Atak zimy na Lubelszczyźnie, nawet 25 stopni mrozu. Zebrał się sztab kryzysowy
Lubelszczyzna szykuje się na ekstremalne mrozy – nad region nadciąga fala arktycznego powietrza, która może przynieść temperatury rzędu -25 stopni Celsjusza. Wojewoda Krzysztof Komorski zwołał sztab kryzysowy, by uniknąć komunikacyjnego paraliżu, a w gotowości czekają nie tylko pługopiaskarki, ale i PCK. Służby apelują o szczególną ostrożność: policja przypomina o pełnych bakach paliwa, a straż pożarna ostrzega przed "cichym zabójcą" i apeluje o montaż czujek tlenku węgla podczas wzmożonego sezonu grzewczego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie prognozy zapowiadają atak zimy na Lubelszczyźnie.
- Co obejmuje plan sztabu kryzysowego na Lubelszczyźnie.
- Dlaczego ważne jest kontrolowanie umów samorządów z firmami drogowymi.
- Jakie środki bezpieczeństwa zalecają służby w obliczu niskich temperatur.
Atak zimy na Lubelszczyźnie. Zebrał się sztab kryzysowy
Na Lubelszczyźnie zebrał się sztab kryzysowy - to w związku z zapowiadanym tam atakiem zimy. Z prognoz synoptyków wynika, że od środy do soboty temperatura może spaść tam nawet do -25 st. Celsjusza. Spodziewane są też intensywne opady śniegu, zwłaszcza w południowej części województwa.
Region chce uniknąć "ewentualnych błędów" z północy Polski i ma na to plan. Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski zapewnia, że służby są gotowe na każdy scenariusz. W gotowości są już pługopiaskarki, kontrolowane mają być też zaśnieżone dachy w regionie. Jeśli kierowcy utkną w samochodach, na pomoc ruszy Polski Czerwony Krzyż.
- Jeżeliby się tego typu historia przydarzyła, to oni są w stanie się zająć dostarczaniem ciepłych posiłków, kawy czy herbaty - powiedział Krzysztof Komorski. Wojewoda zlecił też kontrole umów, jakie samorządy podpisują z firmami, które zabezpieczają drogi i holują ciężki sprzęt. Służby chcą mieć pewność, że w razie paraliżu, akcja ratownicza nie będzie zakłócona.
Niebezpieczna pogoda w Polsce. Służby apelują
Zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie Olgierd Olesiak zaapelował do kierowców o "dostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach". - Pamiętajmy o tym, że zawsze możemy spotkać się z sytuacją kryzysową. Zapewnijmy sobie łączność telefoniczną, zatankujmy pojazdy - dodał. Podkreślił, że na ten moment wszystkie drogi są "praktycznie czarne".
- My niezmiennie jako PSP apelujemy o montaż czujek dymu, czujek tlenku węgla. Przy niskich temperaturach to ogrzewanie naszych mieszkań jest wzmożone, a za tym idzie większe ryzyko powstania nieszczelności. To zagrożenie istnieje, także montujmy czujki - zaapelował z kolei komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, starszy brygadier Zenon Pisiewicz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET