Niezwykłe zjawisko na niebie. Zbliża się kulminacja. Jest jedno „ale"
Zbliża się maksimum roju Drakonidów. Ich główną cechą jest zmienność. Często pojawia się zaledwie kilka meteorów, ale w niektórych latach można na niebie podziwiać aż kilkaset rozbłysków w ciągu godziny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zjawisko związane jest z rojem drakonidów i kometą 21P/Giacobini-Zinner.
- Kiedy najlepiej obserwować kulminację roju drakonidów.
- Gdzie znajduje się radiant roju drakonidów na niebie.
- Jakie warunki pogodowe mogą utrudnić obserwację drakonidów.
Kulminacja roju drakonidów już tej nocy
Zjawisko roju drakonidów jest związane z fragmentami komety 21P/Giacobini-Zinner. Jej orbita przecina ziemską co około 6,6 roku. Drakonidy charakteryzują się dużą zmiennością. Najczęściej rój jest mało aktywny, ale czasem można oglądać nawet kilkaset meteorów w ciągu godziny. Ich odłamki wchodzą w atmosferę z dość niską prędkością. Ich „ślady” znikają na niebie trochę wolniej, niż w przypadku innych, szybszych rojów.
Maksimum roju w tym roku przypada na noc z czwartku na piątek około godziny 3.00. Najlepszy moment do obserwacji będzie po północy. Radiant Drakonidów (czyli punkt, z którego wydaje się, że „wylatują” meteory) będzie dość nisko. Radiant zlokalizowany jest w gwiazdozbiorze Smoka, a dokładniej w jego głowie, czworoboku, który skonstruowany jest z jasnych gwiazd. Obserwacje w tym roku nie utrudni Księżyc, gdyż zbliża się do nowiu. W dodatku wąski sierp na niebie pojawi się dopiero rano.
Pogoda utrudni obserwację
Sytuację obserwacyjną może utrudnić tylko pogoda. Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w nocy wystąpi zachmurzenie umiarkowane i duże. Ponadto możliwe są przelotne opady deszczu, a nad morzem i w zachodniej części Karpat mogą wystąpić burze. Wysoko w górach w dodatku popadać może też deszcz ze śniegiem i śnieg. Spaść może nawet do 10 milimetrów deszczu, a na wschodzie, południu i wybrzeżu do 15 milimetrów. Na krańcach południowo-wschodnich opady mogą być najbardziej intensywne - do 20 milimetrów.
Jeżeli jednak uda nam się uchwycić pogodną aurę, to meteory będą widoczne gołym okiem w pewnej odległości od radiantu. Najlepsze obserwacje zapewni teren oddalony od źródeł sztucznego światła, które może utrudnić oglądanie „spadających gwiazd”. Zdaniem organizacji astronomicznej International Meteor Organization w tym roku Drakonidy nie powinny sprawić niespodzianki. Ma być ich średnio pięć na godzinę.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl/IMGW
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET