`

Czy koty zawierają przyjaźnie? Eksperci nie mają złudzeń

2 min. czytania
Aktualizacja 19.03.2025
19.03.2025 15:14
Obserwuj nas na Google

Koty często postrzegane są jako socjopaci, ale to krzywdzący stereotyp. Rzadziej niż psy zawierają przyjaźnie – to fakt – ale można im w tym pomóc. W jaki sposób – podpowiadają ekspertki z Uniwersytetu La Trobe.

Koty
fot. Shutterstock

 

Zobacz także

Kilka kotów w domu

Jeśli twój kot wydaje ci się samotny i chcesz go uszczęśliwić towarzyszem, najpierw poradź się dobrego behawiorysty. Przyjęcie kota na „dokocenie” to ryzykowny manewr, który może odbić się na kondycji psychicznej całego domu. Ekspertki z Uniwersytetu La Trobe ostrzegają, że „przepis na kocią przyjaźń jest nieco skomplikowany”.

Wśród kotów domowych największą szansę na przyjaźń mają dwa wykastrowane samce. Z kotką prędzej zaprzyjaźni się kot niż druga kotka. Dwie samice mają najmniejszą szansę na przyjaźń. „Decyduje pierwsze spotkanie” – podpowiadają behawiorystki z australijskiego Uniwersytetu La Trobe, Deanna Tepper, Jessica Dawson i Joanna Shnookal, w „The Conversation”.

  1. Jeśli masz wykastrowanego kota, najprędzej zaprzyjaźni się on z drugim wykastrowanym kotem.
  2. Kotka prędzej zaprzyjaźni się z kotem niż z drugą kotką.
  3. Wzięcie drugiej kotki na dokocenie to najbardziej ryzykowny manewr.
Redakcja poleca

Co ciekawe, wśród wolno żyjących kotów jest nieco inaczej. „Badania nad dynamiką kotów żyjących na wolności wykazały, że bliskie relacje są bardziej prawdopodobne i trwają dłużej, jeśli są to dwie, blisko spokrewnione samice, które dorastały razem” – piszą ekspertki.

I przestrzegają, że zachowania, które często postrzegamy jako przyjazne – wspólne szarżowanie, walka czy pościgi – wskazują raczej na narastający lub już trwający konflikt. „Zachowania, które mogą wskazywać na przyjaźń między dwoma kotami, obejmują lizanie futra, pocieranie głowami, spędzanie czasu razem i wspólną zabawę” – czytamy w „The Conversation”.

Źródło: Radio ZET/The Conversation

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET