Nagła wolta ws. "lex Tusk". "Duda czegoś się przestraszył", "zawetował własny podpis"
Andrzej Stankiewicz rozpoczął "6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" od tematu ustawy "lex Tusk" i niespodziewanej piątkowej decyzji Andrzeja Dudy. Gośćmi programu byli: Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050), Anna Zalewska (PiS), Marcin Kierwiński (Koalicja Obywatelska), Krzysztof Bosak (Konfederacja) oraz Krzysztof Gawkowski (Lewica).
W poniedziałek Andrzej Duda podpisał ustawę "lex Tusk" i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, a w piątek 2 czerwca ogłosił, że przygotował nowelizację ustawy o powołaniu komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Prezydencki projekt wpłynął już do Sejmu. Zakłada m.in., że w komisji będą zasiadali eksperci, a nie parlamentarzyści. Jej szefa wybierze sama komisja, a nie premier. Komisja nie będzie mogła też zakazać pełnienia funkcji publicznych. Prezydencki projekt przewiduje również, że od decyzji komisji będzie można się odwołać do Sądu Apelacyjnego.
"Duda najwyraźniej czegoś się przestraszył"
Andrzej Stankiewicz pytał gości programu "6. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" o nagłą woltę prezydenta Dudy. Anna Zalewska z PiS nie potrafiła jednoznacznie potwierdzić, że partia Jarosława Kaczyńskiego poprze w Sejmie nowelizację ustawy "lex Tusk". – Dla nas najważniejsze jest to, żeby komisja działała. W związku z tym myślę, że prezydium Sejmu będzie te zmiany analizował – mówiła europosłanka Prawa i Sprawiedliwości.
– Pan prezydent najwyraźniej czegoś się przestraszył między poniedziałkiem a piątkiem – powiedział Krzysztof Bosak z Konfederacji. – Czego? – dopytywał prowadzący. – Nie wiem, może międzynarodowych konsekwencji tej ustawy – stwierdził Bosak. – Ta komisja jest od A do Z bublem prawnym i kampanijnym eventem – dodał szef koła Konfederacji.
Marcin Kierwiński z PO w bardzo ostrych słowach wypowiedział się o decyzjach Andrzeja Dudy. – Kondycja intelektualna tej prezydentury jest żałosna. W poniedziałek pan prezydent Duda mówił, że komisja musi powstać, że to świetne rozwiązanie. No i po trzech dniach wycofuje się z tego. Trochę tak, jakby zawetował własny podpis – mówił. – Pan prezydent podpisał się pod rozwiązaniami, których nie powstydziłaby się bolszewicka Rosja – dodał.
"Za decyzję prezydenta należy mu się Trybunał Stanu"
Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050 nazwała prezydenckie poprawki do tzw. ustawy lex Tusk "amatorszczyzną ekipy w Pałacu Prezydenckim". – Doprowadzili do kompromitacji kolejnej głowy państwa. […] Nowelizacja pana prezydenta nie zmienia charakteru tej komisji – stwierdziła.
– W ciągu pięciu dni, swoimi własnymi decyzjami, prezydent Andrzej Duda się skompromitował – ocenił Krzysztof Gawkowski z Lewicy. – Nie będziemy głosowali za żadnymi poprawkami do "lex Tusk". Cała ustawa powinna pójść do kosza. […] Nie wskażemy żadnego człowieka, który będzie zasiadał w tej komisji. Za decyzję prezydenta z poniedziałku należy mu się Trybunał Stanu – dodał.
– Jarosław Kaczyński chce, żeby opinia publiczna zobaczyła, w jaki sposób lobbowano, było się pod wpływem, w jaki sposób szklono ambasadorów, w jaki sposób podpisywano kontrakty – ponownie zabrała głos Anna Zalewska (PiS). – Czy pani nie rozumie, że w cywilizowanym świecie nie powołuje się komisji, które łączą w sobie służby specjalne i sądy? Przynosicie ustawę, która jest rodem z Kremla, ona jest cyrylicą napisana – grzmiał poseł KO Marcin Kierwiński.
– Tam są trzy środki zaradcze. Jeden to zakaz pełnienia funkcji publicznej. Drugi, kuriozalny, to odebranie pozwolenia na broń, a trzecie to odebranie dostępu do informacji niejawnych. Jakiś stażysta pisał tę ustawę... – komentował Krzysztof Bosak. – Jeżeli nowelizację przeprowadzimy na najbliższym posiedzeniu Sejmu, to komisja nie zdąży i nie będzie działała. Nie zdąży rozpocząć pracy – spuentował Krzysztof Gawkowski (Lewica).
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET