Zamknij

Margot: Trzeba używać mocnych środków, żeby być irytującym dla władzy

02.09.2020 06:37

- Tak długo, jak podchodzimy do tematu osób LGBT ze złą wiarą, zakładając, że są złe, oszukują, grają w jakąś nieczystą polityczną grę, to ciężko będzie Wam kochana Polsko dostrzec, co te osoby tak naprawdę mają do powiedzenia – mówi gość Radia ZET, Margot Szutowicz z kolektywu LGBTQ „Stop bzdurom”.

Pytana przez Beatę Lubecką o zniszczenie samochodu fundacji pro-life, odpowiada: - Jeżeli to jest chuligaństwo, prowodyrstwo, jeżeli to niespotykana skala przemocy, to chciałabym zapytać czego doświadczają osoby z mojej społeczności? Walka o własne interesy uzasadnia przemoc? – Absolutnie – uważa gość Radia ZET, którego zdaniem uzasadnioną formą przemocy jest np. samoobrona.

"To nie jest tak, że wydaje mi się, że jestem kobietą"

- W dowodzie jest napisane, że jestem mężczyzną i metrykalnie jestem mężczyzną. Ale nie odnajduję się w ogóle w roli męskiej – tak Margot odpowiada na pytanie Beaty Lubeckiej o to, dlaczego chce, by zwracać się do niej w formie żeńskiej. Aktywistka podkreśla, że „problem z rolą męską jest taki, że większość przemocy stosują mężczyźni”. Zmiana płci? - Samo półtora roku trwa walenie się w Polsce z podstawowymi papierami. To nie jest tak, że nie chcę dokonać korekty płci – tłumaczy gość Radia ZET. - To nie jest tak, że wydaje mi się, że jestem kobietą i jest to jakieś nieporozumienie. Jestem osobą niebinarną. Nie identyfikuję się ani jako mężczyzna ani kobieta – dodaje.

Margot o wulgarnych gestach i języku: Trzeba używać mocnych środków i być irytującym dla władzy

- Trzeba używać mocnych środków, bo trzeba być irytującym dla władzy. Czy jest w historii pokojowy protest, który coś osiągnął? – mówi Margot z kolektywu LGBTQ „Stop bzdurom”, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o swoje wulgarne gesty i język. Dodaje, że „wszyscy w Polsce przeklinamy a na ulicy drzemy ryja”. - Codziennie stosujemy wobec siebie przemoc w Polsce, mamy astronomiczną skalę przemocy domowej, ludzie biją się w autobusach i jest to znormalizowane. Pomiędzy większością samców jest to socjotowarzyska gra – komentuje gość Beaty Lubeckiej.

"Przestaniemy jeść pickę, ale napiszcie"

Zrzutka „Stop bzdurom” sposobem na zarabianie? - Zebrałyśmy 300 tys. Jeżeli ktoś widzi, że jestem częścią queerowego kolektywu, który bierze hajs ze swojej społeczności i wydaje hajs, na co sobie życzy, to tak. Myślę, że nikt z queerowych dzieciaków nie żałuje nam wegańskiej picki (pizzy-red.) raz na jakiś czas. Apelujcie, przestaniemy jeść pickę, ale napiszcie – komentuje Margot.

Gość Radia ZET: W Małych miejscowościach dzieciaki muszą nauczyć się samoobrony

Gość Radia ZET uważa, że ruch LGBT potrzebuje, „żeby w małych miejscowościach dzieciaki nauczyły się samoobrony przed przemocą, żeby nawiązały takie relacje przyjaźni, które spowoduje, że nie będą katowane w szkole i będą mogły uciec przed rodzicami, którzy stosują przemoc”. - Czy będziemy się dalej bić na ulicach? Nie wiem. Zamierzamy kontynuować działalność naszego kolektywu – dodaje.

Tęczowe flagi na pomnikach? - Jestem chrześcijanką, ten Chrystus należy do mnie, Nowy Testament jest dla mnie ważną księgą. To oburzenie nie dotyczy uczuć religijnych tylko zinternalizowanej nienawiści do osób LGBT – komentuje Margot.

Margot: Chrystus i apostołowie zalecają, żeby wziąć siekierę i złe korzenie odciąć

Na pytanie Beaty Lubeckiej o relacje z rodziną odpowiada, że nie ma kontaktów ze swoją rodziną. - Jak każda dobra chrześcijanka wypowiedziałam wojnę własnej rodzinie. Chrystus i apostołowie zalecają, żeby wziąć siekierę i złe korzenie odciąć – dodaje. Rodzice? - Z jednej strony mam teoretycznie dużo dobrej woli i wsparcia a z drugiej strony brak zainteresowania i brak zrozumienia. Ale czy potrzebujemy tego do życia, musimy się na tym skupiać? Czy to są jedyne ważne relacje w życiu? Nie wydaje mi się – uważa gość Radia ZET.

RADIOZET/MA