Sikorski o wojnie w Ukrainie. „Trzeba wywierać większą presję na agresora”

3 min. czytania
25.10.2026 20:41
Obserwuj nas na Google

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział w wywiadzie dla CNN, że aby wojna Rosji przeciwko Ukrainie została zakończona, należy wywierać większą presję na agresora, a nie na ofiarę agresji. Ostrzegł też, że Rosja prowadzi przeciwko Polsce oraz innym krajom Europy wojnę hybrydową. Giną w niej ludzie, a Kreml planuje jej eskalację.

Radosław Sikorski
fot. PAP/Andrzej Jackowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wicepremier ocenia zmianę stanowiska USA wobec Ukrainy.
  • Co Europa może zrobić, jeśli USA ograniczą wsparcie dla Kijowa.
  • Dlaczego Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Europie.
  • Które działania Rosji zagrażają bezpieczeństwu Polski.

Sikorski o działaniach USA wobec Ukrainy

Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski udzielił wywiadu publicyście CNN. Fareed Zakaria poprosił, by szef polskiej dyplomacji zareagował na „wyraźną zmianę w stanowisku Stanów Zjednoczonych, które otwarcie mówią, że Rosja robi więcej na rzecz pokoju niż Ukraina”. - W Polsce i Europie konsekwentnie uważamy, że aby zakończyć wojnę, trzeba wywierać większą presję na agresora, czyli (przywódcę Rosji) Władimira Putina, a nie na ofiarę agresji. Oczywiście każdą wojnę można zakończyć kapitulacją, ale warunki jej zakończenia mają znaczenie - powiedział wicepremier. Jak dodał, Ukraina musi wyjść z konfliktu „z granicami, których da się bronić, i jako kraj, do którego ludzie będą chcieli wrócić” - odpowiedział Sikorski.

Wicepremier został też zapytany o to, czy Europa ma strategię na to, gdyby Stany Zjednoczone ograniczyły wymianę danych wywiadowczych, dostęp do systemów Starlink i Starshield a także opóźniały sprzedaż opłaconej broni. Zdaniem szefa MSZ USA nie finansują Ukrainy od stycznia 2025 roku i to na Europie spoczywa pokrycie kosztów utrzymania Kijowa, dostaw broni dla Ukraińców i produkcji uzbrojenia przez ich przemysł obronny. Jak ocenił Sikorski, kartą przetargową Europy są zamrożone aktywa rosyjskiego banku centralnego na terytorium Starego Kontynentu oraz 20 pakietów sankcji, które UE nałożyła do tej pory na Kreml. Według polityka najdotkliwsza dla Moskwy była utrata europejskiego rynku ropy i gazu. 

Minister odniósł się także do wystąpienia szefa dyplomacji rosyjskiej Siergieja Ławrowa z września. Ławrow oskarżył wtedy przywódców europejskich o sprowokowanie wojny oraz oskarżył Europę o doprowadzenie do upadku „porozumienia z Anchorage”. Zdaniem Sikorskiego „tyrada” Ławrowa przeciwko Europie może sugerowć, że Rosja zaczyna rozumieć znaczenie Starego Kontynentu pod względem finansowym i w sferze bezpieczeństwa. - Domagamy się głosu w sprawie tego, jak to (wojna - przyp.) się skończy - przekazał.

Redakcja poleca

Wojna oczami polskiego szefa MSZ

Zdaniem Sikorskiego Rosja prowadzi już przeciwko Europie wojnę hybrydową, tj. tuz poniżej progu otwartej inwazji zbrojnej, która ma niszczycielski charakter. - Giną ludzie - przypomniał. Polityk wymienił zamachy: w Polsce, Wielkiej Brytanii i Niemczech, podpalenia oraz próbę wysadzenia pociągu na wysokim nasypie, do której wykolejenia nie doszło tylko dzięki niekompetencji „terrorystów”. Radosław Sikorski podkreślił, że w Polsce codziennie dochodzi do cyberataków na: szpitale, system finansowy i energetyczny oraz wtargnięć dronów. Ponadto przekazał, że w Polsce eksplodował rosyjski pocisk manewrujący z głowicą bojową. Poza tym dodał do tego szpiegostwo i mapowanie infrastruktury krytycznej na morzu.

- To się dzieje nieustannie. Wiemy, która konkretnie jednostka GRU za tym stoi, i wiemy, że planują eskalację - przekazał wicepremier. Szef MSZ na pytanie, czy Europa nie powinna odpowiadać ostrzej na rosyjskie prowokacje, odparł, że kraje europejskie nie stosują rosyjskich metod. - Nie mamy departamentów od mokrej roboty, jak oni to nazywają, czyli szwadronów zabójców. Nie wysyłamy do Rosji dronów ani terrorystów, bo jesteśmy pokojowymi demokracjami - stwierdził Sikorski.

Dodał, że Polska chciałaby, aby ją i Ukrainę zostawiono w spokoju. Rosja powinna wypełnić gwarancje bezpieczeństwa udzielone Kijowowi w memorandum budapesztańskim i dwustronnym traktacie granicznym. - Uważamy, że najlepszą odpowiedzią na rosyjskie prowokacje jest większa pomoc dla Ukrainy - uznał polityk.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET