Tobiasz Bocheński o kulisach kandydowania: Nie znam. Człowiek od misji niemożliwych
- Kulisy? Nie znam ich. Nie jestem członkiem partii, jestem bezpartyjny. To PiS zdecydowało się mnie wystawić na kandydata jako osobę bezpartyjną – odpowiada kandydat PiS na prezydenta Warszawy, pytany o kulisy negocjacji ws. jego kandydatury.
Gość Radia ZET. Tobiasz Bocheński u Bogdana Rymanowskiego
Tobiasz Bocheński dodaje również, że „na razie nie ma planów” wpienia do Prawa i Sprawiedliwości i zapewnia, że nikt go do tego nie zmuszał. - Nie starałem się bajerować prezesa – komentuje Gość Radia ZET.
Bocheński za Paradą Równości i Marszem Niepodległości. „Prezydent powinien się zdystansować”
Pytany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy zakazałby Parady Równości, kandydat na włodarza miasta odpowiada bardziej konkretnie: - Nie zakazałbym. - Jestem zwolennikiem wolności – Marsz Niepodległości, Parada Równości maszerują – dodaje Gość Radia ZET. Co z patronatem? - Zastanawiałbym się. Prezydent powinien się zdystansować – uważa były wojewoda łódzki i mazowiecki. Jego zdaniem warszawiacy nie rozmawiają o „Paradzie Równości”, „aborcji” czy „LGBT”, tylko o „korkach”, cenach mieszkań” oraz „komunikacji”. Jego zdaniem „samorząd powinien być miejscem, gdzie jest mniej ideologii, a więcej szacunku i dialogu”.
„Głupia decyzja z mojej strony”
Co z „wirusem LGBT”? Tobiasz Bocheński opisuje, że takiego sformułowania użył łódzki kurator oświaty i dodaje: - Ja zostałem złapany na konferencji przez dziennikarza TVN24 i jako młody, mało doświadczony wojewoda udzieliłem wypowiedzi, że podpisałbym się pod słowami. To była głupia decyzja z mojej strony – przyznaje były wojewoda łódzki.
Tobiasz Bocheński o CPK: Dostępne wszystkie destynacje, w 10-15 minut z centrum Warszawy
- Czy Centralny Port Komunikacyjny w Baranowie to kluczowa inwestycja dla Polski? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Tak – uważa kandydat PiS na prezydenta Warszawy.
Innego zdania jest 70 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.
Bocheński uważa, że jeśli obecny rząd wstrzyma tę budowę, to „będzie bardzo zła decyzja, którą trzeba będzie później odkręcać, kiedy ten rząd się zmieni”. - Taka inwestycja jest nam niezwykle potrzebna. Warszawa zyska – będzie Okęcie, CPK, cała paleta możliwości – ocenia Gość Radia ZET. Jego zdaniem „teraz warszawiacy często muszą wsiąść na Okęciu, polecieć do Londynu, Frankfurtu i polecieć w pewne destynacje, których Okęcie nie obsługuje, a z CPK wszystkie destynacje będą dostępne”. - Założenie jest takie, że będzie szybka kolej. To będzie 10-15 minut z centrum Warszawy do CPK – mówi kandydat na prezydenta Warszawy.
Bocheński o piłce nożnej: Żona ma do mnie ogromne pretensje, bo jest wielką fanką i zna się lepiej, niż ja
Legia Warszawa czy Widzew Łódź – komu kibicuje były wojewoda łódzki i kandydat na prezydenta Warszawy? - No właśnie nikomu. Nie jestem fanem piłki klubowej. Kibicuję biało-czerwonym. Na meczu nie byłem. Żona ma o to do mnie ogromne pretensje, bo jest wielką fanką i zna się lepiej, niż ja. Ja oglądam tenisa, to mnie interesuje – przyznaje Gość Radia ZET. Donos na kibiców Legii Warszawa, domagając się zakazu stadionowego? - Nigdy nie złożyłem czegoś takiego. Jestem wojewodą, który nigdy nie zamknął żadnej trybuny, żadnym kibicom. Bardzo dużo pojawiło się fake newsów – odpowiada Tobiasz Bocheński.
- Jestem warszawiakiem, który nie urodził się w Warszawie. Tu mieszkam, tu płacę podatki, tutaj pracuję. Od roku – mówi były wojewoda łódzki i mazowiecki. Słoik kandydatem na prezydenta Warszawy? - Nie obraża mnie to określenie. Wyraża głęboką troskę rodziców, w szczególności matek o swoje dzieci, którym pakują jedzenie i gdzieś zawożą. Nie ma w tym nic złego – komentuje Bocheński.
Kandydat PiS na prezydenta Polski? Bocheński: Jak będę miał 50 lat i ktoś będzie chciał, to mogę
- Nie jestem tego rodzaju politycznym skoczkiem, który zostaje radnym, potem chce być wojewódzkim, potem posłem i nie wiadomo co. Jestem człowiekiem zadaniowym – mówi Tobiasz Bocheński pytany o to, czy kandydatura w Warszawie to tylko trening przed wyborami prezydenckimi w Polsce. - Może jak będę miał 50 lat i ktoś będzie chciał, to mogę – dodaje Gość Radia ZET. Przyszły rok? – Nie mam planów. Nie wiem… - mówi Tobiasz Bocheński.
Bocheński o „absolutnie normalnej” współpracy z Tuskiem: Mam nadzieję, że będzie chciał
Pytany o to, jak wyobraża sobie współpracę z premierem, kandydat na prezydenta stolicy odpowiada, że „absolutnie normalnie” i dodaje: - Proszę bardzo, proszę o spotkanie. - Mam nadzieję, że premier Tusk, któremu tak zależy na Warszawie i jest stąd posłem, będzie rozmawiał ze mną o Warszawie – komentuje były wojewoda.
Tobiasz Bocheński o swoich szansach: Człowiek od misji niemożliwych. Mamy jedno życie i trzeba je przeżyć na własnych zasadach. Trzaskowski? Metrykalnie mógłby być młodym dziadkiem
Co ma Tobiasz Bocheński czego nie ma Rafał Trzaskowski? - Hmm… Młodość? To moja zaleta. Pan Trzaskowski metrykalnie mógłby być młodym dziadkiem – odpowiada kandydat PiS na prezydenta Warszawy, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Tobiasz Bocheński zapewnia, że będzie pracował na pełen etat, a nie będzie traktował urzędu „jako pewien dodatek do polityki ogólnopolskiej”.
Przystojny facet? „Może lepiej, żeby ktoś taki, jak pan Biedroń oceniał”
Pytany przez słuchacza o to, czy uważa się za przystojnego mężczyznę i czy Rafał Trzaskowski według niego również jest przystojny, Tobiasz Bocheński odpowiada: - Może lepiej, żeby ktoś taki, jak pan Biedroń to oceniał, bo ja tego nigdy nie mierzę w takich kategoriach.
Bocheński: Jestem zwolennikiem uczenia się wpływania w głębokiej wodzie
Szanse na zwycięstwo? - Niektórzy mówili o mnie, że jestem od misji niemożliwych. Jestem zwolennikiem uczenia się wpływania w głębokiej wodzie. Nie boję się, że utonę. Mamy jedno życie i trzeba je przeżyć na własnych zasadach – mówi były wojewoda łódzki i mazowiecki i zapewnia, że nie boi się Rafała Trzaskowskiego.
Pytany o Strefę Czystego Transportu, Tobiasz Bocheński odpowiada, że „została wprowadzona na gigantycznym obszarze Warszawy”. - To swoistego rodzaju eksperyment, by pan prezydent pokazał, że jest modny – uważa Gość Radia ZET. Jego zdaniem trzeba tę strefę zdecydowanie zmniejszyć. Bocheński ocenia, że Trzaskowski „uwielbia brać to, co modne gdzieś powstało, robić kopiuj, wklej i mówić, jakim wspaniałym jest prezydentem”.
Bocheński o zmianach klimatycznych i „wiatraczkach”: Nie wiadomo, komu wierzyć
Zmiany klimatyczne? - Nie wiadomo, komu wierzyć. Należy podejmować działania, ale nie takie, jak rząd premiera Tuska, w których mówimy, że nie będzie elektrowni atomowej, będziemy mieli same wiatraczki, bo nie będzie polskiej gospodarki. Trzeba zdrowego rozsądku – odpowiada gość Bogdana Rymanowskiego.
Dopytywany o przepisy dot. mowy nienawiści, Tobiasz Bocheński odpowiada, że jest ich przeciwnikiem. - Niech wszyscy sobie dyskutują, jak chcą. Jestem też przeciwnikiem przepisów, które penalizowałyby obrażanie głowy państwa – dodaje kandydat na prezydenta Warszawy.
Boniek o tym, że Bocheński wyląduje w Rawie Mazowieckiej? - Przykro mi, że Rawę Mazowiecką traktuje jak coś gorszego. Tuż obok mieszka Mariusz Pudzianowski, więc niech pan Boniek zastanowi się, kogo obraża – komentuje Gość Radia ZET.
Priorytety? - Warszawiacy muszą mieszkać na ładnych, estetycznych osiedlach. Więcej zieleni, a mniej betonozy. Potrzebujemy rozwoju spółdzielczości. Prezydent ma ogromny wpływ na to, jak powstają mieszkania – proces administracyjny, plany zagospodarowania. Nie mogę zagwarantować, że będą tańsze, bo byłoby to wbrew logice zdrowego rynku. Ale będzie ich więcej. Ceny będą rosły wolniej ze względu na dużą podaż – komentuje Tobiasz Bocheński. - Transport – nowoczesny, ekologiczny, rozwój metra, kolej aglomeracyjna, elektryczne autobusy – ale bez wojny z kierowcami samochodów – dodaje. - Chcę miasta, które jest wielopokoleniowe, wrażliwe, empatyczne, które dba o seniorów, jak i o maluszki w żłobkach. Konieczne więcej miejsc w żłobkach – mówi kandydat na prezydenta.
Pytany przez prowadzącego o Janinę Goss, Tobiasz Bocheński przyznaje:
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET