`

Pierwsza zbiórka danych już w październiku. Tak państwo sprawdzi, ile zarabiają lekarze

4 min. czytania
22.07.2026 12:00
Obserwuj nas na Google

Podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego tzw. ustawa PESEL-owa została opublikowana w Dzienniku Ustaw i wkrótce zacznie obowiązywać. Już w październiku Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) po raz pierwszy rozpocznie zbieranie danych o wynagrodzeniach medyków z wykorzystaniem numeru PESEL lub prawa wykonywania zawodu. Dzięki temu będzie mogła ustalić, ile lekarze i inni pracownicy ochrony zdrowia faktycznie zarabiają oraz w ilu miejscach jednocześnie są zatrudnieni.

Na zdjęciu widoczny jest lekarz w niebieskim fartuchu i czepku, stojący przed monitorem w sali operacyjnej.
fot. DR BARRY SLAVEN/Science Photo Library/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy AOTMiT zbierze dane o zarobkach medyków po numerze PESEL i przedstawi raport. 
  • Jakie dane ma uzyskać Agencja, bazując na ustawie PESEL-owej.
  • Czy samorząd lekarski zgadza się na zbieranie danych o zarobkach medyków po PESEL.
  • Jakie zmiany w zarobkach i czasie pracy medyków przewiduje projekt reformy ochrony zdrowia. 

Ustawa PESEL-owa wchodzi w życie. Jesienią spłyną pierwsze dane

Ustawa o zbieraniu danych o wynagrodzeniach medyków przypisanych do numeru PESEL lub prawa wykonywania zawodu (PWZ) została opublikowana w Dzienniku Ustaw i wkrótce zacznie obowiązywać. Podpisana w ubiegłym tygodniu przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacja ma umożliwić państwu dokładne sprawdzenie, ile zarabiają lekarze i inni pracownicy ochrony zdrowia oraz w ilu miejscach jednocześnie pracują. 

Jak zapowiedział prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji Daniel Rutkowski, Agencja przygotowuje się do zebrania danych o wynagrodzeniach za okres od stycznia do końca września 2026 r. Zbiórka rozpocznie się w październiku i potrwa 10 tygodni. Następnie AOTMiT przeanalizuje zgromadzone informacje, aby określić m.in. medianę i przeciętne wynagrodzenia medyków oraz skalę łączenia kilku miejsc zatrudnienia. Gotowe analizy mają trafić do Ministerstwa Zdrowia w połowie stycznia 2027 roku.

Redakcja poleca

Jak są zbierane dane o wynagrodzeniach medyków?

Informacje o wynagrodzeniach nie są pozyskiwane bezpośrednio od lekarzy, ale od podmiotów leczniczych, czyli m.in. szpitali i innych placówek realizujących świadczenia finansowane przez NFZ. To świadczeniodawcy przekazują do AOTMiT zestawienia dotyczące personelu zaangażowanego w udzielanie świadczeń oraz związanych z tym kosztów. Dane trafiają do AOTMiT za pośrednictwem systemu Raportu Kadrowo-Płacowego (appRKP). W praktyce podmiot leczniczy przekazuje do Agencji dane za pośrednictwem udostępnionych formularzy, wykazując m.in. informacje o personelu, formie współpracy oraz kosztach wynagrodzeń.

Dotychczas problem polegał na tym, że informacje przekazywane przez różne placówki nie pozwalały na jednoznaczne powiązanie ich z konkretną osobą. AOTMiT mogła otrzymywać dane dotyczące wynagrodzeń tej samej osoby z kilku placówek, ale nie mogła zweryfikować, czy rzeczywiście dotyczą jednego pracownika medycznego, czy różnych osób. Nowe przepisy mają zmienić ten mechanizm, umożliwiając powiązanie przekazywanych informacji z konkretną osobą za pomocą numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu.

AOTMiT: pełny obraz zarobków może być zaskoczeniem

Według szacunków Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji uwzględnienie wynagrodzeń z kilku miejsc pracy może znacząco zmienić obraz zarobków lekarzy w Polsce. Obecnie oficjalne statystyki obejmują wynagrodzenie uzyskiwane w jednej placówce. Z danych AOTMiT wynika, że pensję przekraczającą 100 tys. zł miesięcznie osiąga w ten sposób ok. 1,2-1,5 proc. lekarzy. Po zsumowaniu dochodów z różnych miejsc zatrudnienia odsetek ten - według szacunków Agencji - może wzrosnąć nawet do 5-10 proc. Agencja szacuje również, że mediana wynagrodzenia na pojedynczej umowie o pracę wynosi obecnie ok. 23,5 tys. zł brutto miesięcznie, natomiast w przypadku kontraktów - blisko 26 tys. zł brutto.

Redakcja poleca

Ministerstwo zapewnia: dane nie pozwolą zidentyfikować konkretnych osób 

Podczas prac nad ustawą przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia zapewniali, że nowe przepisy nie naruszają zasad ochrony danych osobowych. Jak wyjaśniała wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie przetwarzać dane pozwalające powiązać informacje o wynagrodzeniach z numerem PESEL lub prawem wykonywania zawodu, jednak do Ministerstwa Zdrowia mają trafiać wyłącznie opracowania i analizy zbiorcze, bez informacji pozwalających na identyfikację oraz śledzenie poszczególnych pracowników.

Obowiązek przekazywania danych obejmie wszystkich pracowników podmiotów leczniczych - zarówno personel medyczny, jak i administracyjny. Oprócz informacji o wynagrodzeniach przekazywane będą także dane dotyczące wymiaru czasu pracy. Według resortu pozwoli to rzetelnie ocenić strukturę zatrudnienia i wynagrodzeń w ochronie zdrowia oraz zdiagnozować skalę tzw. kominów płacowych i wieloetatowości.

Nie przegap

Samorząd lekarski obawia się o bezpieczeństwo danych 

Nowe przepisy od początku budziły sprzeciw samorządu lekarskiego. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski podkreślał, że lekarze nie sprzeciwiają się samej idei analizy wynagrodzeń, lecz sposobowi jej realizacji. W czerwcowym wywiadzie dla RMF FM mówił, że środowisko popiera większą transparentność, ale obawia się, iż informacje przekazywane do systemu mogłyby zostać wykorzystane poza pierwotnym celem, jakim jest monitorowanie płac. Jankowski wskazywał przy tym na ryzyko naruszenia prywatności i przypominał sprawę ujawnienia przez byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego danych jednego z lekarzy.

Prezes NRL zapowiadał wówczas, że jeśli ustawa wejdzie w życie, samorząd będzie domagał się zbadania jej zgodności z Konstytucją oraz przepisami o ochronie danych osobowych na forum europejskim. Jednocześnie w niedawnym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zadeklarował, że samorząd lekarski nie zamierza być "hamulcowym reformy" i chce uczestniczyć w pracach nad zmianami w ochronie zdrowia.

Resort zapowiada likwidację opt-outów. Koniec pracy ponad limit?

Zbieranie danych o wynagrodzeniach medyków to pierwszy element szerszej reformy, którą zapowiedziało Ministerstwo Zdrowia. Wyniki analiz mają posłużyć do przygotowania kolejnych zmian dotyczących organizacji pracy i zasad wynagradzania lekarzy oraz pozostałych pracowników ochrony zdrowia.

Wśród propozycji przedstawionych przez resort znalazły się m.in. rekomendacje dotyczące maksymalnego udziału kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali, limit wynagrodzenia lekarzy w wysokości 240 zł brutto za godzinę (stosowany jako przelicznik do etatu), ograniczenie zawierania przez szpitale umów ze spółkami oraz zmiany dotyczące maksymalnego czasu pracy i liczby miejsc zatrudnienia.

Od 1 stycznia 2028 r. mają również zostać uchylone przepisy pozwalające - za pisemną zgodą pracownika - na przekraczanie przeciętnie 48 godzin pracy tygodniowo (tzw. opt-out). Oznacza to, że część medyków, którzy obecnie regularnie pracują ponad ten limit, może w przyszłości nie mieć możliwości wykonywania pracy w takim wymiarze, co może przełożyć się na wysokość ich dochodów.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET