`

Przemysław Czarnek: Żona i córka śpią spokojnie. Szef sztabu? Stawiam na Szefernakera

5 min. czytania
24.11.2024 18:31
Obserwuj nas na Google

Polityk PiS Przemysław Czarnek o szefie sztabu: Stawiam na Szefernakera. Finansowanie kampanii? - Liczymy na wpłaty - mówi gość Bogdana Rymanowskiego.

Przemysław Czarnek
fot. RadioZET

Gość Radia ZET Przemysław Czarnek

- Moja żona i moja córka, która przyjechała wczoraj z moim wnukiem, bardzo spokojnie spały tej nocy. Kamień z serca? Nie tyle mi, co moim najbliższym. Chodzi o świadomość. Skoro nie kandyduję, to spokojnie śpią – przyznaje w Radiu ZET były kandydat na kandydata na prezydenta Przemysław Czarnek. - Ogromny zaszczyt być kandydatem PiS lub popieranym przez PiS, ale dla wszystkich jest oczywiste, że obciążenie kampanią jest ogromne dla całej rodziny – zaznacza Gość Radia ZET. Polityk PiS podkreśla, że jest zaszczycony tym, że Jarosław Kaczyński w ogóle brał go pod uwagę.

Dlaczego Nawrocki? „Z naszych badań wynikało”

Przemysław Czarnek tłumaczy, skąd wybór „kandydata niezależnego, niepartyjnego, niebędącego nigdy kandydatem PiS na wybieralny urząd”: - Z naszych badań wynikało, że Polacy oczekują człowieka spoza partii politycznych. Negatywny elektorat Czarnka, jak wynika z  badań pracowni Opinia24 dla Radia ZET? - Od początku mówiłem – prezesowi też - że mam bardzo duży elektorat negatywny i mobilizuję bardzo mocno naszą stronę sceny politycznej, ale dokładnie mocno mobilizuję tamtą stronę – przyznaje Gość Radia ZET. Polityk PiS dodaje, że nie jest zupą pomidorową, żeby go lubić lub nie. - Szanuję te 64 proc. osób, które mnie nie lubią. Pozdrawiam bardzo serdecznie – ja państwa lubię – mówi polityk.

Kto szefem sztabu Karola Nawrockiego? Przemysław Czarnek: Stawiam na Pawła Szefernakera

Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy zostanie szefem sztabu wyborczego, polityk PiS zapowiada, że nie i dodaje, że jest „parę kandydatur”. - Ja stawiam - i to też mój przyjaciel, człowiek, który sprawdził się w zarządzaniu również w sztabach – na Pawła Szefernakera – ujawnia Gość Radia ZET. - Życzyłbym sobie, żeby Paweł Szefernaker był w sztabie i to wysoko, bo jeśli chodzi o zdolności organizacyjne i zarządcze, to jest jednym z najlepszych w Polsce, jeśli nie jest najlepszym – ocenia Przemysław Czarnek.

Pytany o to, skąd Prawo i Sprawiedliwość weźmie pieniądze na kampanie obywatelskiego kandydata, polityk PiS zwraca się o wpłaty na partię: - Liczymy, że państwo, którzy nas słuchacie wpłacicie na kampanię, bo zostaliśmy okradzeni przez nielegalną PKW. - Nie dostaniemy pieniędzy do wyborów, ale hojni obywatele RP, nasi zwolennicy pomogą przeprowadzić tę kampanię – przekonuje Czarnek. - Tyle, ile uzbieramy na PiS, tyle będziemy mogli wydać na kampanię wyborczą kandydata przez nas popieranego, ale nie partyjnego – zapowiada Gość Radia ZET.

Prezes IPN może prowadzić kampanię? Czarnek: Z całą pewnością będzie na jakimś urlopie bezpłatnym

Pytany o działalność polityczną szefa IPN, Przemysław Czarnek zapowiada, że „z całą pewnością, jak kampania się rozpocznie, to od początku kampanii pan Karol Nawrocki będzie na jakimś urlopie bezpłatnym”. - Dziś nie prowadzi żadnej działalności politycznej, partyjnej – dodaje polityk PiS.

Wpis polityczny Instytutu Pamięci Narodowej? - Nie będę teraz odpowiadał za tych, którzy pracują w IPN i zamieścili wpis, być może niepotrzebnie to zrobili – przyznaje Przemysław Czarnek w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

- Nawrocki zawsze będzie słuchał prezesa? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Nie – zapewnia Przemysław Czarnek.

- Powalczę kiedyś o fotel prezesa PiS? – pyta prowadzący.

- Nie sądzę, bo to wszystko jest przed nami. Ale nie są to moje ambicje – komentuje polityk.

- Jeśli przegramy w maju, prezes Kaczyński powinien odejść? – pyta gospodarz programu.

- Nie – ocenia Gość Radia ZET.

Przemysław Czarnek ujawnia: Karol Nawrocki dowiedział się o kandydowaniu w piątek. Byliśmy u prezesa

- Ostatecznie pan Karol Nawrocki dowiedział się o tym, że będzie kandydował o godzinie 13:15 w piątek. Byliśmy razem z nim i Tobiaszem Bocheńskim u prezesa – zdradza polityk PiS, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. - On był na chwilę, my byliśmy wcześniej. Poproszony go po to, by powiedzieć, że PiS nie wystawi kandydata partyjnego i że partia będzie chciała udzielić poparcia kandydatowi obywatelskiemu – opisuje Przemysław Czarnek.

Przemówienie z kartki? - Miał jakiś jeden dzień na przygotowanie się do wystąpienia. Wypadł świetnie, jak na tak krótki czas, w którym przygotowywał się do tego wystąpienia. Jestem przekonany, że sam sobie napisał wystąpienie – ocenia Gość Radia ZET. Zdaniem posła, „jeśli posługiwał się kartką to tylko po to, by zacząć kolejne wątki”. - Mówił z głowy, zwracał się do nas, rozmawiał z nami. Naprawdę było świetnie – uważa Czarnek.

Polityk PiS zapewnia, że „nie ma szans, by ktokolwiek podmienił Karola Nawrockiego, bo nie będzie takiej potrzeby”. - We wszystkich naszych badaniach wypadał bardzo dobrze. Wiem, że jest mniej rozpoznawalny chociażby ode mnie, ale po to mamy 5 miesięcy, żeby jego rozpoznawalność była największa w Polsce – zaznacza Przemysław Czarnek.

„Nasz bokser pokona Trzaskowskiego słabeusza”

- Nie liczymy na nokaut, bo znamy realia i wiemy, jaka jest sytuacja. Znamy też sytuację naszego ugrupowania i braku pieniędzy. Na pewno wygramy i to bardzo wyraźnie na punkty – mówi poseł PiS. - Będziemy walczyli o zwycięstwo w I turze. Jak się nie uda, to w II turze wyraźnie na punkty nasz bokser Karol Nawrocki, popierany przez nas, pokona Trzaskowskiego słabeusza – dodaje.

Gość Radia ZET podkreśla, że „każda, wielka partia polityczna wydaje wszystkie swoje pieniądze na kampanię wyborczą, bo taka jest istota partii politycznej”. - To nie jest zapobiegawcza rodzina, która odkłada na ciężkie czasy. To ugrupowanie, które zawsze walczy o władzę i wydaje wszystko, co ma na kampanię – zaznacza polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Pytany z kolei o to, co ma Karol Nawrocki, czego nie ma Rafał Trzaskowski, Przemysław Czarnek ocenia, że „gen polskości”. -Trzaskowski – Polak, nie wiadomo czy z Krakowa czy z Warszawy, gdzieś pomiędzy. Człowiek, który mówił, że nie jest nam potrzebny CPK, bo mamy port lotniczy w Berlinie – dodaje Gość Radia ZET. Jego zdaniem kandydat KO jest „skrajnym lewakiem i to jeszcze antypolskim, jeśli chodzi o inwestycje rozwojowe”.  

Przemysław Czarnek ocenia również, że Karol Nawrocki będzie mógł liczyć na PSL i Konfederację, gdyby przeszedł do II tury. - Być może nie na polityków, bo to zupełnie inna kwestia, ale jeśli chodzi o miliony wyborców, to jestem przekonany – znając konserwatyzm jednych i drugich – na pewno nie zagłosują na Trzaskowskiego. W większości zagłosują na Nawrockiego albo nie pójdą – mówi polityk w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Dlaczego Czarnek nie chciał kandydować? „Wiedziałem o swoich słabościach”

Były kandydat na kandydata na prezydenta przyznaje również: - Zawsze mówiłem i to otwarcie, że nie chcę kandydować. - Gdyby wyniki naszych badań pokazały, że to ja miałbym największe szanse na zwycięstwo, to podjąłbym rękawice – komentuje Przemysław Czarnek i dodaje: - Nie chciałem kandydować, bo wiedziałem o swoich słabościach.  

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET