`

Piotr Zgorzelski o słabych sondażach: Żaden dzwon alarmowy. Wakacyjna zabawa

5 min. czytania
30.06.2025 19:40
Obserwuj nas na Google

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z PSL: Spadające sondaże koalicji rządzącej to żaden dzwon alarmowy, co by było gdyby było.

Piotr Zgorzelski
fot. RadioZET

Wicemarszałek Sejmu w Gościu Radia ZET

- Nie wiemy, kiedy będą wybory, ale na pewno nie będą w najbliższy weekend. To wakacyjna zabawa – co by było, gdyby było – tak Gość Radia ZET Piotr Zgorzelski ocenia ostatnie sondaże i wyraźnie spadające notowania koalicji rządzącej. Dzwon alarmowy? – Żaden – uważa wicemarszałek Sejmu z PSL.

Jego zdaniem „dyskusja o sondażach na 2,5 roku przed wyborami to zajęcie dla hobbystów”. Rządzący w ogóle nie przejmują się swoimi notowaniami? - Sondaże bierzemy pod uwagę, ale robimy swoje – komentuje polityk ludowców.

Zgorzelski: Niech Izba Kontroli ostatecznie zdecyduje i zamilknie

Pytany przez Beatę Lubecką o dzisiejszą decyzję Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN dot. ważności wyborów, Gość Radia ZET spodziewa się orzeczenia, że wybory były ważne. - Karol Nawrocki będzie legalnie wybranym prezydentem. O tym zdecydowali Polacy, suweren – dodaje polityk koalicji rządzącej. Piotr Zgorzelski przypomina również: - W polskim prawie jest domniemanie ważności wyborów i dopiero orzeczenie sądu, który mówi o tym, że wybory nie są ważne, otwiera ścieżkę do unieważnienia tych wyborów. - Jeśli do Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN składamy protesty wyborcze, uznając, że jest odpowiednia do tego, to niech ona ostatecznie zdecyduje, orzeknie i niech już zamilknie – apeluje wicemarszałek Sejmu.

„Prezydent Duda bawi się w psychiatrę albo psychoanalityka”

Coś niedobrego dzieje się z intelektem ministra sprawiedliwości – czyli Andrzej Duda o Adamie Bodnarze? - Widzę, że na ostatniej prostej prezydent Duda bawi się w psychiatrę albo psychoanalityka. Lepiej zastanowiłby się, czy nie powinien wziąć na siebie odpowiedzialności za to, że jest współtwórcą chaosu w wymiarze sprawiedliwości – komentuje Gość Radia ZET, choć przyznaje, że „gdyby w wymiarze sprawiedliwości do 2015 roku wszystko było okej, to nie można byłoby hasła reformującego wymiar sprawiedliwości wziąć na sztandary”.

- To, że prokurator generalny wszedł do całego procesu – od SN do liczenia głosów w sądach rejonowych – to dobrze. Moim zdaniem za mało i za późno. Powinien sporządzić raport, żeby wszyscy, którzy nie mają zaufania do Izby kontroli Nadzwyczajnej, mieli jasną informację od prokuratora generalnego, że nie było przekrętów – uważa polityk PSL.

Pytany o pożar metra w Warszawie, Piotr Zgorzelski odpowiada: - Skoro rzecznik MSWiA wypowiada się to znaczy, że w ten temat przynajmniej, jeśli chodzi o sprawdzenie, co jest grane, zaangażowane są służby. - Mam zaufanie do polskich służb i do stojącego na ich czele min. Siemoniaka – zaznacza polityk. Jego zdaniem nie można wykluczyć tezy, że może to być prowokacja czy dywersja.

Zniesienie dwukadencyjności? Piotr Zgorzelski zapowiada: Do końca tygodnia albo po niedzieli projekt trafi do Sejmu

- Czy należy zlikwidować dwukadencyjność w samorządach? – pyta Beata Lubecka.

- Oczywiście, że tak, bo władzę w tym zakresie trzeba oddać ludziom, a nie Sejmowi – odpowiada wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Innego zdania jest 59 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl. - Projekt poselski PSL jest gotowy. Złożymy go do końca tygodnia albo zaraz po niedzieli – zapowiada Gość Radia ZET, w internetowej części programu. Zdaniem polityka PSL, potrzebna jest też akcja, która pokaże, dlaczego w ogóle ludowcy wychodzą z takim pomysłem.

- Jeśli taki wójt, burmistrz, prezydent myśli, że będzie max 10 lat, to nie rozwinie perspektywy rozwoju osobistego, którą powiązałby z rozwojem swojej małej ojczyzny. W pierwszej kadencji będzie się uczył tego samorządu, a w drugiej szukał już sobie roboty – uważa Piotr Zgorzelski. Jego zdaniem to obywatele powinni decydować. - Jeśli wójt jest dobry, to niech będzie 3, 4, 5, 6 czy 7 kadencji. A jeśli jest zły, to niech zakończy swoją aktywność po 1 kadencji – ocenia wicemarszałek Sejmu. Polityk dodaje również: - Zgłaszam wniosek – bądźmy konsekwentni i ogłośmy dwukadencyjność w Sejmie i w Senacie.

Kiedy status osoby najbliższej trafi do Sejmu? Polityk PSL: Być może w lipcu

- My z Lewicą na żadne projekty światopoglądowe się nie umawialiśmy. Tutaj nie ma wspólnego mianownika ideowego. Jeśli chce coś przeprowadzić, to niech zacznie od Karola Nawrockiego, zapyta się czy im podpisze, a jeśli nie to po co w ogóle zawracać głowę – zaznacza Gość Radia ZET, pytany o związki partnerskie. Wicemarszałek Sejmu z PSL przyznaje również: - Pani minister Kotula przychodziła i do ministra Kosiniaka, do mnie przychodziła i rozmawialiśmy, rozmawialiśmy, rozmawialiśmy. Co z tego wynika? - No nic – komentuje Zgorzelski.

Dopytywany o to, co ze statusem osoby najbliższej, Piotr Zgorzelski odpowiada, że PSL ma już projekt i „być może w lipcu” wpłynie do laski marszałkowskiej.

Polityk PSL za „głęboką” rekonstrukcją rządu i „dobrymi resortami” dla liderów koalicji

- Rekonstrukcja powinna być głęboka, żeby ludzie, kiedy usłyszą, nie westchnęli „och, potrzeba było 1,5 miesiąca, żeby usłyszeć, że jest zmiana kosmetyczna”. Mam nadzieję, że nie będzie to zmiana kosmetyczna – mówi gość Beaty Lubeckiej. Zdaniem Piotra Zgorzelskiego, „liczba stanowisk ministerialnych i samych resortów musi być zmniejszona oraz jeśli ma być restart, który przyniesie nową energię, to najbardziej optymalne rozwiązanie – lider największej partii premierem, a pozostali liderzy do rządu, na wicepremierów, z dobrymi resortami”. Polityk uważa, że jeden lider powinien być szefem MSWiA, drugi lider szefem MSZ „i do boju”.

Lewica powinna oddać tekę wicepremiera Polsce 2050? - A co to Polaków obchodzi? Ty masz, ty masz to, ja ci dam to… Taka dyskusja nawet nie powinna być w przestrzeni publicznej – uważa Gość Radia ZET.

Sytuacja na granicy z Niemcami? - Należy zwiększyć ilość patroli i nie dopuszczać do sytuacji, w której opozycja będzie wykorzystywała to politycznie, włącznie z propozycjami zamknięcia granicy – uważa polityk koalicji rządzącej. - Jeśli faktycznie to wszystko, co mówi opozycja byłoby prawdziwe, to czasowe, chwilowe, może rotacyjne zamykanie granicy byłoby konieczne, ale ja jestem z takiego pokolenia, które pamięta kolejki samochodów i tirów na granicy z NRD, z pokolenia, które mocno się cieszyło, że mamy Europę bez granic – dodaje Piotr Zgorzelski. - Minister Siemoniak, MON dało swoje siły. Patrole żandarmerii podległej pod MSWiA, Straży Granicznej i być może Żandarmerii wojskowej. Będą zwiększone patrole jeszcze bardziej – zapewnia Gość Radia ZET. – Kontrole powinny być zwiększone, przez ŻW i do tego stopnia, by uspokoić nastroje społeczne – podkreśla wicemarszałek Sejmu.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET