Zamknij

Czarzasty o środkach na KPO: Luzik, będzie je wydawała opozycja. Zagłosujemy wspólnie

12.01.2023 06:00

- Zakłada pan ewentualność, że nawet, jeśli poprawki opozycji do ustawie o Sądzie Najwyższym nie zostaną przyjęte przez PiS, to pan i tak zagłosuje za ustawą? – pyta Bogdan Rymanowski. - Zakładam każdą ewentualność. Najważniejszymi wskaźnikami są dla mnie: pieniądze dla Polski – bo za nimi głosowała Lewica – oraz wspólne stanowisko z opozycją – odpowiada Gość Radia ZET, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty.

Włodzimierz Czarzasty
fot. RadioZET

Wicemarszałek Sejmu podkreśla, że Polska musi te pieniądze dostać. Polityk dodaje: - Gdybyśmy 1,5 roku temu nie głosowali za pieniędzmi, które są w tej chwili przedmiotem pożądania wszystkich, to pieniędzy by nie było. Czarzasty uważa, że ówczesne głosowanie z PiS [PSL oraz Polską 2050 – red.] „okazało się, jedną z rozsądniejszych decyzji propaństwowych lewicy”. – Dziś zrobiłbym to drugi raz – deklaruje Gość Radia ZET.

Marszałek dodaje ponadto, że pieniądze w ramach KPO będzie już wydawała obecna opozycja. - Polski rząd jeszcze nie złożył wniosku o te pieniądze. Są terminy. Naprawdę luzik. Są takie sprawy, na które nie trzeba patrzeć partyjnie, a z pozycji Polki i Polaka – mówi Włodzimierz Czarzasty. Co zrobi cała opozycja z ustawą o SN? - Na razie wspólna decyzja opozycji jest taka, że w tej sprawie głosujemy na pewno wspólnie. Decyzje podejmiemy, jak wysłuchamy – komentuje gość Bogdana Rymanowskiego.

„Bingo! Kolejny raz opozycja ma to samo stanowisko”

Pytany o to, dlaczego Lewica wstrzymała się wczoraj od głosu ws. zmian w kodeksie wyborczym, współprzewodniczący formacji dokładnie opisuje ustalenia opozycji w tej sprawie. - Rano zbierają się szefowie klubów opozycyjnych, w gabinecie kolegi Gawkowskiego i ustalają: jeśli będzie wniosek o odrzucenie w I czytaniu kodeksu wyborczego, szefowie ustalają, że partie, które nie mają poprawek głosują za odrzuceniem, a te, które mają – PSL i Lewica – wstrzymują się – wyjaśnia Gość Radia ZET. Wicemarszałek Sejmu podkreśla, że współpraca opozycji jest w tej sprawie bardzo ważna. - Dlaczego mamy poprawki? Jeśli nie zostaną zrealizowane, to będziemy za odrzuceniem projektu. To ustaliliśmy na spotkaniu liderów klubów. Bingo! Kolejny raz opozycja ma to samo stanowisko. Wszyscy na opozycji tego chcą – mówi Czarzasty.

Krótka piłka: Będę pilnował programów socjalnych w rządzie, który stworzy opozycja

- Bliżej mi do premiera Morawieckiego, niż do ministra Ziobry? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Do obydwóch daleko – odpowiada Włodzimierz Czarzasty.

- Dla obrony programów socjalnych jestem gotów utworzyć koalicję z PiS? – pyta prowadzący.

- Nigdy. Będę pilnował programów socjalnych w rządzie, który stworzy opozycja – zapowiada polityk Lewicy.

- Jestem naprawdę inteligentnym liderem, więc Lewica spokojnie przekroczy 8 proc.? – pyta gospodarz programu.

- Lewica spokojnie przekroczy 10 proc. i to nie dzięki liderom, tylko swojej pracy oraz potencjalnie koalicji z PPS, Partią Razem, Unią Pracy np. – komentuje Gość Radia ZET.

- Choć większość Polaków jest przeciw, powiem wprost: wchodźmy do strefy euro? – pyta dziennikarz.

- Nie da się wprost wejść do strefy euro – uważa wicemarszałek.

- Za świetne wyniki finansowe prezesowi Obajtkowi należy się nagroda? – pyta Rymanowski.

- Nie, nie należy się nagroda – mówi Czarzasty.

Włodzimierz Czarzasty uważa, że masę wydatków można ograniczyć: koszt kancelarii premiera i prezydent, Kościół. 500+ nie dla najbogatszych? „Bardzo brałbym takie rozwiązanie pod uwagę”

- Jest masa wydatków niesocjalnych, które można ograniczyć: koszt Kancelarii Premiera, koszt Kancelarii Prezydenta, 8 mld co roku przeznaczanych na Kościół w sposób nietransparentny – wylicza w internetowej części programu „Gość Radia ZET” współprzewodniczący Nowej Lewicy. Dopytywany przez Bogdana Rymanowskiego o programy socjalne, Włodzimierz Czarzasty odpowiada: - Zastanawiam się nad tym, czy jeśli ktoś zarabia 2 mln rocznie, to powinien brać 3 tys. złotych dopłaty do węgla. Ograniczenie 500+ dla najbogatszych? - Należy zadać sobie pytanie, czy przy tym stanie finansów państwa dla kogoś, kto zarabia 2 mln rocznie, najważniejszą rzeczą jest branie 500+. Bardzo brałbym takie rozwiązanie pod uwagę - komentuje polityk. Czarzasty generalnie chwali 500+ i dodaje: - Jedyny żal mogę mieć o to, że nie przedstawiła tego Lewica. Zdaniem lidera tej formacji, pomoc powinni dostawać ci, którzy mają najniższe i średnie uposażenia.

„Dlaczego stawek podatku nie ma być 5?”

- Jako jedyni jesteśmy za progresją podatkową. Jak rządziło SLD, to były 3 stawki. A dlaczego tych stawek ma nie być 5? – mówi Gość Radia ZET. Zaznacza, że jak SLD przestawało rządzić, to stan finansów państwa był dobry.

Włodzimierz Czarzasty: Wydaje mi się, że Szymon Hołownia ma problemy z finansami. Potencjalny koalicjant musi mocno to przemyśleć. Wynająłbym najlepszych prawników

Sojusz Szymona Hołowni z Władysławem Kosiniak-Kamyszem? - Są elementy, które przemawiają za taką koalicją – programowe – ale wydaje mi się, że Szymon ma problemy związane z finansami, decyzjami PKW. Z tego, co wiem – również ta sama praktyka była w 2022. Jeśli by tak było, to każdy potencjalny koalicjant musi bardzo mocno to przemyśleć – ocenia Włodzimierz Czarzasty, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Współprzewodniczący Nowej Lewicy przypomina, że „wchodząc w koalicję trzeba brać pod uwagę wszystkie elementy dotyczące przyszłości: odpowiedzialność za rządzenie, realizację elementów programowych, bezpieczeństwo finansowe poszczególnych struktur”. - Jeśli ja miałbym wchodzić w tego typu koalicję, to wynająłbym najlepszych prawników i dałbym im zadanie: proszę mi napisać opinię, czy wejście w koalicję grozi mojej partii czymkolwiek. Jak miałbym informację, że grozi, to byłbym ostrożny – analizuje gość Bogdana Rymanowskiego.

Lider Lewicy dumny z prezydenta Dudy. „Rząd i prezydent robią dużo dobrego”

Pytany o prezydentów Polski i Ukrainy, którzy składali wczoraj kwiaty przed pomnikiem Orląt Lwowskich, Włodzimierz Czarzasty ocenia, że to „jeden z przełomów”. Powitanie Andrzeja Dudy na ulicach Lwowa? - Zdziwię pana: jestem [dumny – red.]. To jest prezydent Polski. Jestem bardzo krytyczny, jeśli chodzi o PiS, ale jeśli chodzi o Ukrainę, to rząd i prezydent robią dużo dobrego – uważa Gość Radia ZET.

Dopytywany o stosunek Niemiec do Ukrainy, polityk lewicy odpowiada, że ten się zmienia i trzeba rozmawiać z naszym zachodnim sąsiadem. - My również rozmawiamy. Bez przerwy – zaznacza. - To nie tylko kwestia zmiany nastawienia Scholza. To kwestia wytłumaczenia wszystkim Niemcom, że to, co było robione przez Merkel tyle lat – bezrozumne zawierzenie, że Rosja będzie porządnym partnerem – okazało się fiaskiem – komentuje Włodzimierz Czarzasty.

- Wątpię, by Zjednoczona Prawica się rozpadła. Myślę, że już jadą na samych oparach, ale do końca kadencji dojadą. Zdarzyło się to swego czasu również lewicy – mówi Czarzasty i dodaje, że w tej chwili obserwuje te same procesy. - Kłótnię między prezydentem, premierem, liderem partii. Lider jest w ogóle poza układem rządowym, prezydenckim, a rządzi – dodaje. Zdaniem marszałka, „ilość patologii, które PiS zaproponował w sensie państwa i rządzenia państwem, jest największa od czasu transformacji”.

RadioZET/MA