`

Polska technologia poleci na Marsa. Kluczowy test zakończył się sukcesem

3 min. czytania
15.10.2026 12:29
Obserwuj nas na Google

Polska firma zbudowała rampę, po której na powierzchnię Marsa, w czasie misji ExoMars, ma zjechać łazik Rosalind Franklin. Konstrukcja przeszła trudne testy. ESA właśnie udostępniła z tego nagranie.

Na zdjęciu robot marsjański na pustyni, otoczony grupą ludzi z aparatami fotograficznymi.
fot. Jon Nazca / Reuters / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką rolę pełni polska firma Astronika w misji ExoMars.
  • Jakie systemy opracowała Astronika dla łazika Rosalind Franklin.
  • Dlaczego testy mechanizmu zjazdowego były szczegółowe i wymagające.
  • Jakie wyzwania musi pokonać system zjazdowy na Marsie.

Polska firma odpowiada za dwa systemy misji ExoMars

Europejska misja ExoMars startuje już za dwa lata. Za dwa systemy tej misji odpowiada polska firma Astronika. Pierwszy system to mechanizmy opuszczania łazika Rosalind Franklin na Marsa, drugi to rozkładane anteny. Europejska Agencja Kosmiczna udostępniła nagranie z testów mechanizmu, który pozwala łazikowi zjechać z lądownika na powierzchnię Czerwonej Planety.

W trakcie dwumiesięcznej kampanii testów (prowadzonej w ośrodku ALTEC w Turynie) bliźniaczy model łazika ponad dwadzieścia razy zjechał po polskim systemie zjazdowym w warunkach naśladujących warunki Marsa. Jak podkreślają eksperci Astroniki, mechanizm został poddany większym obciążeniom niż przewidywane na Marsie. Specjalne urządzenie przejmowało dwie trzecie ciężaru 300-kilogramowego łazika, by odwzorować trzykrotnie słabsze przyciąganie Marsa. 

Konstrukcję sprawdzano w warunkach imitujących Marsa

Lądownik pochylano o 20 stopni, a pod systemem zjazdowym umieszczano przeszkody, symulujące scenariusz, w którym platforma osiada na głazie lub zboczu. System poradził sobie doskonale. Eksperci dodają, że zejście z lądownika na powierzchnię planety to jeden z najtrudniejszych manewrów. „Na Marsie będziemy mieli tylko jedną szansę. Po zjeździe nie ma odwrotu, więc musimy zrobić to dobrze” – podkreśla Eric Zekri, lider zespołu łazika ExoMars w ESA.

Inżynierowie Astroniki podkreślają ponadto, że system zjazdowy (w języku angielskim określany jako Egress) musi nie tylko działać w warunkach innej planety, ale także przetrwać start rakiety, wielomiesięczny lot przez przestrzeń kosmiczną i lądowanie.

„Tak dobre wyniki polskich mechanizmów to świetna wiadomość, szczególnie w obliczu nadchodzących kolejnych misji z udziałem europejskich łazików”

 – mówi Maksymilian Gawin, kierownik projektu EGRESS & ADB w Astronice, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP. Jak dodał, Astronika, dzięki dobrej współpracy z ESA i dostawcami dla sektora kosmicznego, ma szanse zostać liderem producentów systemów opuszczających łaziki i dostarczać je dla misji marsjańskich, księżycowych, i na inne ciała niebieskie. „Polskie systemy mogłyby gwarantować bezpieczeństwo zjazdu łazików w całym Układzie Słonecznym” - zauważył.

Rosalind Franklin ma wylądować na Marsie w 2030 roku. Będzie szukał śladów dawnego życia

Łazik Rosalind Franklin będzie pierwszym europejskim pojazdem planetarnym – wyląduje na Marsie w 2030 roku. Jako pierwszy w historii będzie wiercił do dwóch metrów pod powierzchnią, by szukać śladów dawnego życia.  Przez całą podróż z Ziemi, trwającą ponad rok, trzymetrowy aluminiowy system zjazdowy pozostanie złożony i zablokowany. Po wylądowaniu musi się samoczynnie rozłożyć, działając w temperaturze sięgającej kilkudziesięciu stopni poniżej zera, i w atmosferze ponad sto razy rzadszej niż ziemska. Jak tłumaczą specjaliści, system daje łazikowi dwie drogi: z przodu i z tyłu lądownika, a kierunek zjazdu wybiorą operatorzy na Ziemi, znając okolicę jedynie ze zdjęć z orbity.

Redakcja poleca

Wcześniej system przeszedł testy wibracyjne, symulujące start rakiety, oraz dwutygodniowe testy w komorze termiczno-próżniowej, gdzie panowała temperatura minus 70 st. C i niemal próżnia. Przeszedł też rygorystyczne procesu redukcji drobnoustrojów, aby nie zanieczyścić Marsa organizmami z Ziemi. Astronika odpowiada za projekt i budowę autonomicznego systemu zjazdu w ramach europejskiego konsorcjum przemysłowego. Liderem misji jest Thales Alenia Space, a platformę lądowania buduje Airbus.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET