Klimat, praca i energetyka. Jaka czeka nas przyszłość?
Tak jak kiedyś z historią, tak i z energią to pewnego momentu wydawało się, że nic nowego nas już nie czeka. Reguły energetycznej gry były wszystkim doskonale znane. Posiedliśmy wiedzę jak budować wielkie elektrownie oraz jak przesyłać energię. Sytuacja była przewidywalna i stabilna. Do czasu. O transformacji energetycznej i związanych z nią zmianach opowiada Paweł Urbański, wykładowca i dyrektor Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej.
Zmiany klimatu stały się coraz trudniejsze do ignorowania. Jednak wszystko tak naprawdę zmieniło się, kiedy w 2020 roku praktycznie cały świat dotknięty został pandemią i na kilka miesięcy po prostu się zatrzymał. Ludzie izolowali się w domach, a globalne sieci dostaw zostały przerwane. Na domiar złego, kiedy światowe gospodarki zaczęły powoli podnosić się z kryzysu wywołanego wirusem COVID-19, Rosja zaatakowała Ukrainę. Jak mówi Paweł Urbański, to właśnie wtedy nastąpiło potężne trzęsienie ziemi w energetyce.
Wojna unaoczniła wyraźnie, że bezpieczeństwo energetyczne to kwestia nadrzędna. Cała Europa, postawiona w szachu przez Putina, grożącego przerwaniem dostaw gazu, zastanawiała się jak przetrwa zimę. Dlatego dzisiaj, jak podkreśla Paweł Urbański, kluczowym wątkiem w dyskusji o bezpieczeństwie energetycznym jest niezależność. Zarówno ta na poziomie całej gospodarki, jak i indywidualnym.
Magazynowanie - Święty Graal energetyki
Dekarbonizacja w ostatnich latach mocno przyspieszyła. Ludzkość potrzebuje nowych metod pozyskiwania energii. Energii, która musi spełniać dwa ważne warunki: będzie nie tylko bezemisyjna w produkcji, ale także dostępną wtedy, kiedy jest potrzebna, a to wymaga jej magazynowania. Nie dziwi więc ogromna popularność fotowoltaiki i rosnący rynek bateryjnych magazynów energii. Również w Polsce coraz częściej możemy zobaczyć panele słoneczne umocowane na dachach prywatnych, jak i publicznych budynków. W ten właśnie sposób rządy i przeciętny Kowalski starają się zapewnić sobie jakiś poziom energetycznej niezależności. Ponadto, jak zaznacza Paweł Urbański, taka forma pozyskiwania energii po prostu coraz bardziej się opłaca.
Paliwa kopalne odchodzą do lamusa. Nasze zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie rosło. Wkrótce na elektryfikację przechodzić będą takie obszary gospodarki jak transport i ciepłownictwo. Warto także pamiętać, że robotyka, automatyka, usługi chmurowe, cały przemysł obróbki danych, w tym związany z głośną ostatnio sztuczną inteligencją, działają pod warunkiem stałego zasilania w energię elektryczną. Serwerownie to nic innego jak wielkie przetwórnie energii. Ludzkość będzie zatem potrzebowała ogromnych ilości prądu. Prądu wytwarzanego ze źródeł bezemisyjnych w sposób zrównoważony, a więc taki, który nie wpływa negatywnie na środowisko.
Nie ma energii bez klimatu
Nie można rozmawiać na temat energetyki bez poruszenia kwestii klimatu. Naukowcy z całego świata są zgodni: klimat zmienia się na naszych oczach. W konsekwencji coraz częściej doświadczamy ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak upały, burze czy tornada. Emisje ze spalania paliw kopalnych przyczyniają się do tego. Nie ulega więc wątpliwości, że energetyka przyszłości to energetyka zielona, odnawialna, neutralna dla środowiska. Dlatego, jak podkreśla Paweł Urbański, w następnych latach musi nastąpić ogromny wysiłek inwestycyjny, jeśli chodzi o odnawialne źródła energii. Wymaga tego stan naszego klimatu.
Jeśli nie poradzimy sobie z tym problemem teraz, czeka nas naprawdę trudna przyszłość. Przyszłość, w której, jeśli nie uporamy się z dekarbonizacją, przyniesie nam susze, powodzie, wielkie migracje i inne negatywne zmiany cywilizacyjne. Wciąż jeszcze mamy czas na zmiany. Powszechnie uznaną datą graniczną jest rok 2050. Zostało więc niespełna 30 lat, aby całkowicie zdekarbonizować energetykę, a przedtem odpowiedzieć sobie na kilka ogromnie ważnych pytań: czym zastąpić szkodliwe dla środowiska paliwa kopalne? Wyłącznie słońcem i wiatrem, a może atomem?
Na szczęście, jak wyjaśnia Paweł Urbański, jeśli chodzi o kwestię technologii, to jesteśmy po bezpiecznej stronie. Natomiast wciąż musimy znaleźć rozwiązanie, jak skutecznie wykorzystywać nowe technologie i zintegrować je z dzisiejszym systemem. Celem jest redukcja emisji dwutlenku węgla do zera, niezależność i pewność dostaw. Natomiast ciągle toczy się dyskusja, jak do tego celu dotrzeć. Kto powinien finansować te działania? Państwo czy prywatni inwestorzy, a może sami konsumenci? Jakie warunki zagwarantują opłacalność inwestycji, ale nie wywindują cen? Dotacje w nieskończoność? Te i inne pytania zadawane są w większości państw na świecie.
Nie jest to łatwa dyskusja, bo na szali są duże interesy i istotne wartości. Nic więc dziwnego, że pojawiają się różnice zdań czy wątpliwości. Jesteśmy świadkami tego trudnego procesu debaty również w Unii Europejskiej. Francja ma zamiar inwestować w bezemisyjną energetykę atomową, oczekując jednocześnie dopłat unijnych do rozwijania takiej technologii. W opozycji stają jednak Niemcy, którzy za lepszą inwestycję uważają odnawialne źródła energii. Jak jednak podsumowuje Paweł Urbański, gra toczy się o to, gdzie ta energia będzie czystsza, tańsza i jej dostawa bardziej niezawodna. A także jak szybko się to stanie. To będzie decydować o przewadze konkurencyjnej danego kraju, bo właśnie tam ostatecznie trafią inwestycje przemysłowe wymagające takiej energii.
Jak nie przegrać wyścigu o energię
Zmiany na rynku energii dotkną każdego z nas. Już teraz do walki o niskoemisyjne inwestycje energetyczne przystępują najważniejsze światowego gospodarki, takie jak EU, Chiny i USA. Gra toczy się o wysoką stawkę i Polska nie może wypaść z tego wyścigu. Podstawą działania powinna być strategia, mobilizacja wiedzy i kapitału. Transformacja energetyczna to proces niezwykle skomplikowany, dlatego do jej przeprowadzenia potrzeba wielu specjalistów z rozmaitych dziedzin. Bardzo ważna będzie współpraca państwa i kapitału prywatnego.
Nowa rzeczywistość energetyczna oznacza także, jak zauważa Paweł Urbański, zmiany na rynku pracy. W Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej, w której jest dyrektorem i wykładowcą kwestia przystosowania pracowników i managerów do transformacji energetycznej jest szeroko dyskutowana. Nową rzeczywistość należy bowiem przede wszystkim zrozumieć. Dlatego tak istotne jest wszechstronne wykształcenie obejmujące technologie, finanse, zarządzanie projektami, ale i psychologię. Kadra managerska przyszłości powinna mieć poczucie odpowiedzialności, umieć godzić różne interesy, wzbudzać zaufanie.
Bez współpracy nie ma pracy
Poważne zmiany czekają nas na każdym polu. Z tym wiąże się ryzyko popełnienia błędu. Dlatego tak ważna będzie otwartość i współpraca angażująca wielu ekspertów i osobowości, a także pokora, umiejętność przyznania się do błędu. Minęły czasy, kiedy za dobrego managera uważano wyłącznie osobę twardą i nieomylną. Dlatego w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej prowadzone są programy, które kształcą przyszłych liderów zgodnie z najnowszą wiedzą z obszarów biznesu i psychologii. Ogromną popularnością wśród studentów cieszy się, stworzony przez Jacka Santorskiego, program “Akademia Psychologii Przywództwa”. Studenci uczą się, że nowoczesny lider to osoba, która umie współpracować, komunikować się z ludźmi, oferować wsparcie. Manager ma przede wszystkim wzbudzać zaufanie, a nie strach. Dzięki temu, jak podkreśla Paweł Urbański, będzie mógł zbudować w zespole autentyczny autorytet, a to przyciąga i wydobywa talenty.
Oswoić sztuczną inteligencję
Sztuczna inteligencja to gorący temat ostatnich lat. Chat GPT, czyli spopularyzowany ostatnio wynalazek w tej materii, spowodował wiele zamieszania i doprowadził do globalnej dyskusji dotyczącej jego wykorzystywania. Wiele osób obawia się bowiem, czy A.I. nie spowoduje zapaści na rynku pracy. Paweł Urbański przestrzega jednak przez demonizowaniem sztucznej inteligencji. Według niego to po prostu narzędzie, którym trzeba nauczyć się posługiwać. Oczywiście w miarę rozwoju sztucznej inteligencji nie da się uniknąć debaty dotyczącej jej zastosowania w różnych obszarach ludzkiego życia. Natomiast rozwiązaniem na pewno nie jest odwracanie wzroku i udawanie, że świat się nie zmienia. Warto mierzyć się z wyzwaniami, uczyć się przez całe życie, a zarazem uważać, aby nie stracić kontroli nad rzeczywistością, która z jednej strony pędzi jak szalona, ale z drugiej może przynieść nam wiele korzyści.
Dlatego, aby tego rodzaju wynalazki jak A.I. nam nie zagrażały, podstawą powinna być dobra edukacja. Edukacja, jak podkreśla Paweł Urbański, ukierunkowana na stawianie odpowiednich pytań i krytyczną ocenę odpowiedzi. Świat staje się coraz bardziej złożony i konkurencyjny. Przed przyszłymi liderami stać będzie wiele wyzwań, czy to związanych z transformacją energetyczną czy też sztuczną inteligencją. Dlatego nowoczesna uczelnia powinna pomóc studentom sprawnie i odważnie poruszać się w tej skomplikowanej, ale przecież fascynującej rzeczywistości.
Szkoła Biznesu Politechniki Warszawskiej, lider edukacji menedżerskiej w Polsce, działa od ponad 30 lat jako wspólne przedsięwzięcie Politechniki Warszawskiej, HEC School of Management Paris, London Business School oraz Norwegian School of Economics. Nieprzerwanie zajmuje czołowe miejsca w rankingach polskich i umacnia pozycję w rankingach międzynarodowych – w 2023 program Executive MBA Szkoły po raz kolejny został zaklasyfikowany jako najlepszy polski EMBA w Europie wg. rankingu QS. Misją Szkoły jest kształcenie nowoczesnych, rozumiejących współczesny świat liderów biznesu. Szkoła oferuje najwyższej klasy praktyczne programy edukacyjne, tworzone w oparciu o najlepsze międzynarodowe praktyki, ze szczególnym uwzględnieniem nowoczesnych technologii i zasad pozytywnego wpływu społecznego.