Senator PiS wierzy w raport NIK. Również w to, że premier nie złamał prawa
Senator PiS Maria Koc wierzy w wiarygodność raportu NIK obciążającego rząd za przygotowanie wyborów korespondencyjnych, ale jednocześnie nie uważa, że premier działał bez podstawy prawnej. "Rząd był zobowiązany terminem konstytucyjnym" – mówiła w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET.
Z ujawnionego w mijającym tygodniu raportu NIK wynika, że rząd nie dochował staranności w przygotowaniu wyborów prezydenckich w drodze korespondencyjnej, planowanych na 10 maja 2020 roku. Do analizy kontrolerów odniosła się w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET senator PiS Maria Koc.
Zapytana o wiarygodność materiału NIK i samego prezesa Mariana Banasia zapewniła: "Wierzę, że wypełnia swoją funkcję rzetelnie. Jakie mam powody wierzyć w nierzetelność raportu?" – pytała Andrzeja Stankiewicza.
Senator PiS broni organizacji wyborów kopertowych. "Rząd był zobowiązany"
Z drugiej strony zarzekała się, że premier Mateusz Morawiecki nie działał bez podstawy prawnej. "Rząd jest zobowiązany, w każdym aspekcie technicznym, by przygotować wybory w terminie, który nakazuje konstytucja" – odpowiedziała Maria Koc.
Dopytywana o fakt, że szefowie resortów wskazywanych do przygotowania wyborów kopertowych (MSWiA i resort aktywów państwowych) nie podpisali się pod decyzjami premiera. Dodajmy, że obaj nadzorują też spółki wskazane do organizacji wyborów (Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych i Poczta Polska), na których zarządy prezes NIK Marian Banaś złożył zawiadomienie do prokuratury.
"Sytuacja w ubiegłym roku była bardzo trudna" – zaczęła ogólnikowo posłanka. "Pan premier podejmował decyzję, zlecił zadania spółkom Skarbu Państwa, by te zadania wykonały" – zakończyła.
RadioZET.pl/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET