Zamknij

Adam Bielan: Gowin tnie brzytwą na oślep. To samobójcza polityka w stylu Tuska

08.02.2021 07:00
Adam Bielan
fot. RadioZET

Jarosław Gowin prezesem Porozumienia? - To tak, jakby prezydent Andrzej Duda w 2015 roku wybrany na prezydenta uznał, że w 2020 roku nie zorganizuje wyborów i przedłuży sobie automatycznie mandat o 5 lat – komentuje Gość Radia ZET Adam Bielan i podkreśla, że to on pełni obowiązki prezesa partii.

- Krajowy Sąd Koleżeński 4.02 zebrał się po to, żeby wyjaśnić nawracający spór kompetencyjny między różnymi organami wewnątrz partii i stwierdził, że kadencja Gowina wygasła 26 kwietnia 2019. W takiej sytuacji pełnienie obowiązku prezesa powierza się przewodniczącemu Rady Krajowym, którym jestem ja – tłumaczy europoseł. Bielan wyrzucony z partii? - To atak uprzedzający Gowina i jego współpracowników, którzy postanowili mnie zawiesić, żeby uniknąć odpowiedzi na pytania, kiedy Gowin był ostatni raz demokratycznie wybrany na lidera Porozumienia – komentuje Gość Radia ZET.

Adam Bielan ocenia, że wicepremier jest ważnym politykiem w Porozumieniu, ale „na oślep tnie brzytwą wszystkich, którzy się z nim nie zgadzają”. - To samobójcza polityka, metody Donalda Tuska – uważa Bielan. - Jeśli prześledzimy listę polityków, którzy kiedyś byli w Porozumieniu, to wokół Gowina nikt już nie został. To nie jest metoda na uprawianie polityki. My wyciągamy rękę do zgody, będziemy współpracować, ale warunkiem jest przestrzegania prawa – mówi europoseł.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, dlaczego Porozumienie dopiero teraz zajęło się sprawą wyboru prezesa, Adam Bielan odpowiada, że na ostatnim kongresie zostały wybrane wszystkie władze, poza prezesem. - Myślę, że 99 proc. członków, w tym ja, była przekonana, że wtedy doszło do wyboru Gowina, ale dopiero teraz, kiedy sędziowie Sądu Koleżeńskiego zaczęli analizować dokumenty, stenogram ze zjazdu okazało się, że Gowin nie poddał się demokratycznym procedurom – wyjaśnia polityk. - Spory w Porozumieniu w sytuacji, kiedy ktokolwiek będzie kwestionował uchwałę Sądu Koleżeńskiego i status – będzie rozstrzygał sąd – zapowiada Gość Radia ZET i zaznacza, że partia zobowiązana jest zgłosić do Krajowego Rejestru wniosek o zmianie prezesa.

Adam Bielan uważa, że Jarosław Gowin we własnej partii nie przestrzega prawa. - To nie jest żadna moja osobista szarża. To jest nieporozumienie – komentuje i dodaje, że nie zamierza ubiegać się o fotel prezesa podczas kolejnych wyborów.

"Myślę, że nazwisko Gowina zostanie usunięte z nazwy partii"

- Jarosław Gowin od dawna mówił, że drugi człon nazwy partii - którym jest jego nazwisko - ciąży mu i myślę, że będzie na kolejnym kongresie usunięty. Po tylu latach nie ma większego sensu dopisywania nazwiska lidera – mówi Adam Bielan w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dodaje, że przez pandemię nie wiadomo, kiedy kongres będzie zorganizowany. - Jarosław Gowin zajmuje się dziś niesieniem pomocy dla przedsiębiorców i na tym powinien się skupić. Sytuacja w Porozumieniu jest tak bardzo skomplikowana, że powinien pozwolić nam rozwiązać ten problem i doprowadzić do kongresu, na którym odbędą się wybory – mówi polityk.

Europoseł zdradza również, że od kilku dni nie rozmawiał z wicepremierem i założycielem jego partii. - Trudno rozmawiać, jak twierdzi, że usunął mnie z partii. Mam nadzieję, że do takich rozmów dojdzie – komentuje gość Beaty Lubeckiej. - To zabawne, że w partii, która ma dziś 1,2 proc. poparcia, której lider jest na szarym końcu rankingu zaufania polityków, politycy zaczynają wychodzić do mediów i mówić, że wyrzucają innych – ocenia Bielan.

Bielan: Mam nadzieję, że ochłoną

Gość Radia ZET zapowiada, że wszystkie dokumenty, czyli uchwała Krajowego Sądu Koleżeńskiego, analizy prawne, stenogram trafią do koalicjanta i zostaną złożone w sądzie. - Mam nadzieję, że Jarosław Gowin i grupka jego najbliższych współpracowników jakoś ochłoną, wypiją szklankę zimnej wody i zrozumieją, że to polityka samobójcza dla partii – komentuje Adam Bielan.

- Potępiam łamanie restrykcji, ale w tej sprawie widziałem wypowiedzi pani sędzi, która twierdziła, że była na rehabilitacji. Nie znam szczegółów, nie miałem czasu śledzić tej aferki – komentuje Gość Radia ZET, pytany o sprawę wyjazdu Krystyny Pawłowicz. - Z tego, co rozumiem prof. Pawłowicz była na rehabilitacji po skierowaniu od lekarza – dodaje.

- Nie jestem za referendum [ws. aborcji – red.], wypowiedziała się również na ten temat nasza partia. Sprawy życia i śmierci nie powinny być decydowane w referendum – mówi Bielan.

Pytany przez słuchacza o to, czy bardziej boi się gniewu Jarosława Kaczyńskiego czy wyborców, Gość Radia ZET odpowiada: - Boję się tylko Pana Boga i żony ewentualnie, jak coś przeskrobię.

RADIOZET/MA