Prof. Jan Zalasiewicz to światowej sławy geolog, emerytowany profesor Uniwersytetu w Leicester, jeden z propagatorów koncepcji antropocenu - epoki geologicznej charakteryzującej się znacznym wpływem człowieka na ekosystem. Zdaniem naukowca antropocen stał się faktem, tylko brakuje rzetelnej dyskusji na ten temat.
Antropocen: co zostanie po ludziach?
Prof. Jan Zalasiewicz w rozmowie z PAP przekonuje, że jednym z powodów, z jakich antropocen wciąż nie został uznany przez Międzynarodową Komisję Stratygrafii i sprawującą nad nią pieczę Międzynarodową Unię Nauk Geologicznych jest krótki czas trwania antropocenu - zaledwie 70 lat.
- Jak czas jednego ludzkiego życia może być epoką? Dla mnie odpowiedź jest oczywista, gdy spojrzymy na wykres tempa zmian spowodowanych przez człowieka. Do niedawna na wykresie była pozioma linia: ludzie pojawiają się na Ziemi, uprawiają rolę, budują miasta i imperia, ale planeta pozostaje taka sama. Jednak mniej niż sto lat temu na diagramie nastąpił niemal pionowy pik - zauważa prof. Zalasiewicz w rozmowie z PAP.
- Można znaleźć analogię: 66 milionów lat temu w Ziemię w Meksyku uderzył meteoryt. Zdarzenie trwało mgnienie oka, a jednak spowodowało kolosalne zmiany na planecie. Wyginęły miliony gatunków, zakończyła się dominacja dinozaurów, zaczęły rozwijać się ssaki. 70 lat po uderzeniu meteorytu świat był już zupełnie inny. Teraz jesteśmy w podobnym momencie przemian, nie możemy już wrócić do warunków holocenu - dodaje geolog.
Zdaniem naukowca po naszej epoce zostaną głównie:
- beton,
- mikroplastik,
- plomby,
- implanty,
- szkło (choć zapewne zmatowieje),
- tkaniny syntetyczne.
„Nie ma wątpliwości, że pozostawimy po sobie bardzo wyraźny zapis kopalny. Przyszli geolodzy nie będą mieli problemów z odnalezieniem śladów antropocenu” - mówi prof. Zalasiewicz.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Zbadano tajemniczą mumię „syreny”. Naukowcy poznali prawdę
- W oceanach jest 100 razy więcej plastiku, niż dotychczas sądzono. „11 milionów ton”
- Poziom oceanów zagraża Europie. „Konieczne będą przesiedlenia”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET