Zamknij

Premier niechcący zdradził, ile podrożeje prąd. Ogromna podwyżka

16.09.2022 09:30
pieniądze trzymane przed licznikiem prądu
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Każde gospodarstwo domowe zapłaci za pierwsze 2000 kWh zużytej energii elektrycznej ceny gwarantowane, ustalone na poziomie taryf z 2021 roku. - To w porównaniu do tego, co oferują firmy energetyczne, oszczędności nawet na poziomie 150 zł miesięcznie – zapewnił Mateusz Morawiecki, zdradzając przy tym, ile będzie kosztował prąd w 2023 roku.

Ceny gwarantowane na prąd elektryczny zostaną wprowadzone w 2023 roku przez tarczę solidarnościową. Do limitu 2000 kWh większość gospodarstw domowych płacić będzie po stawkach z obecnego roku. Duże rodziny, opiekujący się osobami niepełnosprawnymi oraz rolnicy będą mogli zużyć maksymalnie 2600 kWh.

Liczby te wynikają bezpośrednio z danych GUS o przeciętnym zużyciu energii elektrycznej w Polsce. W 2021 roku wyniosło ono średnio 1979,9 kWh rocznie, przy czym gospodarstwa w miastach zużywały przeciętnie 1741,8 kWh, zaś na obszarach wiejskich potrzebowano średnio 2452,9 kWh. Gdyby nie zamrożenie cen, zgodnie ze słowami premiera rachunki w skali rocznej wzrosłyby o nawet 1800 zł.

Zamrożone ceny prądu. Ile będzie kosztowała energia bez dopłat?

2000 kWh to według obecnych taryf (uwzględniając dodatkowe opłaty oraz obniżony podatek VAT) około 1400 zł. Z wypowiedzi Mateusza Morawieckiego wynika, że koszt energii elektrycznej może wzrosnąć nawet o 1800 zł rocznie przy takim samym zużyciu.

Limit 2 MWh rocznie oznacza średnie miesięczne zużycie na poziomie 166,7 kWh. Odbiorcy objęci cenami gwarantowanymi na maksymalne zużycie 2,6 MWh rocznie mogą wykorzystać miesięcznie 216 kWh. Tarcza Solidarnościowa ma zapewnić oszczędności na poziomie 150 zł miesięcznie.

Z szybkich rachunków wynika więc, że ceny prądu w nowych taryfach mogą wzrosnąć o niemal 1 zł za kWh. Oznaczałoby to, że koszt zakupy takiej jednostki energii elektrycznej wzrósłby do około 1,7 zł (przy uwzględnieniu innych kosztów). W 2022 roku stawka ta wynosi 0,7 zł za 1 kWh.

Rachunek gospodarstwa domowej zużywającego 166 kWh miesięcznie wyniósłby bez tarczy 283 zł; rolnicy i duże rodziny musieliby płacić miesięcznie 368 zł. Tak duże podwyżki wpłynęłyby znacząco na poziom życia oraz popularność obozu rządzącego.

Każda kWh zużycia ponad wyznaczone przez rząd limity będzie rozliczana według cen rynkowych, a więc prawdopodobnie trzeba będzie za nią zapłacić 1,7 zł. Tak duża podwyżka może zachęcić wiele osób do ograniczania zużycia. Według zapowiedzi rządu gospodarstwa, które ograniczą zapotrzebowanie na prąd o 10 procent, zapłacą o 10 procent niższy rachunek.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl

CMjBQLDAsUGw=