`

Łowcy Mrozu ostrzegają: tej zimy możliwe rekordy, nawet -50 stopni Celsjusza

1 min. czytania
17.10.2022 14:32
Obserwuj nas na Google

Łowcy Burz, którzy informują nas o zbliżających się nawałnicach, mają swoich naśladowców. Mowa o Łowcach Mrozu, którzy ruszyli w Tatry, aby szukać najzimniejszych miejsc w naszym kraju.

łowcy mrozu
fot. Shutterstock

Łowcy Mrozu chcą odnaleźć najzimniejsze miejsca w Polsce. Tej  zimy spodziewają prawdziwych rekordów sięgających nawet -50 stopni Celsjusza. Z badaczami rozmawiał reporter Radia ZET Przemek Taranek.

Na dnie kotłów litworowego i mułowego w Tatrach Zachodnich zainstalowano aparaturę pomiarową. - To prawdopodobnie najzimniejsze miejsca w Polsce - tłumaczy Michał Wróblewski, jeden z badaczy.

Redakcja poleca

Łowcy Mrozu: mogą paść rekordy, nawet -50 stopni Celsjusza

- Są to takie naturalnie powstałe zagłębienia terenu, coś na wzór krateru. Przez to są tam ekstremalne mrozy. Dzieje się tak dlatego, że zimne powietrze jest dużo cięższe od ciepłego i woda spływa na dół. Z tego miejsca nie ma gdzie uciec, więc się tam kumuluje - tłumaczy Wróblewski.

We wspomnianych kotłach już wkrótce zapadnie "noc polarna" - zapowiadają Łowcy Mrozu.

- Oznacza to, że przez pewien okres w roku, tam gdzie są położone kotły, nie zagląda słońce. Dzieje się tak dlatego, że w ciągu miesięcy zimowych słońce świeci niżej, a z południowej strony kotłów są wysokie skały.

5 lat temu na południu Polski temperatura spadła do -37 stopni Celsjusza. W kotłach jest zazwyczaj o 10 proc. niższa. Statystycznie, co 5-6 lat mamy falę ekstremalnie dużych mrozów, więc są spore szanse na rekordy w tym roku.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET