2. rocznica wojny w Ukrainie. "Europa nie może bać się Rosji. Ma 8 razy większy potencjał"

4 min. czytania
25.02.2024 08:11
Obserwuj nas na Google

- Zachód nadal nie wyciągnął wniosków, ta wojna jeszcze potrwa - powiedział w programie "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" Marek Sawicki z PSL-u. Polityk przestrzegł, że wojna będzie trwała także w przyszłym roku.

Andrzej Stankiewicz
fot. Radio ZET

" 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET". W tę niedzielę gośćmi Andrzeja Stankiewicza byli: Agnieszka Pomaska (Koalicja Obywatelska), Karol Karski (Prawo i Sprawiedliwość), Małgorzata Paprocka (Kancelaria Prezydenta RP), Marek Sawicki (Polskie Stronnictwo Ludowe) i Tomasz Trela (Lewica).

W sobotę minęła druga rocznica rosyjskiej napaści na Ukrainę. Goście Andrzeja Stankiewicza mówili m.in. o tym, co UE musi zrobić, aby Kijów mógł skutecznie bronić się przed agresorem. - Trzeba zintegrować przemysł europejski, bo Europa, która ma ośmiokrotnie większy potencjał gospodarczy niż Rosja, nie może się jej bać - stwierdził Marek Sawicki z PSL.

"7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET". "Europa nie może bać się Rosji"

- Dziś też na naszych barkach jest przekonywać naszych partnerów, że taniej jest wspierać Ukrainę, niż później angażować się w wojnę - dodała Agnieszka Pomaska z Koalicji Obywatelskiej.

- I mimo, że ani premiera, ani prezydenta Polski nie było wczoraj na uroczystościach w Kijowie, to jak patrzymy właśnie na prezydenta i premiera, to chyba nie ma bardziej jednoznacznego stanowiska jeśli chodzi o wsparcie dla Ukrainy - zaznaczył Tomasz Trela z Lewicy

Ukraina wycofała zaproszenie dla polskiego prezydenta?

Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Paprocka była pytana w programie "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" o to, czy prawdą jest, że strona ukraińska wycofała zaproszenie dla polskiego prezydenta. - Pan prezydent jest w stałym kontakcie z panem prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Nie odbyła się wizyta rocznicowa. Mówię o fakcie. Pana prezydenta, w przeciwieństwie do pani von der Leyen, czy innych przywódców europejskich, w Kijowie nie było. Nie było również pana premiera Tuska - stwierdziła.

- Nie mam wiedzy na ten temat. To, co jest istotne, sprawy rolne na poziomie unijnym, absolutnie to są sprawy ponadnarodowe. To nie jest tylko kwestia Polski. U nas ona jest oczywiście niezwykle zaogniona, ale te regulacje muszą być wprowadzane z perspektywy Brukseli - mówiła Paprocka.

Oglądaj

- Stanowisko pana prezydenta co do wsparcia Ukrainy jest absolutnie stałe i niezmienne i w tym zakresie prezydent podejmuje cały szereg działalności, włącznie z wizytą na jutro planowaną na czele. Zresztą, jak patrzymy z perspektywy tych ostatnich lat, działań podejmowanych, przypominam moment, w którym prezydent chociażby był w Afryce. Były rozmowy dotyczące transportu zboża, bo przecież taka była pierwotna koncepcja i tak powinna być prowadzona. Dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Cieszy to, że wokół tego jest również konsensus na scenie politycznej - dodała.

Karol Karski z PiS ocenił, że zajmowanie się nieobecnością prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie podczas uroczystości rocznicowych, nie ma znaczenia. - Mamy wojnę na Ukrainie. To jest coś, co jest naszym żywotnym interesem narodowym, to są kwestie bezpieczeństwa. A my tutaj o jakichś drobnych kwestiach, jakieś didaskalia wyszukujemy, a diabeł z Kremla macha ogonem nad tym wszystkim. A tam ludzie giną - mówił.

Brak zgody w koalicji, Trela i Sawicki starli się w Radiu ZET

Temat przyszłości prawa aborcyjnego w Polsce wciąż pozostaje nierozwiązany. Lewica i Koalicja Obywatelska chcą liberalizacji przepisów. Z kolei ich koalicjanci z Trzeciej Drogi stoją na bardziej konserwatywnym stanowisku, proponując powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego, a następnie przeprowadzenie w tej sprawie referendum. Kilka dni temu doszło do ostrej wymiany zdań między Włodzimierzem Czarzastym, a Szymonem Hołownią. Kwestia zmiany przepisów stoi w miejscu.

- Jestem osobiście dość mocno wkurzony na to, co robi marszałek Hołownia - powiedział w programie "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" poseł Lewicy Tomasz Trela. - Ja rozumiem te jego efektowne docinki w stylu programu rozrywkowego, natomiast to on powiedział pierwszy, że z gabinetu marszałka "wyjeżdża" zamrażarka - przypomniał polityk.

Trela dodał, że nie umawiał się z Szymonem Hołownią, że będzie "marszałkiem w spodniach, a w niektórych sprawach będzie zachowywał się dokładnie tak, jak pani Witek". - Panie pośle, panie pośle - zareagował Marek Sawicki z PSL. - Pan poseł Trela nieuczciwie oskarża marszałka - stwierdził.

- Zaapeluję do pana marszałka Włodzimierza Czarzastego: Włodku, nie rozumiem, dlaczego masz pretensje i żale o to, na co się nie umawialiśmy. Ani razu nie umawiałem się z marszałkiem Czarzastym na kwestię liberalizacji aborcji. Pan poseł Trela oskarża marszałka Hołownię, a problem polega na tym, że wasz projekt nie był kompletny i dopiero teraz dołączyliście do niego potrzebne załączniki - zauważył Marek Sawicki.

- Ostrzegam was (Lewicę - red.) przed jednym. Bo mam wrażenie, że jeśli chodzi o liberalizację aborcji, to wcale wam nie zależy, żeby ją przeprowadzić, tylko żeby nią grać - ocenił Sawicki. - Nie, nie. Ja muszę zaprotestować. Grać prawami kobiet? Prawami człowieka? - zareagował Trela.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET