Negocjacje ws. Ukrainy bez udziału Europy? "Powrót do świata, jaki znamy sprzed lat"
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET. W niedzielę 16 lutego gośćmi Andrzeja Stankiewicza byli: Grzegorz Schetyna - KO, Łukasz Kmita - PiS, Tomasz Trela - Lewica, Mirosław Suchoń - Polska 2050 oraz Michał Wawer - Konfederacja.
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
Goście Radia ZET i Andrzeja Stankiewicza rozmawiali o zapowiedziach administracji Donalda Trumpa ws. rozmów pokojowych z Rosją. Politycy komentowali także ostatnie, głośne słowa wiceprezydenta USA Vance'a, który w Monachium zarzucił państwom europejskim, że porzuciły one swoje tradycyjne wartości, i że to obecna lewicowo-liberalna linia polityki w UE jest większym zagrożeniem dla kontynentu niż ewentualna ekspansja rosyjska i chińska.
Z Waszyngtonu płyną sygnały, że przy stole negocjacyjnym w sprawie przyszłości Ukrainy nie będzie państw europejskich. Administracja Trumpa chce, aby rozmowy toczyły się między USA, Rosją i Ukrainą. Wydaje się, że taki wariant podoba się także Putinowi. Kierunek ten wywołuje oczywisty sprzeciw w UE, która przez lata mocno i bezpośrednio angażowała się w pomoc dla Kijowa.
Rozmowy pokojowe bez państw UE?
- Te sygnały, które płyną od prezydenta Donalda Trumpa, są jednoznaczne. To chęć powrotu do takiego świata, jaki pamiętamy sprzed lat. Nie ma przypadku, że prezydent Macron zwołuje jutro rano posiedzenie krajów Unii - ocenił Grzegorz Schetyna z KO, były szef polskiej dyplomacji.
Polityka Donalda Trumpa, który celuje w nowe otwarcie w stosunkach z Rosją, stawia teraz w szczególnie niezręcznej sytuacji partię Prawo i Sprawiedliwość, która przez lata kreowała się na najbardziej antyrosyjską, zarzucając Putinowi, że dokonał zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku. Politycy PiS nie widzą jednak problemu w gestach, które Trump wysyła w stronę Moskwy. Co więcej, mocno komplementują ostatnie wystąpienie wiceprezydenta J. D Vance'a, który w Monachium ostro krytykował kraje europejskie.
- Pod każdym słowem, które powiedział J.D. Vance bym się podpisał. Przez lata politycy dzisiejszej koalicji rządzącej zapraszali Putina do współpracy - mówił w Radiu ZET poseł PiS Łukasz Kmita. - My cały czas twierdzimy, że doszło do zamachu, ale mamy dziś inną sytuację polityczną - dodał, odpowiadając na pytanie o Katastrofę Smoleńską.
- Donald Trump występuje dzisiaj w roli nie prezydenta, tylko finansjera, który chce zarabiać pieniądze. To jest biznesmen, który kończy karierę i chce jak najwięcej zarobić - ocenił Tomasz Trela z Lewicy. - Jesteśmy świadkami próby przeorientowania świata, zbudowania innego systemu bezpieczeństwa. Europa musi się zjednoczyć. Działania Trumpa to jest powtórzenie mechanizmów, które znamy z czasów II Wojny Światowej - stwierdził z kolei Mirosław Suchoń z Polski 2050.
Co o ruchach Donalda Trumpa sądzi Konfederacja? - Już w tej chwili wszystkie strony ustawiają się pod to, żeby pokazać drugiej stronie siłę – co mogą zrobić. To są taktyki negocjacyjne - stwierdził poseł Michał Wawer. - Ukraina w tej chwili przegrywa wojnę, rosyjskie wojska postępują. Jeżeli ktokolwiek, Trump czy ktoś inny, chce doprowadzić do pokoju na Ukrainie, to musi coś Putinowi zaoferować - ocenił polityk.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET