Marszałek kontra ambasador. "Oczekuję wyjaśnień ze strony USA", "Czarzasty dał się ponieść"
- Oczekuję od MSZ-tu wezwania ambasadora USA i wyjaśnień ze strony Stanów Zjednoczonych – powiedział w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Robert Biedroń z Nowej Lewicy. - Marszałek Czarzasty niekoniecznie musiał tak wylewnie ustosunkowywać się do Donalda Trumpa – ocenił z kolei Mariusz Witczak z KO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Podczas programu "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" politycy dyskutowali o sporze na linii marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty – ambasador USA Tom Rose, dotyczącego wypowiedzi Czarzastego na temat prezydenta USA Donalda Trumpa.
- Robert Biedroń z Lewicy oczekuje od MSZ wezwania ambasadora USA i wyjaśnień dotyczących presji ws. poparcia Nagrody Nobla dla Trumpa, podkreślając konieczność wzajemnego szacunku w relacjach dyplomatycznych.
- Adam Jarubas z PSL i inni goście krytycznie ocenili postawę Czarzastego, zarzucając brak dyplomacji i eskalowanie napięć, co może negatywnie wpływać na bezpieczeństwo Polaków i relacje z USA.
7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET
Gośćmi Andrzeja Stankiewicza w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET byli: Adam Jarubas - Polskie Stronnictwo Ludowe, Bartosz Kownacki - Prawo i Sprawiedliwość, Mariusz Witczak - Koalicja Obywatelska, Witold Tumanowicz - Konfederacja oraz Robert Biedroń - Lewica.
Politycy rozmawiali w programie m.in. o sporze na linii marszałek Sejmu–ambasador USA. Przypomnijmy: ambasador USA w Polsce Tom Rose ogłosił zerwanie kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, zarzucając mu obraźliwe wypowiedzi na temat prezydenta USA Donalda Trumpa. Czarzasty podtrzymał swoje stanowisko, premier Donald Tusk wezwał do szacunku, a Pałac Prezydencki zarzucił marszałkowi eskalowanie napięć.
Biedroń: Oczekuję od MSZ-tu wezwania ambasadora USA
– Chęć szacunku wymaga szacunku. Kiedy wywierana jest taka nietypowa presja na Polskę, jeśli chodzi o poparcie Nagrody Nobla dla Trumpa, to jest odpowiednia reakcja – ocenił Robert Biedroń z Nowej Lewicy. – Oczekuję od MSZ-tu wezwania ambasadora USA i wyjaśnień ze strony Stanów Zjednoczonych – dodał. Zapowiedział, że Radosław Sikorski zamierza spotkać się z ambasadorem Rose’em.
– Marszałek Sejmu z sobie wiadomych powodów postanowił zaistnieć w tej sprawie (Nobel dla Trumpa – przyp. red.). Wyrywać się przed szereg w momencie, kiedy mamy jedną z największych obecności wojsk amerykańskich w Europie? – komentował Bartosz Kownacki z PiS. W dalszej części wypowiedzi zarzucał: – Starego partyjnego aparatczyka drugiego szczebla wynieśliście na drugą osobę w państwie.
– Marszałek Włodzimierz Czarzasty niekoniecznie musiał tak wylewnie ustosunkowywać się do Donalda Trumpa. Druga osoba w państwie nie prowadzi polityki zagranicznej – ocenił Mariusz Witczak z Koalicji Obywatelskiej. Pytany przez prowadzącego program o to, czy Czarzasty przed wystąpieniem na temat Trumpa konsultował się z MSZ-tem, stwierdził: – Uważam, że nie. (…) Tego typu konferencja prasowa nie była konsultowana. Konsultowana była wypowiedź pisemna.
Jarubas: marszałek Czarzasty nie zachował się jak dyplomata
Krytycznie o słowach marszałka Sejmu wypowiedział się Adam Jarubas z PSL. – Ubolewam nad tym, że marszałek Czarzasty nie zachował się jak dyplomata. Marszałek dał się ponieść. Przełknięcie niektórych fraz, które powiedział, byłoby lepsze dla bezpieczeństwa Polaków – powiedział.
– Czarzasty wie, że jego elektorat nie lubi Donalda Trumpa, więc zaognianie tej sytuacji jest mu na rękę – ocenił z kolei Witold Tumanowicz z Konfederacji.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET