Łódź po wodą, szpital zalany. Po nawałnicy trzeba było zamknąć SOR
W poniedziałek nad Polską przeszły gwałtowne burze z ulewnym deszczem. Trudna sytuacja jest przede wszystkim w Łodzi, gdzie zalane są ulice, a budynki podtopione. Woda wdarła się m.in. do szpitala Kopernika. Tamtejszy SOR trzeba było zamknąć.
Usuwanie skutków gwałtownej burzy, która przeszła nad Łodzią potrwa jeszcze do późnych godzin nocnych. Strażacy mają pełne ręce roboty. W mieście nadal wiele ulic przypomina rwące potoki. „Do usuwania skutków ulewy zostali skierowani wszyscy strażacy, którzy teraz pomagają usnąć skutki nawałnicy. Do tej pory odnotowaliśmy ponad 70 zgłoszeń, głównie dotyczących połamanych konarów drzew, zalanych posesji i samochodów, w których byli też uwięzieni kierowcy” – mówił wczesnym wieczorem rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Łodzi mł. ogn. Łukasz Górczyński.
Niestety woda wdarła się też do szpitala Kopernika. "Z powodu ulewy i jej fatalnych dla naszego szpitala skutków, zmuszeni jesteśmy chwilowo zamknąć Szpitalny Oddział Ratunkowy" - czytamy na stronie szpitala na Facebooku. Pacjenci są obecnie kierowani do innych placówek.
Zalane ulice i samochody, połamane drzewa. Oto krajobraz po nawałnicyW wielu miejscach w związku z duża ilością wody wciąż jednak nieprzejezdne są ulice. Łódzkie MPK przekazało, że z powodu dużych rozlewisk i zapchanych studzienek są utrudnienia w kursowaniu autobusów i tramwajów. Pojazdy komunikacji miejskiej kursują z opóźnieniem.
Uwaga, nadchodzą silne deszcze i gwałtowne burze. IMGW: zagrożonych 5 województwRadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET