Zamknij

Przyspieszone wybory? "To nieodpowiedni moment. Ani dla ZP, ani dla Polski"

18.06.2021 06:00
Jarosław Gowin
fot. RadioZET

- Nigdy nie wspominał mi o takich planach. Jeśli one istnieją, to zapewne pan premier dzielił się nimi z gronem swoich najbardziej zaufanych współpracowników z PiS – mówi w Radiu ZET Jarosław Gowin, pytany przez Beatę Lubecką o to, czy Jarosław Kaczyński odejdzie z rządu, by zająć się partią i przygotować ją na przyspieszone wybory.

Zdaniem Gościa Radia ZET „to nie jest odpowiedni moment” na wcześniejsze wybory. - Ani dla Zjednoczonej Prawicy, bo zdolność do rządzenia byłaby dyskusyjna, ani nie jest to scenariusz dobry dla Polski – uważa Gowin. W jego ocenie „dopiero wyszliśmy z III fali pandemii, nie można wykluczyć IV fali”, więc rządzący powinni skoncentrować się na „walce o zdrowie i życie Polaków, a z drugiej strony na rozwoju gospodarczym”, a nie na przyspieszonych wyborach.

Donald Tusk ponownie szefem PO, jak pisze „Polityka”? - O takim scenariuszu spekuluje się w kręgach politycznych od wielu tygodni. Nie mogę tego wykluczyć – komentuje jego były partyjny kolega. - Pytanie o wpływ powrotu na polską scenę polityczną. W międzyczasie na firmamencie opozycji rozbłysły 2 gwiazdy: pan Hołownia i pan Trzaskowski. Nie jestem pewien, czy znajduje się tam miejsce dla trzeciej gwiazdy – mówi Gość Radia ZET. Pytany przez Beatę Lubecką o to, czy powrót byłego premiera byłby kłopotliwy dla Zjednoczonej Prawicy, Jarosław Gowin odpowiada: - Mam wrażenie, że wręcz odwrotnie. Wicepremier ocenia, że Tusk to polityk, który „ma duże poparcie wśród części elektoratu opozycyjnego i jak chyba żaden inny, mobilizuje elektorat Zjednoczonej Prawicy”.

Jarosław Gowin o wycieku maili: To rosyjska prowokacja, więc powinniśmy zachować dystans  

- Mamy do czynienia z rosyjską prowokacją, więc potwierdzanie lub zaprzeczanie wiarygodności tych maili, byłoby już wpisywaniem się w rosyjską prowokację – tak wicepremier Jarosław Gowin odpowiada na pytanie o to, czy maile z prywatnych skrzynek członków rządu są prawdziwe. Gość Radia ZET dodaje, że „znając sposób działania tajnych służb, zwłaszcza rosyjskich, należy spodziewać się mixu – być może niektóre informacje będą prawdziwe, inne nieco spreparowane, jeszcze inne całkowicie sfingowane”. 

- Są takie treści, które powinny być chronione w sposób szczególny i wszystkie takie materiały, które sobie przekazywaliśmy, były dobrze chronione – zapewnia Gowin. Dopytywany przez Beatę Lubecką o swoją wymianę wiadomości z Mateuszem Morawieckim, jej gość odpowiada: - To był mail zawierający moją nieformalną opinię, w związku z tym, przesłałem go na prywatny mail premiera Morawieckiego. - To, co zawarłem w mailu do pana premiera Morawieckiego jest w 100 proc. zbieżne z tym, co mówiłem publicznie. Nie zawiera żadnych informacji nt. działań rządu, poufnych, tajnych, ani żadnego elementu dokumentu rządowego – dodaje. Zdaniem wicepremiera, „powinniśmy w tej sprawie zachować dystans”. - Prowadzone są działania przez ABW. Poczekajmy na ustalenia naszych służb – komentuje polityk.

Pytany o wyprowadzenie wojska na ulice, podczas Strajku Kobiet, Jarosław Gowin odpowiada, że nic nie słyszał o takim pomyśle. - Jeśli taki pomysł był, to – jak sądzę – zrodził się gdzieś w głowach zbyt krewkich ekspertów – dodaje. - Na forum rządowym, a już na pewno nie z moim udziałem, nigdy nie był rozważany pomysł użycia WOT – zapewnia Gość Radia ZET.

Minister rozwoju zapowiada: W przyszłym tygodniu wykładnia dot. hotelowej weryfikacji zaszczepionych gości

- W tej chwili nie ma takich podstaw prawnych. Konieczne jest ich stworzenie. Prawnicy zastanawiają się, jaką podstawę stworzyć – mówi Gość Radia ZET Jarosław Gowin, pytany w internetowej części programu o to, na jakiej podstawie hotelarze mają sprawdzać, czy ich goście są zaszczepieni. Minister rozwoju prosi właścicieli hoteli o „jeszcze trochę cierpliwości”. - Będzie stanowisko rządu i pewna wykładnia. Albo będzie konieczny akt legislacyjny, albo będzie wydana odpowiednia interpretacja, która stanowiłaby podstawę do podejmowania decyzji przez przedsiębiorców – zapowiada w rozmowie z Beatą Lubecką. Wicepremier dodaje, że „to musi być w przyszłym tygodniu, więc trwają intensywne prace”.

Pytany o plan, zaprezentowany przez minister rodziny Marlenę Maląg, który zakłada zmiany w kodeksie pracy i m.in. to, że mężowie będą objęci ochroną od początku trwania ciąży żony, minister pracy odpowiada, że jest „sceptyczny”. - Dziś nadrzędną wartością jest ratowanie polskich firm i miejsc pracy – ocenia Gowin. Wicepremier dodaje, że zmiany te nie były z nim konsultowane. – To na razie propozycja, która pojawiła się w przestrzeni medialnej – komentuje. - Nie widzę w wystąpieniu minister Maląg niczego niewłaściwego w stosunku do mnie, czy innych ministrów, ale o samym sensie wprowadzenia tego rozwiązania będziemy w rządzie długo dyskutować – zapowiada Gość Radia ZET.

Jarosław Gowin: Korespondowałem z Lidią Staroń. Nie powiedziałbym, że to były namowy

- Senatorowie mają w tej sprawie wolną rękę – mówi szef Porozumienia Jarosław Gowin, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o to, jak zagłosują jego senatorowie ws. wyboru Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich. Dodaje, że przed nimi „naprawdę trudny wybór”.

Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, czy prawdą jest, że przez pół roku namawiał senator Staroń na kandydowanie, potem się wycofał i żądał jej rezygnacji – jak mówiła w Polsat News senator – Gowin odpowiada, że kulisy wyglądały inaczej. - Choć rzeczywiście rozważaliśmy możliwość wysunięcia jej kandydatury – dodaje. Jak zatem wyglądały kulisy? - Kandydatura pani senator Staroń była pierwotnie wysunięta przez olsztyńską strukturę Porozumienia, ale potem poparcie zostało wycofane, na skutek informacji o pewnych faktach z przeszłości, działaniach, które nie były dla nas dostatecznie transparentne – opowiada prezes partii. - Korespondowaliśmy na ten temat, ale uprzedzałem ją, że ostateczna decyzja należy do zarządu. Nie powiedziałbym, że to były namowy. Informowałem, że jej kandydatura jest rozważana – wyjaśnia gość Beaty Lubeckiej.

Gowin: Drogi nam się rozeszły i już się raczej nie zejdą

- Zawiedli mnie. Jest to zawód. Są ludzie, którzy nadużyli zaufania mojego i wielotysięcznej rzeszy działaczy Porozumienia – tak Jarosław Gowin komentuje z kolei nową partię Adama Bielana i członków Porozumienia, którzy mają do niej przejść. - Działania tego środowiska są wspierane z zewnątrz, co do tego nie mam cienia wątpliwości – dodaje wicepremier. Nowa partia za zgodą i z błogosławieństwem prezesa PiS? - Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, że tak jest – komentuje Gowin. Gość Radia ZET zaznacza, że życzy swoim byłym kolegom jak najlepiej.

- Życzę im, żeby potrafili odróżnić interes własny od tego, co filozofowie nazywają dobrem wspólnym – mówi polityk. Dodaje, że „w polityce warto być tylko dla jednego – by służyć dobru, jakim jest ojczyzna”. - Wydaje mi się, że w ostatnich miesiącach, moim byłym kolegom trochę zabrakło zrozumienia tego głębokiego sensu polityki – komentuje Jarosław Gowin. Adam Bielan? - Drogi nam się rozeszły i już raczej się nie zejdą – ocenia wicepremier.

Opłata reprograficzna? - Analizujemy tę sytuację. Co do zasady jesteśmy przeciwni wprowadzania nowych podatków, ale są też argumenty środowisk artystycznych i trzeba je położyć na drugiej szali. Będziemy je równoważyć – mówi Jarosław Gowin.

Pytany przez słuchacza o to, od jakich zarobków, jego zdaniem, zaczyna się klasa średnia, wicepremier odpowiada, że „kategoria klasy średniej nie jest uzależniona od poziomu zarobków, tylko od roli społecznej”. - Do klasy średniej zaliczają się zarówno nauczyciele, zarabiający kilka tys. złotych brutto, jak i przedsiębiorcy, którzy zarabiają kilkadziesiąt tys. miesięcznie – dodaje.

RADIOZET/MA