Dwa lata koalicji 15 października. "Rząd pracuje na to, żeby oddać władzę Czarnkowi i Mentzenowi"

2 min. czytania
19.10.2025 08:01
Obserwuj nas na Google

- Niestety jest to marny rząd, który pracuje na to, żeby oddać władzę Czarnkowi z Mentzenem. Jest to marny rząd, który po prostu nie dotrzymał olbrzymiej części obietnic złożonych wyborcom - ocenił Adrian Zandberg. Chwilę później w studiu Radia ZET doszło do spięcia między liderem Razem, a europosłem Robertem Biedroniem. 

7 dzień tygodnia
fot. Radio ZET

Spięcie na lewicy w studiu Radia ZET. "To jest marny rząd", "pokaż, jak to się robi" 

Goście Andrzeja Stankiewicza w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET pytani byli o ocenę dwóch lat rządów koalicji 15. października. Europoseł Robert Biedroń w odpowiedzi przypomniał o inicjatywach, które weszły w życie za sprawą polityków Lewicy, tj. m.in. o rencie wdowiej i programie "Aktywny rodzic". - Rekordowe pieniądze na mieszkalnictwo - 9 miliardów złotych. 25 tysięcy mieszkań każdego roku. To tak, jakbyśmy wybudowali mieszkania całej Pile. Dzisiaj te pieniądze już są - stwierdził. 

Biedroń zaznaczył, że jest to jednak "kawałek z tego, co Lewica obiecywała, idąc do wyborów". - My jesteśmy koalicjantem stabilnym, przewidywalnym, rozsądnym. Koalicjantem, który wie, że gdyby nie było tej koalicji, wróciłby Kaczyński z Braunem, z Mentzenem, z Mejzą - dodał.  

O głos w sprawie został następnie poproszony lider Razem Adrian Zandberg. - Wy jako partia wyszliście z koalicji. Jeśli diagnoza jest tak dewastująca, jak mówi Robert Biedroń, to dlaczego was już w rządzie nie ma? - zapytał Andrzej Stankiewicz. 

- Niestety jest to marny rząd, który pracuje na to, żeby oddać władzę Czarnkowi z Mentzenem. Jest to marny rząd, który po prostu nie dotrzymał olbrzymiej części obietnic złożonych wyborcom - odparł Zandberg. Pytany o to, co rząd powinien w tej sytuacji zrobić, polityk stwierdził, że poda "kilka przykładów", po czym zwrócił się do Biedronia. - Robert, przywołałeś ministerstwa, za które wzięliście odpowiedzialność. Płaca minimalna - ile wzrosła? - zapytał. 

- Adrianie, myślę, że to nie jest dobry pomysł, żebyś ty mnie dzisiaj krytykował - odpowiedział europoseł. - Ja nie krytykuje ciebie, tylko to samozadowolenie - powiedział Zandberg. - Łatwiej jest siedzieć w loży szyderców, niż wziąć odpowiedzialność za Polskę - skontrował Biedroń. 

- No więc tak ta odpowiedzialność wygląda, że podnieśliście (red. płacę) minimalną za godzinę o 90 groszy - to najniższa podwyżka od wielu lat. Jeżeli chodzi o budżetówkę, mamy brak realnych podwyżek - kontynuował polityk Razem. Na uwagę prowadzącego o tym, że była podwyżka 20 proc. i 30 proc. dla nauczycieli, Zandberg dodał, że było to "zrekompensowanie inflacji za czasów schyłkowego PiS-u". - Ludzie dostali obietnice, że będą systemowe podwyżki dla ludzi, którzy pracują dla państwa - podkreślił. 

Na te słowa zareagował jeden z liderów Nowej Lewicy, który poradził Zandbergowi, aby ten "wziął odpowiedzialność za Polskę". - Zacznij to robić! Pokaż, jak to się robi - dodał. 

Wymianę zdań polityków przerwał prowadzący. - Ja słyszałem, że oni po cichu rozmawiają o ponownym zjednoczeniu. Zaczynam w to wątpić - powiedział Andrzej Stankiewicz. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET