeżeli zostanie podpisana, zacznie obowiązywać po trzech miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET