Zamknij

Gowin o „kretynce” Terleckiego: Brak kultury osobistej i przejaw arogancji władzy

08.11.2021 06:00
Jarosław Gowin
fot. RadioZET

- Poza bezdyskusyjną rzeczą, że takie słowa są przejawem braku kultury osobistej, myślę, że mamy do czynienia z czymś głębszym – przejawem arogancji władzy, która cechuje marszałka Terleckiego. Obawiam się również, że jest to coraz powszechniejsza postawa w szeregach władzy – mówi Gość Radia ZET Jarosław Gowin.

Niedawny wicepremier i minister w rządzie PiS komentuje w ten sposób wypowiedź wicemarszałka Sejmu, który zwrócił się do kobiety słowami „jest pani kretynką”. Kobiety, która podeszła do polityka w galerii handlowej i powiedziała, że to, co dzieje się w kraju oraz to, co rządzący robią kobietom jest karygodne. - Powinien przeprosić i myślę, że tak to się skończy. Zostanie wezwany do gabinetu Jarosława Kaczyńskiego i usłyszy, że przesadził – uważa gość Beaty Lubeckiej. Dodaje jednak, że Terleckiego nie spotka żadna większa kara. - Wiemy doskonale, że jest zbyt bliskim współpracownikiem prezesa PiS, by mógł ponieść jakiekolwiek konsekwencje. Sądzę jednak, że jedyną konsekwencją będzie społeczna dysfamia – mówi Jarosław Gowin.

„Politycy są sługami”

Lider Porozumienia przyznaje, że wciąż zdarzają mu się sytuacje, że ktoś podchodzi do niego „na ulicy” i krytykuje jego działania. - Nawet podczas niedawnej kwesty na cmentarzu zdarzały się takie osoby, które mówiły, że nie podoba im się to, co robię czy robiłem w przeszłości. Trzeba z pokorą wysłuchać. Nikt nie jest nieomylny – komentuje Gość Radia ZET. Gowin podkreśla, że politycy są sługami. - Minister – to znaczy sługa. Poseł – to znaczy ktoś, kto ma mandat od wyborców. Z tej odpowiedzialności można wywiązywać się dobrze, ale tylko wsłuchując się w głosy Polaków – ocenia były wicepremier, a obecnie polityk opozycji. Jego zdaniem nie chodzi o to, by otaczać się ludźmi, którzy się z nami zgadzają, a o to, by umieć skonfrontować się z krytykami.

Jarosław Gowin o aborcji: Nie znajdziemy rozwiązania w tej kadencji Sejmu. Referendum? Może nie być innego wyjścia

- Nie byłem na marszu [„Ani jednej więcej” – red.], ale chciałbym złożyć wyrazy głębokiego współczucia najbliższym pani Izabeli. Nie byłem, bo uważam, że tej sprawy nie należy upolityczniać. I to jest mój serdeczny apel – mówi Gość Radia ZET Jarosław Gowin. Lider Porozumienia zaznacza, że jego obecność i obecność innych polityków byłaby „formą upolityczniania” sprawy ciężarnej 30-latki, która zmarła, ponieważ lekarze czekali z wykonaniem aborcji aż do śmierci płodu. Co zrobić, by nie dochodziło do podobnych tragedii? - W tej kadencji Sejmu żadnego rozwiązania nie znajdziemy. Być może nie będzie innego wyjścia, jak referendum [ws. aborcji – red.] – ocenia polityk. Gowin zaznacza, że chodzi o przepisy prawa w bardzo „złożonej i delikatnej materii” jaką jest kwestia ochrony życia. Zdaniem Gościa Radia ZET Sejm mógłby uchwalić ustawę o tzw. wadach letalnych, czyli projekt złożony przez prezydenta. – My [Porozumienie – red.] proponowaliśmy to jako pierwsi. Byłoby to pewną pomocą dla lekarzy w podejmowaniu decyzji – podkreśla Gowin.

- Nie mam wątpliwości, że ubiegłoroczny wyrok Trybunału Konstytucyjnego był wielkim nieszczęściem. Zniszczono kompromis, który nikogo w sensie moralnym nie satysfakcjonował, ale właśnie dlatego był mądrym rozwiązaniem – ocenia gość Beaty Lubeckiej. Jego zdaniem doprowadzono do sytuacji, w której nawet obowiązujące przepisy mogą być interpretowane w różny sposób. - Ja opowiadam się za powrotem do aborcyjnego kompromisu, który obowiązywał przez blisko 30 lat – mówi Jarosław Gowin i dodaje, że konieczne jest także uruchomienie programu wsparcia dla rodzin, które wychowują dzieci z niepełnosprawnością.

"Premier i jego otoczenie wprowadzili mnie w błąd"

- Pana prezesa Adama Glapińskiego uważam za jedną z osób współodpowiedzialnych za ogromną skalę drożyzny – mówi Jarosław Gowin w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jego zdaniem decyzje o podniesieniu stóp procentowych były spóźnione co najmniej o pół roku. Cel inflacyjny? - Zdecydowanie się pogubił, ale to też zagubienie się całego rządu – ocenia lider Porozumienia. Gowin zaznacza, że kiedy protestował przeciwko rozwiązaniom podatkowym Polskiego Ładu, to wskazywał właśnie drożyznę. - Wcześniej pan zachwalał Polski Ład i mówił, że 90 proc. Polaków skorzysta – przypomina Beata Lubecka. - Musiałem zweryfikować dane. Zostałem wprowadzony w błąd przez premiera i jego otoczenie. Wstępne szacunki i rozwiązania nie pokrywały się z końcowymi – odpowiada były wicepremier i minister rozwoju.

Pytany o to, czy Adam Glapiński powinien być prezesem NBP kolejną kadencję, Gość Radia ZET ocenia: - Gdyby prezydent Duda zapytał mnie o zdanie, to odradzałbym mu taką decyzję. Zdaniem Gowina „w obozie rządowym są naprawdę dobrzy ekonomiści, którzy piastowaliby tę kluczową funkcję dużo skuteczniej, niż Adam Glapiński”. Dopytywany przez prowadzącą o to, kogo ma na myśli, polityk odpowiada, że „wskazywanie jakiegokolwiek nazwiska byłoby pocałunkiem śmierci”.

- Przez jakiś czas był pięknym świętem patriotyzmu, ale został zdominowany przez skrajne środowiska. Nie mówiąc o akcentach chuligańskich – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem to „porażka polskiego państwa”. - Przez 30 lat nie udało nam się stworzyć tego dnia, takiego wydarzenia, które łączyłoby Polaków zamiast dzielić – dodaje polityk.

„Jesteśmy w fazie kwarantanny”

Pytany o 0 proc. w sondażach dla Porozumienia, jego lider odpowiada: - No, może nie 0. Są takie, w których mamy 1 proc., 2 proc. Gowin zdaje sobie sprawę z tego, że w kolejnych wyborach będzie musiał startować w szerszej konfiguracji. - Wiem doskonale, że po wyjściu z obozu rządowego jesteśmy w fazie kwarantanny. Wyborcy PiS nie będą na nas głosowali tak długo, jak długo nie będziemy przedstawiać szerszej oferty programowej w ramach bloku centroprawicowego – mówi były wicepremier. - Wiemy, że nie mamy wielkich szans na samodzielne przekroczenie progu 5 proc., ale ten 1-2 proc. mogą przesądzić o tym, kto będzie sprawował władzę w Polsce – dodaje.

"To wykorzystywanie religii do celów politycznych"

Turów? - Liczę na to, że dojdzie do kompromisu i trzymam kciuki za minister Moskwę. Każdy dzień przedłużania się konfliktu, to wymierne straty finansowe i wizerunkowe. Trzeba konflikt zamknąć jak najszybciej – ocenia Gość Radia ZET. - Nie ulega wątpliwości, że nie można zamknąć tej elektrowni i zaprzestać wydobywania węgla, bo byłaby to katastrofa dla tego regionu, ale też katastrofa energetyczna dla całej Polski – podkreśla. Pytany o Beatę Kempę i Janusza Kowalskiego, którzy modlili się na Jasnej Górze w intencji Turowa, Jarosław Gowin odpowiada, że „to ostentacja; wykorzystywanie religii do celów politycznych”.

Gowin o Polexicie: Zmieniłem zdanie w tej sprawie

Polska polityka zagraniczna? - Kurs na izolacjonizm obrany przez Jarosława Kaczyńskiego w roku 2021 jest sprzeczny z polską racją stanu – uważa były wicepremier. Pytany o Polexit, Gowin odpowiada, że zmienił zdanie w tej sprawie. - Nie wykluczałbym scenariusza Polexitu w przyszłości tak, jak wykluczałem go jeszcze kilka miesięcy temu – dodaje.

Pytany o sytuację na polsko-białoruskiej granicy, Jarosław Gowin odpowiada, że Porozumienie popiera rząd i jego działania, ponieważ należy konsekwentnie chronić polską granicę oraz granicę UE. Dodaje jednak, że powinni się tam pojawić funkcjonariusze Frontexu. - Tym bardziej, że widzimy wyraźnie, że reżim Łukaszenki nasila prowokacje – podkreśla. Jego zdaniem mamy „humanitarny problem”. - Osoby, którym udaje się przedostać na terytorium Polski powinny być przyjmowane i kierowane do ośrodków dla azylantów – uważa Gość Radia ZET.

Pytany przez słuchacza o głosowanie za 2 mld dla TVP, były polityk koalicji rządzącej odpowiada: - Tego głosowania zdecydowanie bym nie powtórzył. - Te pieniądze są wykorzystywane nie dla realizacji misji mediów publicznych, tylko na dosyć tępą propagandę polityczną – ocenia polityk.

RADIOZET/MA