Wiceszef MON zapowiada w Radiu ZET: Państwo wybuduje nowy dom rodzinie z Wyryków
Wyryki? Wiceszef MON Cezary Tomczyk zapowiada: - Rodzina zdecydowała się na to, żeby państwo wybudowało im nowy dom i tak będzie.
Cezary Tomczyk w Gościu Radia ZET
Zniszczony dom w Wyrykach – czy państwo pomaga rodzinie? - Sprawa jest pod pełną kontrolą MON i urzędu wojewódzkiego. Rodzina dostała lokal zastępczy, ma ok. 80m2, dostała zadośćuczynienie. Rodzina zdecydowała, że nie chce remontować tego domu. Zdecydowali się na to, żeby państwo wybudowało im nowy dom i tak będzie– ujawnia w Radiu ZET wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Gość Radia ZET dodaje również, że MON zaproponowało rodzinie dodatkowe zadośćuczynienie w wysokości 200 tys. złotych i resort czeka teraz na ich odpowiedź. - 22. października rodzina z Wyryków wybrała projekt domu, na który musi zostać wykonany teraz kosztorys, bezpośrednio po sporządzeniu kosztorysu rozpocznie się proces inwestycyjny – zdradza minister Tomczyk.
Polityk zapewnia, że „państwo w takich sytuacjach działa”. - Nikt z tych osób zamieszkałych w Wyrykach nie chciałby, żeby taka sytuacja miała miejsce. Za wszystko, co się wtedy wydarzyło odpowiedzialna jest Federacja Rosyjska. Polscy piloci, żołnierze, piloci innych państw bronią naszej przestrzeni i muszą mieć pełną dowolność użycia uzbrojenia i tak też będzie – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.
Cezary Tomczyk o PiS: Im więcej Boga i patriotyzmu – tym więcej kradną. Berkowicz? Areszty śledcze i więzienia są pełne ludzi, którzy mówią, że są niewinni
- Sam policjant powiedział, że była to próba kradzieży. Wydaje się, że kradzieży nie można dokonać nieumyślnie. Jest możliwa tylko kradzież umyślnie. Poseł przyjął mandat, przyznał się do winy. Sprawa śmierdząca – ocenia Gość Radia ZET Cezary Tomczyk, pytany o sprawę posła Konrada Berkowicza. Jak dowiedziało się Radio ZET, poseł Konfederacji wyszedł ze sklepu meblowego bez płacenia za całe zakupy. - Nie zdarzyło mi się [zapomnieć zapłacić – red.]. W Polsce areszty śledcze i więzienia są pełne ludzi, którzy mówią, że są niewinni – mówi polityk Koalicji Obywatelskiej. Jego zdaniem „środowisko Konfederacji jest dziwne”. - Mamy z drugiej strony Mentzena, który broni Berkowicza, który przed chwilą stracił subwencję za złe podejście do sprawy i przedstawienie sprawozdania PKW, które mijało się z prawdą. Bardzo często mówią o podatkach, zarządzania państwem, a nie są w stanie dziś zarządzić własną subwencją wyborczą ani zakupami w Ikei – komentuje Cezary Tomczyk. W jego ocenie cała ta sprawa jest „głupia” i „im mniej będzie takich sytuacji – tym lepiej”. - Tym bardziej, że to wpływa na to, jak Polacy oceniają w ogóle polityków, a chciałbym, żeby ocena była nieco lepsza, niż teraz – przyznaje Gość Radia ZET.
Tomczyk: Przykazanie „nie kradnij” nie jest najmocniejszą stroną PiS
Sprzedaż działki pod CPK – politycy Telus i Romanowski zawieszeni? -Na pewno jest to słuszny krok. Jeśli chodzi o PiS – partia konserwatywna, która bardzo często powołuje się na Boga i patriotyzm, a mam wrażenie, że im więcej Boga i patriotyzmu w tej polityce – tym więcej oni kradną. Że to zasłona, tarcza – uważa polityk KO i dodaje: - Ilość afer ludzi, którzy uciekli z kraju albo siedzą w areszcie, mamy oskarżenia wielu polityków PiS pokazują, że partia, która mówi Dekalog ma go w głębokim poważaniu, a przykazanie „nie kradnij” nie jest najmocniejszą stroną PiS.
Cezary Tomczyk ocenia także, że w PiS „każdy chciał mieć swoją działkę”. - Morawiecki chciał mieć swoją i to była RARS, Ziobro i Funduszu Sprawiedliwości i działkę chciał pan Telus i to jest CPK – wylicza polityk koalicji rządzącej. - Ten rząd i minister Lasek dokonał audytu w CPK i w lipcu 2025 złożono zawiadomienie do prokuratury ws. działki Telusa. To prokuratura wszczęła śledztwo i prokuratura działa. W związku z działalnością państwa i rządu Donalda Tuska Jarosław Kaczyński zawiesił pana Telusa – komentuje Gość Radia ZET.
Wiceszef MON zapowiada: Szkolenia wojskowe ruszą już w listopadzie. W pierwszej kolejności obywatele pełnoletni, potem uczniowie liceów
- Wiadomość z ostatniej chwili – jeszcze w listopadzie ruszą powszechne, dobrowolne szkolenia wojskowe dla wszystkich chętnych obywateli – zapowiada w Radiu ZET Cezary Tomczyk. Wiceszef MON precyzuje, że „w tym roku mówimy o programie pilotażowym, od 1. stycznia szkolenia ruszą pełną parą”. - Chcemy, żeby ludzie mogli wybrać jedno z kilku szkoleń, które ich interesuje – zapowiada wiceminister obrony. Szkolenia będą bezpłatne.
Jak to będzie wyglądało? - Podstawowe szkolenie dotyczy zakresu bezpieczeństwa i przeglądu różnych umiejętności, które są w wojsku. Wszystko, co będzie szkoleniem jednodniowym, dwudniowym czy trzydniowym zapewni umiejętności polskiemu obywatelowi, żeby mógł odnaleźć się w trudnej sytuacji – wyjaśnia wiceszef MON.
Kto będzie mógł zgłosić się na szkolenie? - W pierwszej kolejności szkolenia będą skierowane do ludzie pełnoletnich. Chcemy, żeby w ciągu kolejnych miesięcy też dzieciaki z liceów mogły wziąć udział – mówi Cezary Tomczyk i dodaje, że jeśli chodzi o niepełnoletnich, to będą to ćwiczenia bez broni „z zakresu bezpieczeństwa, infohigieny, medycyny”.
Gdzie będą prowadzone ćwiczenia? - W pierwszej kolejności większość szkoleń będzie odbywała się na terenach jednostek wojskowych, ale też na terenach obiektów, które należą do MON, czyli szpitali wojskowych albo jednostek WOT – zapowiada Gość Radia ZET. Minister dodaje, że wciągu kolejnych miesięcy MON będzie chciało współpracować w tym zakresie z MSWiA i włączyć do tego PSP albo OSP z zakresu szkoleń dotyczących pierwszej pomocy.
Cezary Tomczyk zapowiada „wielki projekt”, dotyczący obrony przeciwko dronom: W ciągu najbliższych dni
- Doposażamy jednostki Wojska Polskiego każdego dnia. Także w drony? Oczywiście, że tak! Od mniej więcej 3-4 miesięcy Sztab Generalny WP, Inspektorat Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia, MON przygotowuje wielki projekt, który dotyczy obrony przeciwko dronom. Zostanie ogłoszony w ciągu najbliższych dni – zapowiada wiceszef MON, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Cezary Tomczyk dodaje, że „będzie ogłoszona bardzo duża, krajowa i europejska inwestycja, która dotyczy obrony przed dronami i ochrony naszej granicy państwowej”. - Priorytetem jest wykorzystanie polskiego przemysłu obronnego – zapewnia wiceminister obrony.
Operacja „Szpej”? - Do tej pory przeznaczyliśmy dodatkowo ok. 5 mld złotych na zakup umundurowania i indywidualnego wyposażenia dla żołnierzy. Ma to dla nas fundamentalne znaczenie – mówi Gość Radia ZET. - Zapewniam, że dziś żaden żołnierz nie ma stalowego hełmu. Wszyscy mają nowoczesne, kevlarowe. Zakupiliśmy ok. 200 tys. hełmów kevlarowych, 100 tys. kamizelek kuloodpornych, 1,5 mln sztuk umundurowania, żeby zapełnić magazyny wojenne. Zawarliśmy ok. 150 umów, które dotyczą operacji „Szpej” i tego, żeby żołnierze mogli czuć, że państwo o nich dba – wylicza wiceszef MON.
Zdaniem Cezarego Tomczyka, „w mniej więcej 2018 roku, gdyby doszło do konfliktu, to stan polskiego umundurowania był tak żenująco niski, że gdyby do czegoś takiego doszło, to żołnierze biegaliby w piżamach albo dresach”. - Tak Macierewicz rozbroił polską armię – ocenia polityk.
Pytany przez słuchacza o to, czy ojciec trójki dzieci będzie zwolniony z ewentualnej mobilizacji, wiceminister obrony odpowiada: - Nie chciałbym o sprawach mobilizacyjnych opowiadać w radiu. - Pojawił się ostatnio pomysł resortu pracy i rodziny, żeby spod ew. mobilizacji wyłączeni byli rodzice, którzy mają 3 i więcej dzieci. Dyskusje się toczą – dodaje gość Bogdana Rymanowskiego.
Wiceszef MON zapewnia, że „Poradnik bezpieczeństwa” trafi w ciągu kolejnych tygodni do Polaków
- Ma ok. 20 stron, są tam najważniejsze informacje, które mogą też służyć w przyszłości, gdzie każdy może swoje informacje dopisać, np. najważniejsze telefony. Druk już trwa – odpowiada Cezary Tomczyk, pytany o „Poradnik bezpieczeństwa”. Minister zapowiada, że „trafi w ciągu kolejnych tygodni do każdego domu w Polsce”.
Minister Tomczyk o ministrze Przydaczu: Postawił prezydenta Nawrockiego w trudnej, głupiej i trochę bezmyślnej sytuacji
Pytany z kolei o szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, który w TVN24 stwierdził, że jeśli prezydent Ukrainy chce zobaczyć polskiego prezydenta, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wsiadł w pociąg i przyjechał do Warszawy, wiceszef MON komentuje, że „wyjątkowo głupia wypowiedź”. - Postawił prezydenta Nawrockiego w trudnej, głupiej i trochę bezmyślnej sytuacji. To prezydent Nawrocki powinien zdecydować, czy to on jedzie do Kijowa, czy ktoś przyjeżdża do niego – uważa Gość Radia ZET.
Cezary Tomczyk zaznacza, że „nie trzeba być geniuszem strategii, żeby wiedzieć, co się Polsce opłaca w tej sprawie”. - Jeśli chodzi o stosunki z Ukrainą – powinny być oparte o polskie interesy, a polskim interesem jest to, żeby Ukraina wygrała wojnę z Rosją – podkreśla wiceminister obrony narodowej.
Wypowiedzenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka? - Tego typu konwencje były pisane w zupełnie innych czasach, kiedy użycie migracji jako elementu, który ma wpłynąć na los innych państw albo nie był znany, albo nie był tak powszechny. Narzędzia musimy dostosować do obecnej sytuacji – komentuje wiceszef KO, pytany o wypowiedź premiera Tuska.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET