Negocjacje ws. Ukrainy bez udziału Europy? "Powrót do świata, jaki znamy sprzed lat"

2 min. czytania
16.02.2025 08:17
Obserwuj nas na Google

7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET. W niedzielę 16 lutego gośćmi Andrzeja Stankiewicza byli: Grzegorz Schetyna - KO, Łukasz Kmita - PiS, Tomasz Trela - Lewica, Mirosław Suchoń - Polska 2050 oraz Michał Wawer - Konfederacja.

7 dzień
fot. Radio ZET

7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET

Goście Radia ZET i Andrzeja Stankiewicza rozmawiali o zapowiedziach administracji Donalda Trumpa ws. rozmów pokojowych z Rosją. Politycy komentowali także ostatnie, głośne słowa wiceprezydenta USA Vance'a, który w Monachium zarzucił państwom europejskim, że porzuciły one swoje tradycyjne wartości, i że to obecna lewicowo-liberalna linia polityki w UE jest większym zagrożeniem dla kontynentu niż ewentualna ekspansja rosyjska i chińska.

Z Waszyngtonu płyną sygnały, że przy stole negocjacyjnym w sprawie przyszłości Ukrainy nie będzie państw europejskich. Administracja Trumpa chce, aby rozmowy toczyły się między USA, Rosją i Ukrainą. Wydaje się, że taki wariant podoba się także Putinowi. Kierunek ten wywołuje oczywisty sprzeciw w UE, która przez lata mocno i bezpośrednio angażowała się w pomoc dla Kijowa.

Rozmowy pokojowe bez państw UE?

- Te sygnały, które płyną od prezydenta Donalda Trumpa, są jednoznaczne. To chęć powrotu do takiego świata, jaki pamiętamy sprzed lat. Nie ma przypadku, że prezydent Macron zwołuje jutro rano posiedzenie krajów Unii - ocenił Grzegorz Schetyna z KO, były szef polskiej dyplomacji.

Polityka Donalda Trumpa, który celuje w nowe otwarcie w stosunkach z Rosją, stawia teraz w szczególnie niezręcznej sytuacji partię Prawo i Sprawiedliwość, która przez lata kreowała się na najbardziej antyrosyjską, zarzucając Putinowi, że dokonał zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego w 2010 roku. Politycy PiS nie widzą jednak problemu w gestach, które Trump wysyła w stronę Moskwy. Co więcej, mocno komplementują ostatnie wystąpienie wiceprezydenta J. D Vance'a, który w Monachium ostro krytykował kraje europejskie.

- Pod każdym słowem, które powiedział J.D. Vance bym się podpisał. Przez lata politycy dzisiejszej koalicji rządzącej zapraszali Putina do współpracy - mówił w Radiu ZET poseł PiS Łukasz Kmita. - My cały czas twierdzimy, że doszło do zamachu, ale mamy dziś inną sytuację polityczną - dodał, odpowiadając na pytanie o Katastrofę Smoleńską.

Oglądaj

- Donald Trump występuje dzisiaj w roli nie prezydenta, tylko finansjera, który chce zarabiać pieniądze. To jest biznesmen, który kończy karierę i chce jak najwięcej zarobić - ocenił Tomasz Trela z Lewicy. - Jesteśmy świadkami próby przeorientowania świata, zbudowania innego systemu bezpieczeństwa. Europa musi się zjednoczyć. Działania Trumpa to jest powtórzenie mechanizmów, które znamy z czasów II Wojny Światowej - stwierdził z kolei Mirosław Suchoń z Polski 2050.

Co o ruchach Donalda Trumpa sądzi Konfederacja? - Już w tej chwili wszystkie strony ustawiają się pod to, żeby pokazać drugiej stronie siłę – co mogą zrobić. To są taktyki negocjacyjne - stwierdził poseł Michał Wawer. - Ukraina w tej chwili przegrywa wojnę, rosyjskie wojska postępują. Jeżeli ktokolwiek, Trump czy ktoś inny, chce doprowadzić do pokoju na Ukrainie, to musi coś Putinowi zaoferować - ocenił polityk.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET