Na tej plaży regularnie pojawiają się ludzkie kości. To zagadka dla archeologów
W zatoce Dunraven położonej w Walii znajduje się upiorna plaża. Jak podaje BBC, raz na jakiś czas znajdowane są tu ludzkie kości. Ostatniego odkrycia dokonał 7-letni chłopiec, który zabrał znalezisko do domu, myśląc, że to szczątki dinozaura…
Zatoka Dunraven leży w południowej Walii i stanowi element wybrzeża Morza Celtyckiego. To urokliwe miejsce potrafi przerazić: na plaży regularnie pojawiają się ludzkie kości. Zdaniem archeologów mogą być one bardzo stare: pochodzą nawet z XVI wieku. W 2014 roku na plaży znaleziono kości dwóch ludzkich nóg, a pięć lat później fragmenty szkieletów co najmniej sześciu osób. O plaży głośno zrobiło się również za sprawą Christophera Reesa, który spacerując z synem i psem, zauważył kości. Siedmioletni syn mężczyzny postanowił zabrać znalezisko do domu. Szybko okazało się, że kości należą do człowieka. Christopher postanowił zawiadomić policję, podejrzewając, że w zatoce mogło dojść do wypadku. Specjaliści ustalili jednak, że znalezione kości pochodzą sprzed kilkuset lat.
Również w kwietniu 2024 na walijskiej plaży odnaleziono kolejne ludzkie szczątki. Dlaczego pojawiają się one akurat tutaj? Naukowcy mają kilka teorii. Jak piszą:
“Wiemy, że w okresie prehistorycznym mieszkańcy tej okolicy często chowali swoich zmarłych w jaskiniach. Mamy także dowody archeologiczne na zaciekłą bitwę, która miała miejsce w pobliżu tego miejsca w I wieku. Kości mogą również należeć do ofiar katastrof na morzu, do których dochodziło w tych okolicach w XVI i XVII wieku”.
- Archeolodzy byli zdumieni. Znaleźli "pozaziemski sztylet"
- "Żyły nawet 500 lat temu". "Niespodzianka" na budowie II linii metra
- Oczy dookoła głowy. Tajemnicze stworzenie na dnie morza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET