`

"Kaczyńskiemu chodziło o jedno – żeby doszło do mordobicia". Emocje w studiu Radia ZET

2 min. czytania
06.04.2025 08:38
Obserwuj nas na Google

W programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Andrzej Stankiewicz i jego goście poruszyli w studiu temat słów Jarosława Kaczyńskiego, który zarzucił rządzącej koalicji działania mające doprowadzić do śmierci Barbary Skrzypek, a także zwolnienie z więzienia Ryszarda Cyby, skazanego za morderstwo Marka Rosiaka.

7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
fot. Radio ZET
  • W programie "7. Dzień Tygodnia" w Radiu ZET dyskutowano i spięciu Kaczyńskiego i Giertycha
  • - Kaczyńskiemu chodziło o jedno – żeby doszło do mordobicia - mówił Dariusz Joński
  • Anna Zalewska z PiS sugerowała, że prokuratura powinna zająć się Giertychem

7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET: "Kaczyńskiemu chodziło o jedno"

W niedzielę 6 kwietnia gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET byli: Dariusz Joński - Koalicja Obywatelska, Anna Zalewska - Prawo i Sprawiedliwość, Paulina Piechna-Więckiewicz – Lewica, Miłosz Motyka - Polskie Stronnictwo Ludowe i Michał Wawer – Konfederacja.

Zgromadzeni w studiu goście poruszyli m.in. temat ataków Jarosława Kaczyńskiego na działania ministerstwa sprawiedliwości i rządzącej koalicji, którą oskarżył o śmierć Barbary Skrzypek oraz zwolnienie z więzienia Ryszarda Cyby, który zamordował posła PiS Marka Rosiaka. 

- Kaczyńskiemu chodziło o jedno – żeby doszło do mordobicia. Chciał odwrócić uwagę, chciał zaatakował. Chciał odwrócić uwagę od jego problemów i problemów PiS-u - mówił Dariusz Joński.

Oglądaj

Po stronie prezesa PiS stanęła Anna Zalewska, która pytana o to, czy również krzyczałaby w Sejmie "mordercy" odpowiedziała, że rozumie emocje swoich kolegów z partii. - Przede wszystkim zajęłabym się Giertychem. Giertych został zaatakowany? No szkoda, że nie zemdlał… Nie byłam na sali sejmowej, ale jestem po stronie Jarosława Kaczyńskiego - powiedziała.

Miłosz Motyka zasugerował jednak, że działania prezesa PiS były celowe. - To był zaplanowany atak Jarosława Kaczyńskiego. Możemy się nie lubić, ale nie wołamy do siebie per morderco, bydlaku, śmierdzielu - mówił polityk. Michał Wawer całe wydarzenie podsumował stwierdzenie, że przepychanki Gietycha i Kaczyńskiego były żenujące i nie powinno się im poświęcać czasu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET