Metr śniegu w górach i 20 stopni w mieście. Zaskakujące prognozy na majówkę
Słońce, 20 stopni Celsjusza i... metr śniegu na szczytach. Tegoroczna majówka w Tatrach zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie, ale i niebezpiecznie. Podczas gdy w Zakopanem turyści będą cieszyć się wiosennym ciepłem, w wyższych partiach gór wciąż królują zimowe warunki i zagrożenie lawinowe. Ratownicy TOPR apelują o rozwagę, przypominając o niedawnym śmiertelnym wypadku na Świnicy oraz o budzących się niedźwiedziach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie temperatury prognozowane są na majówkę w Tatrach.
- Dlaczego ważne jest przygotowanie do wędrówek w górach.
- Co zrobić, aby uniknąć spotkania z niedźwiedziem.
- Jaki sprzęt jest niezbędny podczas wędrówek w Tatrach.
Majówka w Tatrach. Będzie nawet 20 st. Celsjusza
Jeszcze kilka dni temu prognozy pogody na tegoroczną majówkę sugerowały, że na rodzinny wyjazd lepiej zabrać cieplejsze ubrania. Długoterminowe prognozy mają jednak to do siebie, że nie zawsze się sprawdzają - tak jest tym razem. Okazuje się bowiem, że możemy liczyć na odrobinę długo wyczekiwanego ciepła.
Tak będzie chociażby w Tatrach. Według najnowszych przewidywań synoptyków w Zakopanem w sobotę i niedzielę słupki rtęci wskażą nawet 20 st. Celsjusza. Na dobrą zabawę mogą liczyć też fani białego szaleństwa. - Na Kasprowym w tym momencie leży około metra śniegu, więc sezon narciarski mógłby trwać jeszcze długo, ale zwyczajowo do 3 maja wyciąg w Kotle Gąsienicowym będzie działał - mówi Radiu ZET przewodnik z Tatrzańskiego Parku Narodowego Tomasz Zając.
W wysokich partiach gór wciąż jest niebezpiecznie
Ci, którzy majówkę planują spędzić na aktywnym wypoczynku w górach, muszą się jednak odpowiednio przygotować. Nadal obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. - To niski stopień ostrzeżeń, jednak śnieg jest bardzo twardy, szczególnie o poranku. Wymaganym sprzętem są więc raki, czekan i kask - apeluje Tomasz Zając.
O tym, że w wysokich partiach gór wciąż jest niebezpiecznie świadczy fakt, że zaledwie w poniedziałek 27 kwietnia doszło tam do śmiertelnego wypadku. Turysta poślizgnął się na oblodzonym szlaku na Świnicę i spadł na słowacką stronę Tatr. - Każda wywrotka, potknięcie, mogą mieć opłakane skutki, dlatego po górach poruszajmy się ostrożnie i powoli - dodaje Tomasz Zając.
Uwaga na niedźwiedzie. Najważniejsze zasady bezpieczeństwa
Przypomina też o tym, że w Tatrach - również przy szlakach, a nawet w mieście - możemy spotkać niedźwiedzie, które teraz prowadzą młode. - Zakopane jest generalnie w bezpośrednim sąsiedztwie TPN, więc te niedźwiedzice, szczególnie wiosną, schodzą do miasta i szukają pożywienia - mówi.
- Pamiętajmy, że taki niedźwiedź nie ma człowieka w swoim menu i raczej unika jego obecności. No ale jeżeli go sprowokuje, zaczniemy podchodzić, krzyczeć czy uciekać, to może zaatakować. Pamiętajmy, że niedźwiedź ma ten sam odruch co pies, więc jeśli zaczniemy uciekać, to on zacznie nas gonić - informuje i przypomina, że te zwierzęta potrafią biec z prędkością do 50 km na godz., dla porówniania - Usain Bolt, czyli najszybszy człowiek na ziemi, osiągał prędkość do 44 km na godz.
Tomasz Zając ocenia, że w przypadku niedźwiedzi najbardziej niebezpieczne są trzy sytuacje. - Pierwsza, kiedy wejdziemy pomiędzy niedźwiedzicę a młode i taka sytuacja najpewniej miała miejsce w Bieszczadach (tam po ataku niedźwiedzia zginęła kobieta - red.). Druga sytuacja to wycieczka do lasu z psem. Niedźwiedź może się poczuć zaniepokojony, a pies oczywiście się schowa koło właściciela, co może spowodować atak. No i trzeci, najważniejszy czynnik to dokarmianie - mówi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET