Renata Beger mocno o rządzących: Kołodziejczak się sprzedał, Siekierski za spokojny
- Czy dopłaty dla rolników powinny być większe? – pyta Bogdan Rymanowski.
- W ogóle ich nie powinno być. My nie chcemy żadnej jałmużny, tylko normalnej, opłacalnej produkcji – odpowiada była posłanka Samoobrony Renata Beger, która będzie dziś protestowała razem z rolnikami.
Gość Radia ZET. Renata Beger u Bogdana Rymanowskiego
Beger, która wciąż prowadzi gospodarstwo, przyznaje, że jest wściekła i na Brukselę, i na polskich rządzących. - Ci, którzy tam zarządzają [w UE – red.] – co czwarty jest przestępcą. Unia niesie nam zagrożenie. Niech se wsadzą gdzieś to ich zwiększenie poziomu. My sobie sami potrafimy ogródki wysprzątać. To, że dali te ciągniki – prawie każdy jeden jest zadłużony – mówi w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.
Rolniczka podkreśla również: - Niektórzy mówią, że rolnicy mają tyle pieniędzy, ciągle chcą jeszcze pieniędzy, a my nie chcemy pieniędzy, My chcemy opłacalnej produkcji! - Nam nikt niczego nie musi dawać. My sobie tymi łapami wypracujemy! – komentuje Renata Beger. - Ciągniki, które zostały zakupione to są zagraniczne ciągniki, a nie polskie, a te pieniądze, które niby nam tak UE daje – wróciły do nich! Nie zostały w polskiej gospodarce – mówi była posłanka Samoobrony.
Beger o Siekierskim: Jest zbyt spokojny. Tam powinien być ktoś z większą energią. Kołodziejczak? Sprzedał się za 30 fałszywych srebrników
Renata Beger uważa, że i polski rząd zawalił sprawę, jeśli chodzi o ukraińskie produkty. - Jak zobaczyli, co się dzieje, to trzeba było szybko szukać rynku zbytu na nasze produkty, szczególnie na mleczarstwo. Jest możliwość rozwiązania tego, tylko trzeba się wziąć za robotę, a nie rozmawiać, wołać rolników na jedne, drugie rozmowy – apeluje w Radiu ZET rolniczka. Jej zdaniem, rozmowy Czesława Siekierskiego z rolnikami „wołają o pomstę do nieba”. Dlaczego? – Ja bym nie wytrzymała. Rolnicy wychodzą, mówią o konkretach, jak to wygląda od ich strony w gospodarstwie, a minister „dobra, już koniec, już czas, każdy po minutę czy dwie”. Nie tak się rozmawia! – mówi Beger. Jej zdaniem polski minister rolnictwa jest „zbyt spokojny”. - Powinien być tam ktoś z większą energią – uważa była posłanka.
„Przecież on tego nie widzi, że go wykorzystują, jest za młody jeszcze?!”
Michał Kołodziejczak za Czesława Siekierskiego? - O, broń Boże – odpowiada Renata Beger. Gość Radia ZET ocenia, że lider Agrounii „balansuje słowami, a konkretów nie ma”. Nowy Andrzej Lepper? - Nawet miał do mnie pretensję, że powiedziałam, że w żadnym wypadku nie przypomina Andrzeja Leppera. Bo nie przypomina. Nie można bazować na czyimś wizerunku. Trzeba mieć swój – mówi Renata Beger i dodaje, że Kołodziejczak wcale nie musi popierać demonstracji, bo rolnicy i tak będą protestować – z nim czy bez niego. - Większy szacunek zdobyłby, gdyby był razem z rolnikami. Dla mnie sprzedał się za 30 fałszywych srebrników i wszedł do rządu – ocenia Beger. - Po co wszedł do rządu? Myśli, że ktoś go tam uszanuje? Przecież on tego nie widzi, że go wykorzystują, jest za młody jeszcze?! – dodaje. Zdaniem byłej posłanki, szef Agrounii „poszedł, bo myślał, że tam dostanie duże pieniądze, poudaje trochę i będzie ładnie”.
Beger do rolników: Dziękuję, że są spokojni, bo ja znam temperament mężczyzn. Następny protest będzie mocniejszy
Pytana przez Bogdana Rymanowskiego o to, co będzie, jeśli dzisiejszy protest nie będzie skuteczny, Renata Beger zapowiada, że „pójdzie progres”. - Następny protest będzie mocniejszy. Nie chciałabym, żeby doszło do tego, co było wczoraj w Brukseli. Modlę się, żeby to wszystko się odbyło spokojnie u nas – komentuje Gość Radia ZET i dodaje: - Dziękuję, że są spokojni, bo ja znam temperament mężczyzn.
Krótka piłka i rząd Tuska, który wyrolował rolników
- Za 10 lat wszyscy będziemy jedli robaki? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Tak – uważa Renata Beger.
- Rząd Tuska wyrolował rolników? – pyta prowadzący.
- Tak – ocenia była posłanka Samoobrony.
- Rolnicy powinni pogonić komisarza Wojciechowskiego? – pyta gospodarz programu.
- Nie – odpowiada Gość Radia ZET.
Renata Beger: Klimat i tak nas zabije. Nie uratujemy świata
Zmiany klimatyczne i walka z nimi? - Klimat i tak nas zabije, i tak nas zabije. Dlaczego odnajdujemy w ziemiach, pod wodą zatopione miasta itd.? Bo klimat się zmieniał. Matka natura to jest to, co jest najsilniejsze i to, co nam dyktuje życie – mówi Renata Beger w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Jej zdaniem oczywiście nie każdego stać na nowy samochód, a stary trzeba naprawić, nie można myśleć, że świat uratujemy. - Nie uratujemy! – uważa była posłanka Samoobrony.
Pytana o protesty ekologów, rolniczka uważa, że „to są ludzie, którzy występują w swojej sprawie i w sprawie korporacji. - Firmy, które są wielkimi korporacjami wysyłają ich po to, by nam tu uprzykrzyli życie, byśmy my zmniejszyli produkcję albo ją zlikwidowali – mówi Renata Beger w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Gość Radia ZET wspomina również „piątkę dla zwierząt”. - Przyjechali do mnie do gospodarstwa pseudoekolodzy, ekoterroryści. Ci ludzie się na niczym nie znają, a takie głupoty opowiadają, że tego słuchać nie idzie. Przyjechali, żeby porobić zdjęcia, uchwycić mnie – opisuje Beger.
Renata Beger: Nasze najlepsze zboża idą na Zachód, a nam przywożą śmieci!
Właścicielka gospodarstwa opisuje również, jaki problem ma z ekologicznym zbożem. - U nas nie ma w kraju możliwości sprzedania ekologicznego zboża, np. gryki. Ona idzie do pośredników i jest sprzedana na Zachodzie. I to nie moi rodacy jedzą tę grykę niestety, bo nie ma możliwości, by ją tu przerobić. To samo będzie z pozostałymi zbożami – mówi rolniczka. Beger zaznacza, że „nasze najlepsze zboża idą na Zachód, a nam przywożą śmieci!”.
Beger apeluje do Ukraińców, żeby się zastanowili: Robi tak wróg czy przyjaciel?!
Pytana o krytyczne wypowiedzi ze strony ukraińskiej, pod adresem polskich rolników, Renata Beger odpowiada, że „rolnicy otworzyli domy, swoje gospodarstwa” i dodaje: - Apeluję do strony ukraińskiej, żeby zanim cokolwiek powiedzą, zastanowili się, czy nie robią krzywdy moim i swoim rodakom. - Przecież my nie jesteśmy ich wrogami. Przez nasz kraj przeszło lub zostało 17 mln Ukraińców. Czy my jesteśmy ich wrogami?! Moja córka przyjęła do domu Ukrainkę, znalazła dla niej 3 prace, mogła sobie wybrać, żywiła ją za własne pieniądze – robi tak wróg czy przyjaciel?! – mówi Gość Radia ZET.
Była posłanka Samoobrony uważa, że Polska powinna wyjść z UE
Zdaniem rolniczki, jeszcze Ukraina nie weszła do Unii Europejskiej, a już niszczy to polskie rolnictwo. Jej zdaniem Polska powinna sprzeciwić się wejściu naszego sąsiada do UE. - Grozi nam, że u nas nie będzie gospodarstw rolnych – ani rodzinnych, ani większych, ani tych, co mają po 2 tys. hektarów – tylko będziemy musieli się ich pozbyć. Nadejdzie moment, że najpierw zniszczą nas ekonomicznie, a potem będziemy sprzedawali tę ziemię – ocenia Beger.
- Jak coś się stanie, to z głodu będziemy padali. Z głodu! Pandemia pokazała, że w sklepach nie ma momentalnie żywności, a rolnik nie będzie miał co ludziom dać, bo wszystkiego zabronią produkować – uważa Gość Radia ZET.
Jej zdaniem Polska „absolutnie nie zyskała” na wejściu do UE. Powinna z niej wyjść? - Tak. Jak osobiście uważam, że tak – odpowiada Renata Beger.
Renata Beger bała się, że będzie następna po Andrzeju Lepperze. „Dlatego się wyciszyłam. Nie mówię wszystkiego”
- Na pewno bardzo dużo wiedział. Miał dokumenty na temat podpisania umowy dot. handlu gazem. Zdeponował je w jednym miejscu. Zginęły 4 osoby, co miesiąc jedna. Nikt mi nie wmówi, że było to samobójstwo – mówi była posłanka Samoobrony, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o śmierć Andrzeja Leppera. - Bardzo dobrze go znałam, byliśmy w różnych sytuacjach i w żadnym wypadku nie powiem, że popełnił samobójstwo. To był człowiek bardzo, bardzo wierzący i nigdy nie dopuściłby się takiej rzeczy. Zawsze wiedział, że po deszczu będzie słońce – opowiada Renata Bęger. Pytana przez internautę o to, czy „gdy Lepperowi popełniono samobójstwo, nie obawiała się, że będzie następna”, Beger przyznaje: - Tak, dlatego się wyciszyłam. - Nie mówię [wszystkiego, co wiem – red.]. Ostrzegali mnie, żebym nie pisała książki. Chciałam napisać wszystko, co wiem, ale już zapomniałam – zdradza była posłanka. Dopytywana o komisję śledczą ds. wyjaśnienia śmierci Leppera, Beger odpowiada, że wielokrotnie o to apelowała, wspólnie z Samoobroną, ale nie ma takiej woli politycznej.
Powrót do polityki? - Jest mnóstwo takich głosów. Ludzie zaczepiają mnie na ulicy. Bardzo im dziękuję, bo to bardzo miłe. Świadczy to o tym, że przyniosły coś lata, kiedy byłam w polityce– komentuje Renata Beger. Była polityk przyznaje również, że niejednokrotnie odmówiła startu w wyborach. Jeśli start, to jaka lista? - Najbliżej mi do tych, którzy są za Polską. Jest kilka partii. Są też i takie, które nie są jeszcze w parlamencie, a są propolskie – odpowiada tajemniczo była posłanka.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET