Dorian dotrze do Europy. Czy zagraża nam huragan?
Dorian, który na wyspach Bahama zabił co najmniej 20 osób, a kraj zrównał z ziemią, dotrze do Europy. Huraganem już jednak wtedy nie będzie. Na naszym kontynencie pojawi się jako niżowy wir. Co to oznacza?
Huragan Dorian przyniósł ogromne straty na Bahamach i pozostawił po sobie krajobraz jak po wojnie. Wiatr pędzący z prędkością ponad 300 kilometrów na godzinę zrywał dachy, a drzewa wyrywał z korzeniami. Fale miały wówczas nawet 9 metrów wysokości, a poziom wody miejscami sięgał dachów domów.
Teraz Dorian jako huragan trzeciej kategorii stanowi zagrożenie dla wschodniego wybrzeża USA.
>> Huragan Dorian - online na żywo. Jak sprawdzić, gdzie się teraz znajduje? [MAPA LIVE, RADAR]
Eks-huragan Dorian w Europie
Jeśli prognozy synoptyków się sprawdzą, w niedzielę Dorian zmieni kierunek i ruszy w kierunku Grenlandii. Ale huraganem już wtedy nie będzie. Meteorolodzy będą klasyfikować go jako niżowy wir. 10 września ma dotrzeć do Islandii, przynosząc ulewne deszcze ze śniegiem, silne porywy wiatru do 100 kilometrów na godzinę i fale sięgające nawet 10 metrów wysokości.
Kolejnego dnia, w środę, ekshuragan Dorian ma dotrzeć do wybrzeży Irlandii i Szkocji. Wiatr będzie wówczas wiał z prędkością do 90 kilometrów na godzinę. Później Dorian zacznie się „rozpraszać” i nie powinien już nikomu zagrażać.
Dorian zaznaczy się również w pogodzie w naszym kraju – pisze portal TVN Meteo. Z ostatnich prognoz wynika, że za tydzień ma przynieść nieznaczne opady deszczu rzędu do 5-10 l/mkw. Powieje przy tym silniejszy zachodni wiatr, do 50-60 km/h.
RadioZET.pl/TVN Meteo
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET